wtorek, 19 stycznia, 2010 - 15:03

boot menu w XP Mode

Autor: nExoR | Kategorie: tips'n'tricks, virtualization

podczas bootowania maszyny w XPMode.. czy może po prostu wirtualki w nowym VirtualPC dla w7 - pojawia się pasek postępu i nie ma możliwości wejścia do BIOSu czy wybrania opcji bootwania [Last Known, safe mode etc].
okazuje się, że dostęp do tych opcji jest bardziej prosty niż mi się wydawało - bo najpierw przegrzebałem wszystkie opcje konfiguracji… a wystarczy normalnie podczas bootowania nacisnąć ‘del’ [BIOS] lub F8 [boot menu] - bo o ile obrazu nie widać, to przecież nie znaczy, że go nie ma q:

eN.

środa, 2 grudnia, 2009 - 8:45

Hyper-V – parę przydatnych narzędzi

Autor: domel | Kategorie: freeware, server, tools, virtualization

Ostatnio grzebałem i szukałem czegoś fajnego do Hyper-V.

Pierwszą rzeczą, którą znalazłem był gadżet do sidebar-a, który pozwala monitorować, zarządzać i podłączać się do maszyn i serwerów http://mindre.net/post/Hyper-V-Monitor-Gadget-for-Windows-Sidebar.aspx. Sporym minusem jest niedziałanie dla H-V działającego lokalnie (widzi zużycie RAM, ale już nie maszyny) – pokazane na przykładzie ostatniego serwera na obrazku poniżej:

image

Drugim fajnym znaleziskiem jest wszystkim pewnie znany HVRemote http://blogs.technet.com/jhoward/archive/2008/11/14/configure-hyper-v-remote-management-in-seconds.aspx przydatny, jak komuś nie chce się grzebać w WMI i Authorization Manager (azman.msc)

na razie to tyle – ktoś ma coś ciekawego…

poniedziałek, 12 października, 2009 - 12:43

Sysinternals Disk2vhd

Autor: cabi | Kategorie: virtualization

Ktoś już używał może?

Program pozwalający zrobić obraz dzialajacego systemu i odpalenie go w VM :)

Konieczna pozycja w programach, które warto mieć pod ręką.

http://technet.microsoft.com/en-us/sysinternals/ee656415.aspx

wtorek, 15 września, 2009 - 13:15

kierunek wirtualizacji

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization

wirtualizacja to niewątpliwie kierunek w którym zmierza całe IT – w zasadzie od samego początq, nawet kiedy jeszcze nie używało się tego słowa. dodawanie kolejnych warstw abstrakcji pozwalających komponentyzować rozwiązania i budować z klocków różnych producentów, potem wprowadzenie abstrakcji na poziomie sprzętu i oddzielnie aplikacji od systemu… i tak dalej, dalej – aż do dumnie brzmiące “Dynamic IT”.

na początq września odbyła się największa konferencja poświęcona technologiom wirtualizacji, pojawiają się na niej i najwięksi i mniejsi gracze w tych technologiach. takie eventy są zawsze okazją do zapowiedzi nowych produktów a co za tym idzie – wyznaczają trendy. w tym roq cała konferencja była pod przewodnim hasłem “cloud computing” – a więc chyba najmłodszej dziedziny jaka powstaje – i rośnie jak na drożdżach.

“[…] the vision then is to move from the “simple” server consolidation to an internal/external cloud architecture to the mythical world of autonomic computing.”

rozproszony mainframe w chmurze? kogo obchodzi skąd bierze się moc obliczeniowa i od ilu dostawców? kogo obchodzi gdzie fizycznie przechowywane są dane [raczej pytanie jest – jak bardzo są bezpieczne]. tak de facto to takie trendy i technologie są od lat tylko obecnie przyjmują postać rozbudowanych, ujednoliconych systemów. Internet wymusza inny sposób myślenia – rozległy. na konferencji pojawiło się sformuowanie “software mainframe” – imho wynika to z tego, że coraz bardziej zaciera się potrzeba granicy pomiędzy sprzętem/systemem/aplikacją – czy to klaster, czy mainframe, czy klaster mainframów, czy cokolwiek innego… enduser ma dostać aplikację, bazy mają dostać moc obliczeniową – to są cele.

co to dynamic IT? to między innymi takie nowe wynalazki jak CaaS/DaaS czyli Computer-as-a-Service/Desktop-as-a-Service, które są środowiskiem VDI w chmurze. może firmy przestaną się zastanawiać czy wybrać HP, Della, IBM czy inny sprzęt. po co mają się zastanawiać jakie są koszty takiego sprzętu, amortyzacji, złomowania itd, itd, itd… może lepiej zgłosić się do firmy i powiedzieć: “potrzebujemy środowiska dla X użytkowników i takich aplikacji {lista}”. wchodzi się na portal i “zakłada nowego PC” tak jak zakłada się konto na gmailu. user może się logować i korzystać – jakiś cienki klient z RDP/Xwindow/NX/whatever. koniec z problemami deploymentu i utrzymywania helpdesq zajmującego się wymianą dysków i odkurzaniem wiatraczków.

oczywiście pytań jest wiele – o wydajność, o bezpieczeństwo, o dostępność – dla tego też te wszystkie rozproszone technologie  stają się bardziej zwięzłe, a firmy tworzą duże rozwiązania pod hasłem “cloud computing”. oto przykładowe propozycje i zapowiedzi:

i działający produkt:

linki do artów z VMWorld:

n.

środa, 5 sierpnia, 2009 - 13:08

Hyper-V integration Components wydane jako GPL

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization

kilka tygodni temu eMeS wydał ‘enlightement’ [tfu…to chyba była nazwa tylko w becie (; teraz to Integration Components] dla linuxa jako Open Source na licencji GPLv2. długo nie trzeba było czekać – ktoś się doszukał [Stephen Hemminger, Principal Engineer at Vyatta], że fragmenty są jednak nie udostępnione w postaci otwartej tylko jako closed-source, co narusza licencję GPL.

eh. po raz kolejny dwa aspekty całej sprawy: z jednej strony czy faktycznie łamie to licencję? [wedle Microsoftu – nie, a ich prawnikom raczej bym wierzył (;] a z drugiej strony – jeśli faktycznie jest to wydane w taki sposób – czemu? coraz więcej rzeczy publikowane jest pro publico, rozrasta się codeplex na który publiqją również ludziki z wewnątrz firmy… czy na prawdę owe fragmenty są tak nieprzeciętnie istotne dla businessu firmy, żeby publikować je jako binaria bez źródeł? czyli pytanie o krótki rachunek: zakładając, że faktycznie część jest jako binaria – co Microsoft zysqje, ryzykując pojawianie się takich newsów, które podgryzają i tak słaby PR firmy?

n.

czwartek, 7 maja, 2009 - 9:49

iSCSI bez iSCSI

Autor: domel | Kategorie: news, server, virtualization

Na System Center Central pojawił się fajny artykulik o robieniu iSCSI z dowolnego Windows Servera. Rozwiązanie nazywa się StarWind Server i ma wersję darmową – niestety ze sporymi ograniczeniami, ale jednak. Ogólnie trial 15 dni wystarczy, żeby przetestować rozwiązania HA na Hyper-V/ESX :)

piątek, 3 kwietnia, 2009 - 17:14

Mythbusters – Microsoft edition ;)

Poniższy filmik należy traktować z przymrużeniem oka jak wszystkie marketingowe materiały ;)


Microsoft Mythbusters: Top 10 VMware Myths

sobota, 21 marca, 2009 - 16:21

Hyper-V EventID 3112 i 3040

Autor: domel | Kategorie: server, virtualization, windows

Mieliśmy ostatnio taki komunikaty na nowych instalacjach i próbach uruchomienia maszyn wirtualnych na komputerach Dell GX755 wyposażonych w procesory Intel Core 2 Duo E6550:

Log Name:      Microsoft-Windows-Hyper-V-Worker-Admin
Source:        Microsoft-Windows-Hyper-V-Worker
Date:          2009-02-14 23:46:11
Event ID:      3112
Task Category: None
Level:         Error
Keywords:     
User:          NETWORK SERVICE
Computer:      Comp.DOMAIN.LOCAL
Description:
The virtual machine could not be started because the hypervisor is not running.  The following actions may help you resolve the problem:
1) Verify that the processor of the physical computer has a supported version of hardware-assisted virtualization.
2) Verify that hardware-assisted virtualization and hardware-assisted data execution protection are enabled in the BIOS of the physical computer.  (If you edit the BIOS to enable either setting, you must turn off the power to the physical computer and then turn it back on.  Resetting the physical computer is not sufficient.)
3) If you have made changes to the Boot Configuration Data store, review these changes to ensure that the hypervisor is configured to launch automatically.

Log Name:      Microsoft-Windows-Hyper-V-Worker-Admin
Source:        Microsoft-Windows-Hyper-V-Worker
Date:          2009-02-14 23:46:11
Event ID:      3040
Task Category: None
Level:         Error
Keywords:     
User:          NETWORK SERVICE
Computer:  Comp.DOMAIN.LOCAL
Description:
‘test’ failed to initialize. (Virtual machine 68DFD7B9-4411-4F66-B111-32BF010025F5)

I tu zagwozdka - VT włączone, wszystkie ficzery też, cold boot zrobiony. W końcu kfaz znalazł - trzeba wyłączyć Trusted Execution - nie mylić z Hardware Data Exectution Prevention.

piątek, 13 lutego, 2009 - 12:16

to smutne…

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization, w-files

już kilqkrotnie pisałem, że wizja emesa na wirtualizację jest nieco dziwna. z jednej strony tworzą produkty wypełniające niemal całe spektrum tego, co się przez wirtualizację rozumie – serverowa (hyper-v), aplikacyjna (App-v), puplitu (RDS), całe VDI (SCVMM), MED-v, desktopowa (vpc, vs) etc itd…

wielkie halo.

a żeby testować w2k8R2 musze zainstalować vmware – bo nie ma produktu desktopoowego obsługującego x64. smutne qui pro quo.

środa, 5 listopada, 2008 - 13:19

w2k8 R2 a VDI

Autor: nExoR | Kategorie: article, virtualization

dwie konferencje: PDC, która się niedawno zakończyła oraz WinHEC, która jeszcze trwa - to dwie największe konferencje które zawsze przynoszą wiele informacji nie tylko o tym co jest - ale [może nawet zwłaszcza] o tym co będzie. Jednymi z głównych tematów jest w7 i w2k8 R2. Jest to drastyczna zmiana w strategii emesa - aby tak wcześnie o betach mówić tak dokładnie [o ile na WinHEC zawsze było dużo takich newsów, PDC sqpiał się raczej na teraźniejszości] - a newet je rozdawać!(SIC!) - na WinHEX ma być rozdawany w7 M3.
można było się spodziewać lawiny newsów dotyczących produktów - i tak też się dzieje - na temat w2k8 r2 pojawił się zalew informacji, i są one bardzo, bardzo interesujące - funkcjonalności, które się pojawią to kolejny poważny krok. chyba emes wziął sobie do serca szybkie wypuszczanie nowych wersji, bo 2 lata [w2k8 r2 wedle roadmap ma być w q1 2k1o] na taki upgrade to nie tak dużo:
feature overview na binq
strona domowa w2k8 r2

No i chwilę później pojawia się ciekawa informacja na binq dot. RDP. Zmienia się nazwa z Terminal Services na Remote Desktop Services a zmienia się, ze względu na przemodelowanie idei, i podejścia do zdalnego pulpitu jako-takiego. Już od jakiegoś czasu na slajdach emesowych Remote Desktop pokazywany był jako fragment infrastruktury wirtualnej. trochę dziwne… ale w sumie jest to jakiś poziom abstrakcji - a w końcu taka jest rola wirtualizacji: stworzyć dodatkową, abstrakcyjną warstwę, uwalniający od ścisłego związq z innymi warstwami - sprzętowymi, lokalizacyjnymi etc.
zapowiedzi nowych funkcjonalności pokazują, iż zrobiony będzie jeszcze jeden krok dalej:

“Extending Remote Desktop Services to provide tools to enable a Virtual Desktop Infrastructure (VDI). The in-box Remote Desktop Services capability is targeted at low-complexity deployments and as a platform for partner solutions, which can extend scalability and manageability to address the needs of more demanding enterprise deployments. Combined with Microsoft Hyper-V Server, System Center Virtual Machine Manager, App-V within MDOP, and VECD licensing, Microsoft provides a complete end to end VDI solution.”

muszę poszukać jakichś technicznych materiałów, bo ten bełkot nie do końca pokazuje ideę jaka za tym stoi - zalew marketingowego shitu jak widać dopadł również binka - najpierw zamydlić oczy kolorkami a potem pokazać o co tak na prawdę chodzi. trochę więcej pojawia się w następnym akapicie:

“A connection broker infrastructure, which extends the Session Broker capabilities already found in Windows Server 2008, and creates a unified admin experience for traditional session-based remote desktops and (new) virtual machine-based remote desktops. The two key deployment scenarios supported by the Remote Desktop Connection Broker are persistent (permanent) VMs and pooled VMs. In the case of a persistent VM, there is a one-to-one mapping of VMs to users; each user is assigned a dedicated VM which can be personalized and customized, and which preserves any changes made by the user. Today, most early adopters of VDI deploy persistent VMs as they provide the greatest flexibility to the end user. In the case of a pooled VM, a single image is replicated as needed for users; user state can be stored via profiles and folder redirection, but will not persist on the VM once the user logs off. In either case, the in-box solution supports storage of the image(s) on the Hyper-V host.”

tylko jak rozumieć “virtual machine-based RD”? z opisu wynika, że chodzi o przygotowanie każdemu użytkownikowi środowiska w postaci ‘wirtualnej stacji roboczej’. cienki klient, odpala się maszynka wirtualna, klient się łączy i pracuje na swoich ustawieniach. WOA… jak z obciążeniem środowiska? idea cienkich klientów była modna ok. 1o lat temu - przetrwały niszowo rozwiązania typu cytrix… huh. no może z tą niszą to trochę przesadzam - nie mam danych ile osób w taki sposób pracuje, ale z drugiej strony trochę w różnych firmach bywam i cytrix nawet jeśli jest - występuje jako dodatek do istniejącej infrastruktury AE [actually existent (; - na razie używa się ‘VM’ bo bardziej naturalna jest ta fizyczna część, ale jak dalej tendencja się utrzyma, to może być odwrotnie q: ]. jeśli dobrze rozumiem pomysł emesa, to zastanawiam się, czy nie jest to zwrot q wymarłym ideom, będący bardziej chwytem marketingowym - “mamy pełne rozwiązanie VDI” - niż realnie przydatną w codziennym życiu technologią. ale z opinią powstrzymam się póki przynajmniej nie poczytam dokumentacji technicznej.

..a najbardziej cały czas zastanawia mnie kidaro…. jakiś pojedynczy przeciek jakiś czas temu i cisza… informacje o tym będą pojawiać się w ramach MDOP/DDPS a o tym dużo ciszej się mówi, ale tam również póki co cisza. a szkoda - bo imho to byłoby z punktu widzenia klientów realną wartością i wielce pożądaną funkcjonalnością…

poniedziałek, 3 listopada, 2008 - 21:58

CrossOver dla Linuxa i Mac’a

Autor: jnx | Kategorie: Mac, linux, virtualization, windows

Ostatnio znalazłem ciekawy program umożliwiający “odpalanie” natywnie aplikacji windosowych na macu - nie jest to Parallels tylko coś w stylu Wine (chociaż nim nie jest).

Dodatkowo ma coś co jest nazwane “bottle”. Polega to na tym, że można stworzyć dowolną ilość wirtualnych środowisk dla Windowsa:

“Each bottle contains a unique C: drive and all its standard sub directories: Windows, Program Files, etc. A bottle also contains a complete Windows registry, a full set of most CrossOver settings, and one or more Windows applications”

W dodatku co jest ważne i czym się autorzy chwalą nie jest potrzebna licencja Windowsa by móc korzystać - i to jest jedna z cech która ten program wyróżnia.

Poniżej link do porównania pomiędzy CrossOver, wirtualnymi maszynami a dual-bootem.

http://www.codeweavers.com/products/differences/

czwartek, 16 października, 2008 - 15:40

Cloud Computing

Autor: nExoR | Kategorie: article, internet, virtualization

z cyklu “trudne słowo na dziś”:
coraz częściej pojawia się na różnych site’ach sformułowanie: Cloud Computing, po polskiemu czasem określane “systemami klałdowymi” lub bardziej po polsku “systemy chmurowe”. Idea wyrosła z jednej strony z idei “cienkiego klienta” i środowiska terminalowego, z drugiej z nowoczesnego medium jakim jest Internet. I tak “cloud” pochodzi od obrazka chmury jaką oznacza się Internet na rysunkach, Computing - to oczywiście przetwarzanie danych. Chodzi więc o usługi udostępniane online - przy czym nie chodzi o usługi w sensie np. portali społecznościowych, a usługi bussinessowe takie jak właśnie szeroko rozumiane przetwarzanie danych uwzględniając aplikacje office’owe i obliczeniowe aż po zwykłe magazyny. Od jakiegoś czasu mówi się, iż google pracuje nad “systemem internetowym” - poprawna obecnie nazwa to “system chmurowy” - czyli cienki klient z przeglądarką internetową, a cała reszta dostępna online (cloud applications) - kalendarz, klient poczty, aplikacje officeowe i co tam klient sobie jeszcze zażyczy.

To tak w dużym skrócie. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona i tak np. cloud computing postrzegany jest jako forma wirtualizacji - w końcu daje to niezależną od sprzętu i systemu warstwę aplikacyjną. Podobnie również jak i inne kwestie wirtualizacji - ma już swój model warstwowy, składający się z kilq komponentów:

  • Aplikacja
  • Klient
  • Infrastruktura
  • Platforma
  • Usługi
  • Magazyn danych

Wymienione pojęcia wyglądają mętnie w tak okrojonym przedstawieniu dla tego odsyłam bardziej zainteresowanych do artu na wikipedii. Tych mniej zainteresowanych uświadomię tylko, iż chodzi o pokazanie jak bardzo zaawansowane (świadomościowo) są technologie, definiując potrzeby w różnych warstwach i dostarczając różne rozwiązania zależnie od poziomu wymaganego przez klienta. Jest więc to niewątpliwie pojęcie które warto dołączyć do swojego słownika gdzieś pod słowem kluczowym “wirtualizacja”.
Zaletami takich rozwiązań są głównie: uniezależnienie się od platformy systemowej, pozbycie się sprzętu “z domu” przenosząc ciężar utrzymania na dostawcę - co wprowadza inne postrzeganie outsourcingu, zmiana sposobu płatności (per wykorzystanie) i nowe możliwości licencjonowania (np. za wykorzystane godziny etc). Możliwości - poprzez wprowadzenie kolejnej warstwy abstrakcji - wydają się nieograniczone, dostarczając możliwość zbudowania bardzo elastycznej infrastruktury.

Dodatkową ciekawostką jest fakt podgrzania atmosfery przez eMeSa - Steve Ballmer oficjalnie poinformował iż pracują nad “Windows Cloud”:


We’ll need a new operating system. Just as we have an operating system for the PC, for the phone, and for the server, we need a new operating system that runs in the Internet. I bet we’ll call it Windows something. We’re going to announce it in four weeks. We might even have a trademark by then. So, for today I’ll call it Windows Cloud. And Windows Cloud will be a place where you can run arbitrary applications up in the Internet that runs .NET.

wtorek, 14 października, 2008 - 18:50

zarzadzanie virtual server

Autor: nExoR | Kategorie: article, virtualization

art staje się co nieco spóźniony, ale mimo wszystko polecam - zarządzanie Virtual Server.
Art napisałem po doświadczeniach w pracy z VS na swoim sprzęcie - a korzystać z niego muszę bardzo często. Większość osób wykorzystuje do takich celów VPC, ponieważ VS jest mało wygodny. ten art pokazuje jak skonfigurować sobie środowisko tak, aby wykorzystać zaawansowane możliwości VS mogąc nim zarządzać jak VPC.

wtorek, 7 października, 2008 - 10:59

Backup and Disaster Recovery for Hyper-V

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization

jeszcze jeden link w temacie wirtualizacji - temat backupu maszyn opartych o Hyper-V. jednak art wart jest polecenia nie tylko dla samego meritum, ale również ze względu na bardzo ciekawy wstęp, który pomaga zrozumieć podejście do Disaster Recovery jako-takiego:
Backup and Disaster Recovery for Server Virtualization
i takiego:
Backing Up Hyper-V Virtual Machines

wtorek, 7 października, 2008 - 10:45

wirtualizacja dziś

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization

przeglądając stare newsy [porobiło się trochę zaległości] trafiłem na bardzo fajne podsumowanie na virtualization.info dotyczące obecnych technologii dostępnych na rynq. Warte uwagi, ponieważ większość osób jest w stanie wymienić dwa… może trzy produkty, podczas jest trochę więcej projektów, wartych uwagi:

  • VMWare - VMWare jest chyba najbardziej znaną firmą/technologią dostarczającą rozwiązania wirtualizacyjne. Od dawna posiadają swoją technologię opartą o hypervisora o architekturze monolitycznej (w przeciwieństwie do rozwiązań Xen i Hyper-v), i olbrzymie doświadczenie na rynq. Sqpia się przedewszystkim na wirtualizacji serverowej pozostając dominantem na rynq w swojej niszy. Obecnie pojawiła się nowa wersja darmowego VMWare Server 2.o.
  • Citrix - produkty dla rynq enterprise z pełną gamą uwzględniając wirtualizację aplikacji oraz bardzo nietypowe zastosowania. Całość oparta jest na hypervisorze Xen (XenServer), zarządzanie odbywa się dzięki aplikacji XenCenter , do zarządzania aplikacjami jest XenApp, VDI (zarządzanie desktopami) XenDesktop .. i inne.
  • Microsoft od niedawna wystartował z własnym produktem, skierowanym póki co do rynq SMB (brak pewnych funkcjonalności wymaganych w enterprize - live migration, hot swap - zapowiadane w wersji R2 około 2o1o roq). Największą siłą jest cena (free z serwerem w2k8, wersja darmowa), świetne ustalenia licencyjne (przy wersji w2k8 ent - 4 guesty z w2k8/w2k3 free, na wersji data center - dowolna ilość), olbrzymia ilość umów o komatybilności z i innymi producentami. Ofertę uzupełnia warstwa wirtualizacji aplikacji App-V (dotychczas Softgrid) dostępny w pakiecie Microsoft Desktop Optymization Pack dla klientów z licencją Software Assurance - lada moment pojawi się wersja MDOP 2oo8 R2. Do zarządzania dostępne jest (oddzielnie płatne) narzędzie SC:VMM 2oo8 (System Center: Virtual Machine Manager) za pomocą którego można zarządzać Hyper-V, VServer ale również ESX serverem i Xenem.
  • Novell tworzy własną linię produktów wirtualizacyjnych - ale również oparte o hypervisora Xen. Obecne narzędzia posiadają podstawowe funkcje takie jak P2V czy planer rozłożenia obciążenia (zaqpiona niedawno platforma PlateSpin), pełna integracja z ZENworks służącego do zarządzania oraz platforma wirtualizacji aplikacji (oferowana w ramach porozumienia OEM z Xenocode).
  • Oracle oferuje kolejne produkty oparte o hypervisora Xen - Oracle VM.
  • Parallels sqpia się głównie na rynq Apple. Najbardziej znanym rozwiązaniem jest ‘Parallels Desktop’ dostarczając integrację aplikacji Windows z desktopem Maca. Na ich stronach można jednak odkryć, iż dostarczają pełną gamę produktów - wirtualizacja serwerów, warstwa zarządzania, wirtualizacja aplikacji. Parallels był pierwszym 1oo% produktem wirtualizacji opartym o hypervisora.
  • Red Hat do tej pory również opierał się o hypervisora Xen, od niedawna jednak zmienił strategię qpując firmę Qumranet (aplikacje VDI). Największą jednak zmianą jest inwestycja w powstałą niedawno powstałą technologię KVM - wirtualizacja kernela Linux.
  • Sun dostarcza pełne rozwiązanie wirtualizacyjne we wszystkich warstwach - serwery, storage, hypervisor (xVM Server), zarządzanie środowiskiem (Ops Center) oraz VDI (Sun VDI).
  • Virtual Iron sqpia się na rynq SMB oferując wysokiej klasy produkty do tworzenia i zarządzania wirtualną infrastrukturą. Jest najmniejszym dostawcą takich rozwiązań ale zarazem najbardziej doświadczonym. Po nabyciu hypervisora Xen może być to wstęp do walki o kawałek ciasta enterprise.

Podsumowując widać, że o ile firm zajmujących się poważnie wirtualizacją jest kilka, to większość z nich opiera się na opensourceowym Xenie. Niestety nie wiem jak wygląda sprawa kompatybilności pomiędzy poszczególnymi produktami - Microsoft twierdzi, że Hyper-v jest kompatybilny z Xenem, można się domyślać, że podobnie jest ze wszystkimi produktami opartymi o tą platformę - ale tego nie wiem.
Z nieoficjalnych źródeł wiem, że eMeS przygotowuje się poważnie do wydania w przyszłym roq produktu opartego o kidaro uzupełniającego ofertę wirtualizacji … hmmmm no właśnie - desktopu czy aplikacji? (łatwy sposób na zapewnienie pełnej kompatybilności, np. dodając do wisty małego XP, i przeźroczysty dla użytkownika sposób uruchamiać aplikacje zintegrowane z pulpitem hosta). Wirtualizacja na wszystkich poziomach wprowadza taki poziom abstrakcji, że czasem ciężko zaszufladkować typ rozwiązania.

wtorek, 3 czerwca, 2008 - 13:05

kidaro czyli o co chodzi emesowi

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization, w-files

Może najpierw co to jest kidaro - najkrócej określając “przezroczysta” lub “zintegrowana” wirtualizacja. Kidaro zostało kupione przez Microsoft co w jakiś sposób wskazuje plany rozwoju wirtualizacji desktopowej. Tutaj można obejrzeć screenshoty. Na macówkach aplikacja o takiej funkcjonalności to Parallels Desktop.
Czemu o tym piszę? Od dłuższego czasu zastanawiam się nad strategią emesa - z jednej strony bardzo silny nacisk kładą na wirtualizację (nie dziwota) podając bardzo szczegółowe plany wirtualizacji. Pod wirtualizację podciągają juz wszystko, mocno naginając znaczenie tego słowa - i tak RDP traktowane jest jako wirtualizacja sesji, softgrid v. aplikacji, hyper-v i VS jako v. sprzętowa a VPC jako desktopowa. Ostatnio człowiek z emesa rozbawił mnie do rozpuq umieszczając na slajdzie jeszcze ‘wirtualizację profilu’ jako ‘folder redirection’. Idąc w tym kierunku to wszytko jest wirtualne, bo wszystko ma swoje API lub coś w ten deseń, dając dodatkową powłokę abstrakcji - a więc proponowałbym trochę opanować się z nadużywaniem tego słowa i zawężeniem do jakichś konkretnych technologii … ale jak tu wymyśleć taką definicję? never mind. Co z tym kidaro? No więc w tym całym, misternym, zwirtualizowanym środowisq pominięty został jeden baaaardzo istotny element - wirtualizacja VS/VPC do zastosowania na workstacji.
nazywam to wbrew emesowi ‘desktopową’ zaliczając do tej samej grupy VPC i VS. osobiście uważam, że podział proponowany przez emesa jest co najmniej dziwny - architektura VPC i VS jest podobna tak, jak i ich zastosowanie. Połowa problemu dotyczy właśnie faktu, iż hyper-v na dzień dzisiejszy jest nie-do-zastosowania na workstacji i tak najpewniej długo zostanie.
Oba te produkty zostały zapowiedziane jako zamknięte - wyszły ostatnio co prawda poprawki, w których tak na prawdę podstawową zmianą są zupdateowane v-addons, obsługujące w2k8, ale nic poza tym ma już nie być robione. I tak z jednej strony Microsoft wydaje ostatnie wersje systemów 32bit [exchange2k7 już tylko x64, nowa ISA wkrótce, w2k8 - obecna to ostatnia x32, w7 - ostatnia workstacja x32 itd…], podczas gdy nie zapewnia produktu obsługującego platformę x64 w roli guesta. Oczywiście jest… ups! będzie hyper-v - ale halo, halo! to rozwiązanie serwerowe! Praca z czym takimś na workstacji [testing and labs] będzie co najmniej niewygodna - na laptopie niemożliwa [przynajmniej na dziś dzień, bo nie obsługiwane jest ACPI i przy hibernacji całe hyper-v szlag trafia].
A zapowiedzi brak. Dziura. I tak trafiłem na starego newsa z marca o zakupie kidaro [przeoczyłem go wcześniej]. A więc można sobie pomarzyć, póki emes nie skrystalizuje w oficjalnej wypowiedzi swoich planów.. A marzenia te, to system z wbudowaną wirtualizacją desktopową, przezroczystą, pozwalającą podczas instalacji produktu wybrać, na której instancji systemu produkt ma być zainstalowany. Możliwości takiego podejścia są gigantyczne - ot, choćby w korporacji instalacja mikrosystemu, totalnie okrojonej wersji, w której nie można nic, następnie podrzuca się image (vhd) z systemem i aplikacjami. Dodajmy do tego offline’ową instalację pachy i aplikacji i mamy trywialny w obsłudze i maintenacie system korporacyjny - coś nie halo? wgrywa się nowy plik i wszystko hula. update softu? - offline’owo na serwerze, testy, a potem wystarczy wgrać do klienta. Marzenie administratora.
Tymczasem nawet product manager virtualizacji z emesa na pytanie jak emes ma zamiar rozwiązać problem wirtualizacji desktopowej, był w stanie powiedzieć jedynie ‘mówi się o tym, ale nie wiem nic o produkcie’. No to kiedy możemy się spodziewać podobnych rozwiązań?

Bardzo ciekawa jest również polityka - “dajmy bogatym”. Produkt o nazwie MDOP, dostępny jest wyłącznie w ramach pakiety Software Assurance - a więc mała firma sobie raczej czegoś takiego nie qpi - przyznam się, że mam mętne pojęcie o licencjonowaniu i cenniq, ale zdaje się, że trzeba mieć konkretne zaqpy, żeby taki pakiet sobie dodać [jeśli ktoś zna szczegóły to niech się podzieli - kiedy i za ile można qpić SA]. W ramach MDOP dostępny jest na dziś dzień softgrid a w przyszłości właśnie “Microsoft Enterprise Desktop Virtualization” stworzony na bazie kidaro. Softgrida już nie można qpić jako pudełkowy produkt - oddzielnie, i tak samo będzie z MEDV. Czemu? Czy tylko enterprizowy klient zainteresowany jest takimi rozwiązaniami? My np. jesteśmy stosunkowo mała firmą, ale wszyscy z wirtualizacji korzystają - jest to wręcz podstawowe narzędzie pracy. Nie mając dostępu do produktu desktopowego, nie będzie wyjścia - Microsoft sam zmusi osoby mojego pokroju do przestawienia się na produkty konqrencji - czyli vmware.

Reasumując - z jednej strony mocno wcinają się w rynek, dając darmowego hyper-v, z drugiej wypadają [wręcz wypraszają własnych klientów!] z rynq v.desktopowej. Enterprise ma wszystko “za darmo” [cudzysłów raczej oczywisty], z drugiej nie dają nawet możliwości zaqpu pewnych produktów innym…

Polityka to dziwny zwierz - łatwiej chyba zrozumieć kobiety….

****UPDATE
dowiedziałem się o licencjonowanie SA i nie jest to w sumie takie głupie - niezależnie od wielkości licencji zbiorowej, choćby była na np. 3o-5o systemów, można doqpić SA, płacąc +4o% ceny licencji. Daje to kilka bonusów takich jak darmowy upgrade do kolejnej wersji w ramach trwania licencji, i pakiety typu MDOP. A więc nawet stosunkowo niewielkie firmy powinny móc sobie na to pozwolić.

poniedziałek, 25 lutego, 2008 - 11:58

produkty virtualizacyjne na linuxa

Autor: nExoR | Kategorie: virtualization

krotkie spojrzenie na Qemu, parallels, vmware i virtualbox’a - co lepsze, co tansze, co szybsze

poniedziałek, 3 grudnia, 2007 - 14:09

VRMCplus

Autor: nExoR | Kategorie: freeware, virtualization

pojawilo sie narzedzie VRMCplus - i to juz miesiac temu. przeoczylem, a narzedzie warte uwagi dla wszystkich tych, ktorzy nie chca bawic sie SC:VMM a zalezy im na wygodnym zarzadzaniu VServerem.

What does VMRCplus offer?

Direct control of local or remote instances of the Virtual Server service. IIS and IE browser are no longer required!
Tabbed interface to quickly jump between Virtual Server hosts and guest VMRC sessions.
Reusable saved states: this feature allows users to preserve a particular saved state and return to that state at any time.
Multiple guest selection supported for startup/shutdown/save/display.
Browse button navigation for media, hard disk images, ISO images, .VMC files, etc.
Drag and Drop support for .VMC files, ISO’s images, VHD and VFD files.
Resizable desktop support for guests running Virtual Machine Additions (maximize VMRC window supported).
Limited cut and paste of text from host to guest (only).
A built-in utility to take JPG screenshots of running guests. Useful when filing bugs.
Built-in error notification with Virtual Server event log viewer.
A Virtual Networks Manager and Virtual Disks Manager that cover all features.
Keyboard shortcuts (e.g. Ctrl-S to save state a guest).
Create multiple guests at once.
Create guest from parent (or multiple guests)!
Automatic reconnect to a designated Virtual Server host.
Toolbars in both Guest and Console Manager for quick access.
Unlimited number of guests.
Maximum of 32 Virtual Server hosts.
Sorting on columns of guests so you can sort based on status and multi-select.
Automatic detection of Virtual Machine Additions and notification.
Detection of Virtual Server 2005 R2 SP1.

download

wtorek, 13 listopada, 2007 - 15:41

viridian za $28

Autor: nExoR | Kategorie: general, news, virtualization

jednym z czynnikow wygrywajacych z wmware mial byc darmowy viridian. teraz podano do oficjalnej wiadomosci nazwe finalna produktu [chociaz wczesniej juz uzywalo sie ‘windows server virtulization’] - i bedzie to Hyper-v. nowoczesnie (; a wraz z nazwa podano … cennik:

“Windows Server 2008 Standard without Hyper-V: $971 (with five CALs)
” Windows Server 2008 Enterprise without Hyper-V: $3,971 (with 25 CALs)
” Windows Server 2008 Datacenter without Hyper-V: $2,971 (per processor)
” Windows Server 2008 for Itanium-based Systems: $2,999 (per processor)
” Windows Web Server 2008: $469

When the versions incorporating its Hyper-V virtualization technology become available, they will be priced as follows:
” Windows Server 2008 Standard: US$999 (with five Client Access Licenses (CALs)
” Windows Server 2008 Enterprise: $3,999 (with 25 CALs)
” Windows Server 2008 Datacenter: $2,999 (per processor)

jak nie trudno policzyc Hyper-v kosztuje $28 - to chyba nie duzo? (;

tak swoja droga to wersja w2k3 r2 ent to ~14.oooPLN - czyli wiecej niz za w2k8… hmmmm….

poniedziałek, 12 listopada, 2007 - 11:16

phoenix zapowiada wirtualizacje na poziomie BIOS

Autor: nExoR | Kategorie: news, virtualization

ciekawosta - wirtualizacja to juz slowo powszednie, wiec firmy zaczynaja wypatrywac, gdzie tu urwac kawalek tortu dla siebie. do biesiady przysiadla sie firma phoenix zajmujaca sie robieniem biosow. moja osobista opinia o tej firmie nie jest dobra i dla tego z ciekawoscia przyczytalem co maja zamiar oferowac pod haslem ‘wirtualizacji’ - jest to maly fragment hardware’u, ktory ma zapewnic mozliwosc uruchamiania aplikcji bez wlaczania komputera. w sumie w niektorych lapach widzialem juz taka funkcjonalnosc ale nie mam pojecia jak to jest na dzien dzisiejszy rozwiazywane. co ciekawe nie da sie tych aplikacji w latwy sposob samemu wymienic, poniewaz beda zaszyte na jakim flashu zapewne, ale dostep nie bedzie otwarty. ma to oszczedzic baterie tak, aby nie uruchamiajac zasobozernego systemu mozna bylo skorzystac np. z przegladarki. co sie kryje pod tym zdaniem:
Hobbs said that Microsoft “is going down a failed path. They’re just putting too much on the back of Windows, which the architecture can’t support.”
nie mam pojecia. smierdzi populizmem i brakiem argumentacji…

osobiscie nie przekonuje mnie ten caly pomysl, ale najwidoczniej jest to jakas nisza do zapelnienia. art tutaj