NetSurveyor – darmowy skaner WiFi, trochę bardziej rozbudowany niż NetStumbler
WinImage – shareware [3o uruchomień], pozwalający na obsługę różnych formatów obrazu dysq – m.in. vhd. co fajniejsze, ma wbudowaną opcję D2I [disk-to-image]. w przeciwieństwie do disk2vhd nie korzysta z bibliotek systemu stanowiąc pełne rozwiązanie. dzięki temu możliwe było przerobienie w98 na maszynę wirtualną [disk2vhd wymaga min. wXP SP2]. dodatkowo do mountowania dysków *nie jest* wymagany żaden sterownik, dzięki czemu nie trzeba restartować systemu po instalacji i generalnie jest mniej ‘inwazyjny’ dla systemu. poza tym, że to shareware najpoważniejszą wadą było to, że podczas extrakcji plików z vhd, po natrafieniu na błąd aplikacja się wywaliła ): w kwestii wydobywania danych lepiej sprawdził się inny program..
gizmo drive – fajny, darmowy tool do mountowania różnych formatów jako dyski wirtualne [aka DeamonTools]. obsługuje m.in. vhd. wymaga restartu przy instalacji [sterownik dla dysq wirtualnego]. ponieważ jest to na poziomie sterownika, gdy wystąpił błąd podczas kopiowania, po prostu pominąłem plik i można było kontynuować operację.
i taka ciekawostka – teoretycznie vhd jest *standardem*. problem jednak polega na tym, że wersje vhd się różnią – vhdmount z virtual servera nie otworzy vhd z w2k8. obraz zrobiony na w2k8 R2 różni się od tego z w2k8. nie miałem czasu na testy ale mapując vhd utworzone w2k8 R2 pod w7 diskpart napisał, żebym spadał na szczaw, bo on takiej wersji nie obsługuje. problemem jednak mógł być fakt, że jako ścieżkę podałem UNC – do przetestowania.
niemniej po otwarciu vhd z w2k8 R2 za pomocą gizmo [plik backupu], 2 plików nie udało się skopiować z dziwnym komunikatem ‘błąd dostępu podczas próby zapisu’. nie wiem czy wynika to z faktu, że to vhd z R2 czy z jakiegoś wewnętrznego uszkodzenia vhd [he?]… ale po co w ogóle taka zabawa?
o nowym winbackupie pisałem już kilka razy i nie mam o nim dobrego zdania. kolejny argument przeciw to niekompatybilność wersji – winbackup z w2k8 nie umie sobie poradzić z plikami z w2k8 R2 – w ogóle nie rozpoznaje tego jako backup. i tutaj kolejny problem – jak sobie radzić w takiej sytuacji? vhd są różne i różnie się zachowują [jak np. te dwa pliki, które nie chciały się skopiować]. w starych wersjach nie ma standardowego narzędzia do obsługi vhd no i w ogóle… nie istnieją scenariusze – nie tylko odzyskania systemu [ustawienia, rejestr, usługi] ale nawet głupich plików. w zasadzie cały winbackup sprowadza się do jednego scenariusza: *ten server*, *ta wersja*, *na tym sprzęcie*, *na tym dysq* – jakakolwiek zmiana i można zapomnieć o backupie. jego przydatność jest co najmniej niszowa. do przetestowania mam jeszcze czy gizmo widzi poprzednie wersje plików – bo przecież backup był robiony przyrostowo więc powinno być kilka wersji [vhd obsługuje shodow copy – tak jak zwykły dysk].
reasumując: windows backup – 3xNIE. qpując serwer warto zaopatrzyć się w jakiś soft do backupu a windowsowy używać tylko jako uzupełnienie – scenariusz “baremetal recovery” z obrazu.
ma ktoś warty polecenia, *darmowy*, soft do backupu, działający na w2k8 R2?
Niemiecki zespół odpowiedzialny za GPO wypuścił RC drugiej wersji narzędzi do wyszukiwania konkretnych ustawień GPO. Dostępne jest ono pod adresem http://gps.cloudapp.net/. Zdecydowanie POLECAM zapoznanie się:)
nie bardzo…ale czasem w domu lapie sie na tym, ze dochodze do wniosq, ze migracja aplikacji czy baz danych jest lepsza zabawa - nieliniowa fabula o nieznanym zakonczeniu (;
Niedawno (1. marca) miała premierę finalna wersja MDT Web Frontend – interfejsu do zarządzania Microsoft Deployment Toolkit 2010 za pośrednictwem protokołu HTTP. Wersję ostateczną (w tej chwili 1.0.1) można pobrać ze stron Codeplex: http://mdtwebfrontend.codeplex.com/. Do produktu dołączona jest także ciągle rozwijana obszerna dokumentacja. Ale oprócz tego autorzy produktu przygotowali także garść porad dotyczących korzystania z Frontendu:
Dostałem kolejny raport z banku i wkurzało mnie, że muszę oglądać PDF-y w zewnętrznym programie. Po chwili grzebania w sieci znalazłem coś takiego: http://timheuer.com/blog/archive/2007/02/27/14001.aspx. Teraz PDF-y i GhostScripty otwierają się wewnątrz Outlooka :)
Ostatnio grzebałem i szukałem czegoś fajnego do Hyper-V.
Pierwszą rzeczą, którą znalazłem był gadżet do sidebar-a, który pozwala monitorować, zarządzać i podłączać się do maszyn i serwerów http://mindre.net/post/Hyper-V-Monitor-Gadget-for-Windows-Sidebar.aspx. Sporym minusem jest niedziałanie dla H-V działającego lokalnie (widzi zużycie RAM, ale już nie maszyny) – pokazane na przykładzie ostatniego serwera na obrazku poniżej:
tak spokojnie, bez żadnego szumu, gruntownych zmian, po prostu - v1.0. Uwielbiam ten odtwarzacz, podobno dodano również wsparcie dla klawiatur multimedialnych (z wyświetlaczem), ciekawe jak to się sprawdza… tak btw. czy komuś udało się skonfigurować klawiaturę multimedialną Samsunga z foobar-em? Programy polecanie niegdyś do mapowania klawiszy nie dały rady :/
jnx napisał:
a jest już wsparcie dla grajków mp3 na zasadzie drag&drop ?
Czasami ze względu na kompatybilność aplikacji standardowe foldery Windows XP muszą nazywać się różnie (na przykład WINNT dla aplikacji pisanych pod w2k). Na szczęście NTFS daje nam parę fajnych funkcji takich jak Hardlinki i junctiony. Hardlinki można tworzyć za pomocą wbudowanego w system fsutil, a junctiony za pomocą sysinternalsowego junction.
cały czas nie mogę się nadziwić jak to jest z architekturą x64 - niby jest na rynq lat już kilka, niby mówi się, że x32 odchodzi do lamusa, a niezmiennie są problemy ze sterownikami i programami.
do tej pory marudziłem na emesa i ich wsparcie - ale trzeba przyznać, że dla w7 na prawdę jest niewiele problemów ze sterami. gorzej już z aplikacjami. katalog ‘program files (x86)’ zawiera ok. 95% wszystkich aplikacji - w zasadzie poza 7-zipem ciężko znaleźć coś na x64, zauważyłem też, że nie działają rozszerzenia explorera [menu kontextowe]. w końcu będzie wersja 64bit office! beta dostępna już jest dla subskrybentów technet więc niedługo sobie potestuje.
najgorzej jest z VPNami. większość producentów ma własnego klienta - cisco, checkpoint etc, który jest jedynym sposobem skorzystania z VPN. i tak dla np. cisco nie ma wersji x64, wersji x32 nie da się zainstalować. ponoć cisco stara się przestawiać na SSTP - nie mam pojęcia czy podobnie jak wcześniej będzie niby-ten-sam-protokół ale znów specjalny klient niezbędny.
ponieważ znalazłem bardzo fajne rozwiązanie - może komuś jeszcze się przyda - uniwersalny klient VPN - projekt sourceforge, obsługuje m.in. CISCO VPN no i najważniejsze - instaluje się na wersji x64!
tak czy inaczej - x64 to niby standard a wsparcie cały czas w głębokiej …
bo ms powinien zrobić tak jak Apple - wypuścić win7 tylko w x64 i zaraz z czasem by się pojawiły sterowniki, programy itepe.
A tak to jedynym obecnie działającym w pełni systemem x64 jest tylko Snow Leo
nExoR napisał:
w7 x64 dziala w pelni - korzystam z niego od wczesnej bety. ale developerzy sa zawsze kilka lat w tyl - ile jest do dzisiaj wojny o to, ze nie kazdy jest adminem kompa albo, ze z jednego kompa korzysta czesto wiele osob? a aplikacje czesto do dzis wydaja sie o tym nie wiedziec - nawet tych wiekszych firm…
jnx napisał:
no system działa w pełni ale aplikacje już niekoniecznie - zresztą tak jak pisałeś w poście:)
krawiec napisał:
Ostatnio bawiłem się z klientem Cisco na 7×64 próbując odpalić w XP mode 32bit wszystko fajnie ale instalator mówi, że nie można odpalić instalacji w remote desktopie ;) ale mam zamiar zadzwonić do swojego inżyniera w Cisco, żeby rozwiązał mój problem ;)
dodatkowe pytanie - XP mode to de facto oddzielna maszyna wirtualna a co za tym idzie sieciowka - co ci da zestawienia VPNa na innej maszynie? musisz miec na niej wszystkie aplikacje ktorych potrzebujesz?
a jesli chodzi o instalacje to mozna zalogowac sie do xp mode do konsoli zamiast do sesji 1 - laczac sie rdp na IP maszyny z XP mode z przelacznikiem /console np.
Powiem tak. Obecnie nie mam żadnego programu w Process Explorer, który by działał nie w trybie 64 a mam ich naprawdę sporo. Wszystkie natywnie 64 bit. Nie wiem gdzie i jak Wy szukacie, ale na pewno nie wtym miejscu. ;) VPN’enów jest cała kupa i jeszcze ze trzy w wiaderku. Aplikacji różnych różniastych - to samo. Dla super-mega-guru-adminów - jeszcze więcej. Sterowniki, kodeki - również. Zapytam więc szczerze: Google parzy w klawiaturę czy jak…? :D
P.s. Oczywiście są i wyjątki, co by nie było. :)
nExoR napisał:
@amandi: wymieniajac kilka: keepass, imgburn, pspad, putty, filezilla, foobar, miro - jesli masz na to jakies 64bitowe odpowiedniki albo generalnie - podziel sie swoja lista (:
Krawwiec: oficjalna odpowiedź inżyniera CISCO: “…These release notes are for the Cisco VPN Client, Release 5.0.06, which features support for Microsoft Windows 7 (32-bit only)…” i zalecą Ci używanie SSL VPN Clienta, lecz jego nie wspiera poczciwy firewall PIX ;)
A co do tego softu o którym jest post,może i się instaluje na 64 bit, fakt, ale co z tego jeśli nie działa.Podczas importowania profilu .pcf hasło grupy błędnie podaje. Zwiesza się jeśli po obu stronach jest taka sama adresacja. Biedny debug. Ogólnie to jak dla mnie aplikacja moze byc 32 bit, byle działała pod x64 i nie w wirtualce.
Co może skłonić zwykłych użytkowników PCtów do przesiadki na x64? Obecnie nie ma żadnych powodów, który by taką przesiadkę motywował. Obsługa pamięci ponad 3.2GB jest dla przeciętnego użytkownika mało ważna, bo standardowy obecnie sprzedawany sprzęt ma około 2 do 3GB pamięci RAM.
A skoro użytkownicy nie wymuszają na rynku przejścia na x64, to w ślady za nimi nie idą producenci sprzętu nie dostarczając odpowiednik sterowników.
W branży serwerowej jest już zupełnie inaczej, bo producenci software omijając ograniczenia produkują oprogramowanie działające tylko na x64: Exchange 2010, SharePoint 2010, Project Server 2010 by wymienić tylko programy z MS.
krawiec napisał:
A żeby bylo śmieszniej odpaliłem właśnie w pracy instalke w xp mode, i poszła bez problemu. A chciałem sprawdzić to co mówił nExoR o switchu /console a widać vpn cisco ma swoje humory ;) a co to tego darmowego softu to Viki ma racje niby jest ale improt ustawień sie nie udaje ;(
nie chodzi o to, że nie działa - chodzi o to, że prawie wszystkie są x32 i nie ma innych wersji. z większością aplikacji nie mam problemów - póki nie dochodzi się do czegoś ’sterownikowego’ typu VPN..
Z tym problemem będziemy się borykać bardzo długo. Nawet jeśli Windows 8 będzie tylko x64 to trzeba pamiętać, że znajdą się posiadacze Visty x86, XP x86 czy Windows 98:) Dlatego myślę, że przez jakieś 5-10 lat jeszcze będą ludzie narzekać na zależność,i na folder Program Files x86 i WinSXS. Nexor jeśli byłbyś twórcą aplikacji to starałbyś się napisać port na x64 jeśli wiesz, że wersja 32 bitowa działa poprawnie a wszystkie ograniczenia x86 nie mają na taką aplikacje zbyt dużego wpływu?
Ja sam się wkurzam, że wersji x64 jest tak mało no ale tutaj za bardzo nic nie można zrobić. No chyba, że MS coś wykombinuje by aplikacje x86 nie działały poprawnie na x64 w co wątpię.
zeby x64 dzialalo na x86? bez szans - to kwestia architektury (: przekompilowanie aplikacji na x64 w wiekszosci wypadqw nie powinno wiazac sie z jakims strasznym problemem. poza tym poki dziala x32 to pal-to-licho ale wlasnie chodzi o to, zeby producenci sprzetu pisali sterowniki na x64.
@Nexor chodziło o o to by aplikacje x86 NIE działały na x64. Wtedy producent nie ma wyjścia i musi stworzyć osobną wersję. Jednak jak wiemy to jest nierealne :)
[[@amandi: wymieniajac kilka: keepass, imgburn, pspad, putty, filezilla, foobar, miro - jesli masz na to jakies 64bitowe odpowiedniki albo generalnie - podziel sie swoja lista (:]]
Słabo sprawdzałeś :P więc pozwoliłem sobie kliknąc takie zestawienie
Zaczynając od początku :
keepass - keepass info ze strony producenta : Windows 98 / 98SE / ME / NT / 2000 / XP / 2003 / Vista / 7 / Wine, each 32-bit and 64-bit. (nie sprawdzałem ,ale zakładam ,że jak producent się chwali to chyba cyka )
imgburn - infra recorder - natywna wersja BTW całkiem dobry stuff
pspad - notepad ++
putty - putty : http://www.kelley.ca/amd64/
filezilla - winscp BTW całkiem dobry stuff
foobar - small player - http://sites.google.com/site/igorware/small-player
media player classic
miro - tutaj rzeczywiście może być problem - nigdy nie korzystałem z tego rodzaju softu . możesz spróbować tego : SopCast WebPlayer 3.0.3 - integruje się webbrowserem
Ostatnio dużo sie zmienia w świecie zaufanych wystawców certyfikatów. Najpierw GoDaddy przepuścił ofensywę na pozycje, na których okopały się Thawte, Verisign czy Equifax, wypuszczając najprostsze zaufane certyfikaty za 50$ rocznie (a nie jak inni >150$). Po jakimś czasie ceny spadły nawet < 30$ rocznie, co skutecznie wykosiło konkurencje dla najtańszych certyfikatów. Odstraszać jedynie może niezbyt “poważna” nazwa wystawcy.
Ale to nie wszystko - 22 sierpnia Microsoft do listy zaufanych urzędów certyfikacji dopuścił StarCom. Oznacza to, że wszystkie wersje Windows 2008 R2 oraz Windows 7 mają już wbudowanego tego wystawcę. A starsze systemy operacyjne automatycznie dostają aktualizacje za pomocą Windows Update.
Co nam daje StarCom? Darmowe certyfikaty poziomu 1. Zaufane przez większość przeglądarek z IE, oraz także przez Google Chrome, Mozillę FireFox, czy Safari na jabłku . Niestety brakuje jeszcze wsparcia dla zaufania w Operzę, czy istnienia w domyślnych magazynach na Windows Mobile.
Oczywiście certyfikaty poziomu 1mają wady - weryfikowana jest tylko nazwa domeny wystawcy, a informacje o organizacji nie są wyświetlane przy certyfikacie.
Ale i tak lepszy certyfikat poziomu 1, niż lokalny. W szczególności, kiedy jest za darmo.
Z tego co wiem to WoT Thawte oferował certyfikaty tylko do poczty. Tu mamy głównie certyfikaty dla serwerów.
Ale jeśli mowa o WoT - startssl też ma swój własny WoT.
1080 napisał:
Działa fajnie. Właśnie udało mi się wygenerować certa na pewną domenę, skonfigurować pod IIS i wymusić łączenie z witryną po https. Wszystko działa pięknie, certyfikat jest zaufany :) Dzięki za newsa ;-)
@ domel nie wiesz co dobre - program fajny używałem go przez jakiś czas ze względu na to ,że współpracował z MSSQL a z bazy można powyciągać fajne rzeczy
Ja polecam SYDI. Bazuje na WMI oraz vbsie. Output daje do html, Doc lub xml.
Rozwiązanie jest o tyle genialne że wymaga na komputerze odpalenia vbs-a, bez żadnego instalowania - czyli mozna to zrobić właściwie wszędzie, nawet wklejając skrypt z notatnika. Zero instalacji, zero wymagań wstepnych - no może poza vbs-em oraz wmi, ale to jest na każdym serwerze. Co wiecej, można pozbierać dane z serwera do xml-a, a później na swojej stacji spokoj nie za pomocą innego skryptu przekonwertować xml-a do doc-a.
stary news. Troche zamieszania z tymi formatami baz porobili, ale teraz xml itp, ma byc lepiej i elastyczniej. Na poczatku mialem problemy z wydajnoscia ale teraz jest calkiem strawnie.
@nn - z importem nie mialem problemu nawet w becie. a pomiędzy 2.ox beta i tą nowa nie musialem nic robic - wiec nie narzekam (:
@pk: jakos nie odczuwam potrzeby zeby szukac… ale jesli uzywasz czegos wartego uwagi to napisz - moze sie okazac, ze nie wiedzialem, ze tego potrzebuje (:
@nexor: dodatek “KeeForm” - rodzaj zabezpieczenia przed keyloggerami. A o co mi się rozchodzi ? Używając KP kopiujesz hasło do schowka i wklejasz w pole od hasła ?
Bo przeciągając np. do Outlook’a się nie da wrzucić hasła.
fajne zastępstwo dla standardowego ‘devmgmt.msc’ –> hwinfo. jest wersja, której nie trzeba instalować a więc świetne narzędzie na pendrive.
ciekawy projekt opensource’owy dla adminów [i nie tylko] – do udoqmentowania swojej sieci –> SYDI. w ramach projektu są dostępne pakiety do autodoqmentacji konfiguracji serwera, organizacji exchange, sql oraz linux [gentoo]. ponieważ cały raport jest najpierw generowany do XML jest możliwość customizacji tak aby wypluwał takie doqmenty jak nam odpowiadają
i narządko, którego nie testowałem – bo jest darmową wersją, ale tak owarowaną, żeby zaraz qpić pełną wersję – rejestracje, konta etc. niemniej same możliwości są całkiem interesujące – WMI monitor do badania wydajności/działania aplikacji.
ostatnio narzekałem ileż to czasu tworzony jest dysk vhd ‘fixed’. nie jest to tylko moja bolączka i w pracy GT postanowił się z tym problemem rozprawić. poświęcił dzionek na przegrzebanie się przez doqmentację vhd i NTFS i w efekcie napisał narzędzie, które zakłada dyski bardzo szybko. póki co wersja ‘beta’ z informacją ‘use at your own risk’.
Program jest dość liberalny jeżeli chodzi o sposób podania parametrów, ale rozmiar można podać albo w bajtach albo z G na końcu dla gigabajtów.
Żądaną objętość rozliczy na sektory i założy taki, jaki z wyliczenia wychodzi, z grubsza tyle ile zażądacie.
Wymaga praw admina a dokładniej uprawnienia SE_MANAGE_VOLUME_PRIVILEGE, żeby wolno mu było założyć plik bez czyszczenia sektorów w których plik leży.
Używajcie i oszczędzajcie czas, a ja ze swojej strony będę wdzięczny za uwagi. Proszę o oczywistą ostrożność i zdrowy rozsądek, zwłaszcza w poważnych środowiskach.
Na życzenie służę szczegółami jego działania i systemowymi kruczkami, które wyszły w praniu, podczas żonglowania dużymi plikami.
VHDTOOL Microsoftu jest świeży i nie wszyscy zdążyli o nim usłyszeć :)
Poza tym, Microsoft nie zrobił w swoim narzędziu paru funkcji, które ja u siebie mam. Faktycznie przy tworzeniu nowego pliku wielu różnic nie widać, choć nawet w standardowym trybie moje jest szybsze ;]
A co do różnic, moje narzędzia pozwalają na żonglowanie relacjami child-parent w dyskach. Po to przede wszystkim powstały.
GT napisał:
Tak jeszcze, dla jasności, oczywiście code.msdn.microsoft.com to nie są narzędzia “wydawane przez MS”, tylko publikowane przez programistów z całego świata na stronie udostępnionej przez MS.
I kaarola i mój poprzedni komentarz trochę w błąd wprowadzają.
Kapitalne rozwiązanie. Dzięki wielkie :)
naprawdę ciekawe, dzięki :)
Rewelacja!
Szkoda, że działa tylko pod IE ;-)