wtorek, 6 grudnia, 2011 - 10:42
przypadek z tych niewyjaśnionych – ale przynajmniej z rozwiązaniem (:
otóż już nie pierwszy raz przytrafia mi się takie zjawisko nadprzyrodzone, iż Windows [tutaj jako maszyna wirtualna – poprzednim razem nie pamiętam] zaczyna odrzucać wszelkie pakiety przychodzące. no może nie wszelkie – bo te zainicjowane z systemu spokojnie docierają, co od razu wskazuje na jedyne realne rozwiązania – statefull firewall. problem polega na tym, że firewall jest wyłączony
UWAGA! dla niewtajemniczonych, ponieważ widziałem już takie próby rozwiązania – wyłączenie usługi Windows Firewall powoduje de facto włączenie pełnego filtrowania ruchu przychodzącego! a więc najszybszym sposobem zabezpieczenia komputera jest zabicie procesu systemowego MpsSvc.
restarty, instalacje updateów, przegrzebywanie logu systemowego/aplikacyjnego, zmiana IP – generalnie nic nie działa. testy polis IPSec – brak. o co więc chodzi?
pytanie pozostanie bez odpowiedzi. system działa w zasadzie poprawnie, komuniqje się z DC, z innymi serwerami, Internetem i w ogóle działa świetnie… tylko nie wpuszcza dokładnie żadnego ruchu.
rozwiązanie: usunąć interfejs sieciowy, wyszukać urządzenia żeby się ponownie zainstalował, skonfigurować.
eN.
Komentarze (10)
Dodaj komentarz
środa, 7 września, 2011 - 11:57
banalne… a zarazem nietrywialne (; w sumie zgodne z działaniem całego androida ale chwilę mi zajęło zanim się domyśliłem:
Q: po którejś tam kolejnej instalacji ROMa google voice nagle zaczął włączać się wyłącznie po angielsq. system jest PL, żadnych innych ustawień regionalnych ani opcji w panelu aplikacji nie ma… jak toto zmienić?
A: trzeba zacząć coś wyszukiwać – pojawia się ekran ‘speak now’ – nacisnąć ‘guzik opcji’ – zazwyczaj są 3 podstawowe dla urządzeń z droidem, i zazwyczaj to ten po lewej q: pojawi się menu ‘opcje’ gdzie można ustawić język. czyli w pełni kontextowo – brak ustawień globalnych.
przy okazji, po wielu testach, trafiłem w końcu na świetnego ROMa dla swojej xperii X8 gingerDX – nie dość, że 2.3, nie dość, że stabilny, to jeszcze super szybki – jak popierdółkę, jaką jest X8 to na prawdę super zoptymalizowany. na razie korzystam około tygodnia, więc jeszcze dużo do testów, ale póki co – najlepszy jaki testowałem. nawet hacdroid nie jest tak dobrze dopracowany.
i jeszcze taka ciekawostka: jakiś czas temu zacząłem mieć problem z ładowaniem – przy podłączeniu do ładowarki USB nie chciał ładować – jeśli jakimś cudem zaczął, to wystarczyło ruszyć urządzeniem i przestawał. przy podłączeniu do kompa zazwyczaj ładował dobrze chociaż i w tym przypadq czasem to nie działało. spodziewałbym się, że tego rodzaju problem to usterka natury fizycznej. tym bardziej, że pojawiła się ‘nagle’ i miała tendencję narastającą – najpierw ‘czasem niedziałał’, potem ‘czasem działał’ a w końcu ‘praktycznie nie działał’. tymczasem po reinstalacji ROMa zaczęło działać… no powiedzmy z 9o% prawdopodobieństwem q:
czy ktoś jest w stanie wyjaśnić takie zachowanie?
eN.
Komentarze (9)
Dodaj komentarz
poniedziałek, 29 sierpnia, 2011 - 16:52
dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, bawiłem się nowymi funkcjami w7 – mianowicie bootowaniem z vhd.
ostatnio na małym spotkaniu filmowym GT stwierdził, iż niemożliwie jest zbootwanie systemu z vhd utworzonego za pomocą “Windows Backup and Restore”, ponieważ nie zawiera on HALa. odgrzebałem stary wpis, przygotowałem w wolnych chwilach pliczek vhd z ostatnio robionego backupu i wrzuciłem go na dysk. większość artów opisuje jak dodać vhd do istniejącego bootloadera natomiast tu scenariusz jest trochę inny – mam pusty dysk i na nim tylko vhd. ponieważ bcdedit nie jest łatwy do ogarnięcia najlpiej skorzystać ze ściągi. kluczowym narzędziem w takim przypadq jest ‘bcdboot’, który tworzy nowy bcd. ogólna lista kroków jest taka:
- przygotuj VHD w postaci fixed. jeśli trzeba to go zmniejsz, żeby zmieścił się na Twoim dysq
- podłącz dysk USB i nagraj na niego przygotowany plik
- nie testowałem bootwania z USB… to byłoby ciekawe doświadczenie ale odpuściłem sobie. jak ktoś sprawdzi – koniecznie dacie znać (: po prostu wymieniłem dyski w kompie – systemowy na ten z plikiem vhd
- uruchom system z płyty instalacyjnej albo inne winPE
- wykonaj kroki opisane na technecie
dygresyjna ciekawostka – jeśli używa się powershell to wykonywanie instrukcji kończy się błędem:
“
Invalid command line switch: /encodedCommand
Run "bcdedit /?" for command line assistance.
The parameter is incorrect.
“
problem polega na interpretacji nawiasów klamrowych ‘{}’. trzeba je eskejpować akcentem słabym [grave accent “`”] albo uruchomić sobie cmd [FUJ!].
i jeszcze w ramach dalszej dygresji inne pomocne narzędzie do zabawy z BCD: bootrec
powracając do tematu – po wykonaniu tych kilq prostych instrukcji system ładnie wstaje bez problemów. imho kluczowym elementem rozwiązującym problem HALa jest ostatnia linijka konfiguracji:
bcdedit –set {GUID} detecthal on
podwójnie potwierdzone empirycznie (:
na koniec kolejny wątek poboczny – początkowo próbowałem stworzyć wpisy BCD na żywym systemie. nie jest to proste – wszystkie polecania [np. bcdboot] automatycznie korzystają z system store. sam bcdedit ma parametr ‘-store’ ale ręczna rzeźba to rzeźba w miękkim materiale. raz głupkowato przepisując użyłem parametru ‘import’ … potem przeczytałem jak działa (; wyrezało mi BCD na dysq systemowym. drugi błąd – raz zapomniałem wpisać ‘-store …’ i znów nadpisałem sobie wpisy. warto zrobić przed taką zabawą ‘-export’ ale bez strachu – płyta instalacyjna naprawia takie rzeczy niemal automatycznie (:
eN.
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
wtorek, 23 sierpnia, 2011 - 16:46
takie repozytorium narzędzi i linków dot. DFS jakie mi się zebrały podczas ostatnich 3 tygodni.
Linki
Narzędzia
- dfscmd [wymaga instalacji DFS Namespace Role dla w2k8+] – do tworzenia katalogów i targetów w Namespace
- dfsutil [j/w] – ogólnie dla tych, co nie lubią GUI – to co w snap-in’ie DFS
- dfsradmin – narzędzie do tworzenia grup replikacyjnych i testów dla DFSR
- dfsrdiag – diagnostyka replikacji DFSR. ciekawa opcja w w2k8 R2 – replicationstate. ciekawe, ale nie ma oficjalnej doqmentacji żadnej poza ‘/?’
- dfsrmig – do pełnej przesiadki na DFS czyli migracji SYSVOL
- bardziej dla developerów – WMI DFS Provider
- commandlety dla powershella do podstawowych operacji – czyli wykorzystanie WMI DFS Providera w praktyce
eN.
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
środa, 17 sierpnia, 2011 - 9:34
jak zmienić hurtem nazwy grup? aby to zrobić trzeba zastosować drobny trik.
było 1ooo razy i każdy powinien wiedzieć… ale odświeżyć sobie widomości raz na jakiś czas jest dobrze. trik polega na tym, że nie da się stricte zmienić nazwy grupy – można natomiast przenieść obiekt i podać nową nazwę. i tak jeśli wyświetli się ‘dsmod group /?’ to operacji zmiany nazwy nie ma. natomiast przy ‘dsmove /?’ można znaleźć taki przykład:
“
The user object for the user Jane Doe can be renamed to Jane Jones
with the following command:
dsmove "cn=Jane Doe,ou=sales,dc=microsoft,dc=com" -newname "Jane Jones"
“
teraz wystarczy dodać prostą logikę i całość gotowa:
$searcher = New-Object DirectoryServices.DirectorySearcher([ADSI]“”)
$searcher.filter = “objectClass=group“
$searcher.SearchRoot=“LDAP://cn=MyOU,cn=somewhere,dc=domain,dc=ad“
$searcher.PropertiesToLoad.add(“cn“)
$searcher.PropertiesToLoad.add(“distinguishedname“)
$results=$searcher.FindAll()
foreach($r in $results) {
$prop=$r.properties
#here may be some logic. example - fix typo from gruop -> group
if( $($prop.cn).contains(“gruop“) ) {
dsmove “$($prop.distinguishedname)“ -newname $($prop.cn).replace(“gruop“,“group“)
}
}
eN.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
piątek, 10 czerwca, 2011 - 13:57
do bookmarków:
http://technet.microsoft.com/en-us/library/ff793421.aspx
w skrócie:
żeby system aktywował się z KMSa trzeba mu wbić klucz Global Volume Licence Key. klucze te są dostępne publicznie – pod wskazanym linkiem <:
eN.
Komentarze (4)
Dodaj komentarz
piątek, 15 kwietnia, 2011 - 10:39
ścieżki profili zostały totalnie pozmieniane. zmiana ‘documents and settings’ na ‘users’ – choć najbardziej widoczna ma najmniejsze znaczenie. ogólne informacje dot. zmian katalogów można przeczytać w artykule basi ale to, czego mi zabrakło to odpowiedź na pytanie – co profilami systemowymi?
no i to jest też zdrowo namieszane – czy też może wyprostowane. zależy od spojrzenia:
- profile dla kont serwisowych znajdują się w katalogu $env:windir\serviceprofiles (np. LocalService i NetworkService)
- profil konta localsystem znaduje się w $env:windir\\system32\config\systemprofile.
na deser, żeby było w jednym miejscu dwa linki ‘jak przygotować profil domyślnego użytkownika’:
eN.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
piątek, 8 kwietnia, 2011 - 12:08
wiem, że już jest 9ka ale będzie o upgradzie do 8ki.
sytuacja: po podniesieniu wersji IE z 7 na 8 IE odpala się normalnie, ale wejściu na stronę z różnymi dodatkami [flash czy inne takie] pojawia się komunikat: IE działa z wyłączonymi dodatkami. po wejściu we właściwości dodatków, wszystkie normalnie widać jako włączone.
rozwiązanie: jeśli jest jakiś niekompatybilny dodatek, bloqje cały mechanizm dodatków. czasem podczas uruchamiania IE pojawia się informacja nt. tego o który dodatek chodzi – i pomimo wybrania ‘wyłącz dodatek’, IE odpala się nieprawidłowo – czyli niby wszystkie włączone ale wyłączone (; trzeba ręcznie wejść we właściwości, wyłączyć dodatek bloqjący resztę i zrestartować przeglądarkę.
eN.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
wtorek, 22 marca, 2011 - 13:23
taki trywialny trick – jak zapisać doqment do PDF ale bez komentarzy i dodatkowych informacji? w office 2kd standardowo jest możliwość “zapisz jako” i wybrania PDF ale nie ma żadnych dodatkowych opcji. tak dla ułatwienia (; jest drugi sposób zachowania doqmentu i opcje są wtedy dostępne:
zamiast wybierać ”save as”, należy wybrać “save & send”. Po wybraniu ‘create PDF/XPS’ jest dostępny guzik “options”. w opcjach należy zmienić standardowe ustawienie “document showing markup” na “document”
eN.
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
poniedziałek, 7 lutego, 2011 - 10:32
Baza danych dźwięków wydawanych przez różne modele dysków twardych “na chwilę przed” odejściem do krainy wiecznych łowów ;)
http://datacent.com/hard_drive_sounds.php
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
środa, 19 stycznia, 2011 - 10:37
Przeważnie mówiąc o ‘dysku sieciowym’ myśli się o lokalnych zasobach. Coraz częściej jednak zasoby trzyma się w ’chmurze’ – jakkolwiek brzmi trochę marketingowo, fakty są takie, że środek ciężkości przesuwa się ku usługom hostowanym, a słowo wchodzi do powszechnego użycia. Opiszę dostęp do danych opublikowanych via FTP oraz SkyDrive – natywnie przez Windows.
FTP
FTP jest protokołem leciwym i mało lubianym przez administratorów, jednak cały czas dla wielu osób/firm jest sposobem publikacji danych – sterowniki, aplikacje etc. , rzadziej do prywatnych danych. Windows 7 [podobnie jak Vista], ma wbudowaną obsługę protokołu FTP. Dostępna jest w standardowym wizardzie ‘Map Network Drive’:
Nie będę wklejał kolejnych okien kreatora – wystarczy klikać ‘next’. W końcu jest możliwość wpisania adresu serwera FTP.
Pomimo, że katalog widać ładnie w widoku ‘mój komputer’, funkcjonalność jest niestety poważnie ograniczona, ponieważ użytkownik jest ‘chrootowany’ w swoim katalogu domowym – nie ma możliwości przeglądania katalogów wyżej. Są rozwiązania firm trzecich pozwalających mapować dyski za pomocą FTP, widoczne jako ‘literki’ w eksploratorze – np. NetDrive.
SkyDrive
Do operacji na dokumentach bardziej przydatnym rozwiązaniem jest SkyDrive – choćby dla tego, że z poziomu przeglądarki można dokumenty przeglądać i edytować. Do dysku SkyDrive można dostać się za pomocą protokołu WebDav – nie ma niestety prostego sposobu zmapowania go tak, żeby był widoczny w eksploratorze. Office 2o1o ma wbudowaną funkcję podłączania się do SkyDrive więc przy operacjach w Office nie będzie problemu – ale zastosowanie tego dysku można by jednak rozszerzyć. Trudno – nie znaczy “niemożliwe”. Podstawowym problemem jest wydobycie faktycznej ścieżki do dysku. W sukurs przychodzi opensource’owa aplikacja na codeplex – SkyDrive Simple Viewer, która potrafi tą ścieżkę ‘wyciągnąć’:
Wystarczy przekopiować ten adres, uruchomić wizarda ‘Map Network Drive’ i jako adres serwera wkleić go. Logowanie trwa dłuższą chwilę - pojawia się okno gdzie należy wpisać LiveID oraz hasło i voila!
eN.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
wtorek, 28 grudnia, 2010 - 12:10
generalnie się nie zdarza, ale czasem coś założy taki złośliwy plik – z kropką na końcu. w moim przypadq takim złośliwcem okazał się nie kto inny jak pan emes word. próbując usunąć taki plik zawsze dostaje się komunikat ‘file not found’. przy poleceniu dir /ah plik widać – teoretycznie ma atrybuty system i hidden. w praktyce wszystko co wiadomo co o tym pliq to ściema, ponieważ API nie potrafi takiego plikq odczytać. do tego stopnia, że nie potrafi też odczytać ACL.
anyway, rozwiązaniem jest połączenie dwóch tricków – użycie pełnych ścieżek dostępu do partycji oraz kasowanie drzewa [które imho działa jak linuxowy unlink ale tylko zgaduję]. zakładam, że plik znajduje się w katalogu WTF:
d:> dir d:\infectedFolder\Wtf /ah
Volume in drive D is xxxxxxx
Volume Serial Number is xxxxxxxx
Directory of D:\infectedFolder\WTF
2010-12-28 11:37 <DIR> .
2010-12-28 11:37 <DIR> ..
1601-01-01 00:00 CAW1AJKH.
[…]
rmdir \\?\d:\infectedFolder\WTF\ /q /s
eN.
Komentarze (2)
Dodaj komentarz
poniedziałek, 27 grudnia, 2010 - 13:02
Ostantnio walczyłem z Software Updates i Asset Intellignece z SCCM w środowisku gdzie jest proxy. Żeby przeglądać logi korzystałem oczywiście z genialnego narzędzia Trace 32 będą cego częścią toolboxa do SCCMa.
Ale pojawiła się kwestia: jak wymusić synchronizację SUP-a albo AISP-a?
jak to w SCCMie, jest to schowane w gałęzi Update Repository… I nigdzie indziej… chyba 

root AI trzyma polecenie synchronizacji katalogu, ale trzeba pamiętać, że można ją robić max raz na dobę.
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
środa, 10 listopada, 2010 - 10:09
czyli tak na prawdę wszystko to samo z trochę innego punktu widzenia. w razie gdyby ktoś nie przeglądał bloga GT (wątpliwe ale…) to ten art ma status ‘must see’.
a ponieważ ja mam tendencje do wyjaśniania rzeczy jasnych dodam od siebie trochę podstaw/podsumowania:
- migawka aka snapshot: pojedyncza kopia danych dysq zrobiona w określonym czasie.
- shadow: nie wiedzieć czemu programiści eMeSa sami tworzą taki bałagan nazewniczy. w samym vssadminie ‘snapshot’ tworzy się poleceniem ‘create shadow’. tak, żeby było fajnie i ciekawie.
- VSS aka Shadow Copy: Volume Shadow copy Service.
- Previous Versions: nazwa używana w interfejscie, lista dostępnych snapshotów [polska nazwa mnie dziwnie boli (; może kiedyś się przyzwyczaję.. ] wykonanych za pomocą mechanizmu VSS
to tak dla jasności, żeby nie pogubić się w skrótach.
dodatkowo jeszcze ciekawostka: na kontrolerach domeny jest jeszcze jedno narzędzie, które pozwala utworzyć snapshot: ntdsutil. czym to się różni od zwykłego? snapshot ntdsutil jest typu “ApplicationRollback” co wiąże się z atrybutami “Persistent, No auto release, Differential, Auto recovered” natomiast zwykły snapshot, wykonany za pomocą komponentu Previous Versions ma atrybuty: “Persistent, Client-Accessible, No auto release, No writers, Differential”. Atrybut client-accessible powoduje, że kiedy z interfejsu się sprawdza dostępne migawki – widać ich listę. poza tym różnic specjalnych nie ma – działa mklink, w snapshocie są wszystkie pliki całego dysq [a nie, jak by można się spodziewać tylko pliki bazy NTDS], itd.
przy okazji jeszcze jedna ciekawostka: pomimo, że powershell ma być zastępstwem dla cmd, to komeny mklink nie implementuje. obejściem może być albo użycie [LOL] :
cmd /c "mklink $d `"$link`" `"$target`"" > $null
albo użycie fsutil create hardlink.
zrobienie snapshotu dostępnego przez sieć bez programowania nie udało mi się znaleźć. miło byłoby móc zrobić snapshot i zdalnie dostawać się do kopii plików..
eN.
Komentarze (1)
Dodaj komentarz
czwartek, 4 listopada, 2010 - 15:28
Gdyby ktoś miał problemy z wirtualizacją pakietu Office 2010 i dostawał błąd typu:
Error 1920. Service 'Office Software Protection Platform' (osppsvc) failed to start.
Verify that you have sufficient privileges to start system services.
to tutaj jest napisane co i jak należy zrobić kb983462
Generalnie sprowadza się do instalacji Microsoft Office 2010 Deployment Kit for App-V na stacjach klienckich.
Nie ułatwiają życia …
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
czwartek, 21 października, 2010 - 11:10
Od kilku miesięcy na kilkunastu serwerach co jakiś czas wyskakuje mi taki błąd przy uruchamianiu losowych wirtualnych maszyn vmware.
“You have started VMware Server with an out-of-date copy of the application.”
VMware Server jest najnowszy, są wprowadzone nowe klucze.
Na necie ludzie piszą, że trzeba odinstalować całkowicie vmwara, usunąć klucze, zrobić jeboot, zainstalować na nowo, jeboot, uruchomić VMki.
Czyli mamy downtime kilku serwerów na co najmniej 30 minut zanim wszystko wstanie ponownie :(
U mnie akurat działa sztuczka z usunięciem problematycznej VMki z inventory i dodaniem jej na nowo.
Po tym zabiegu uruchamia się bez błędów.
Warto tego spróbować, może uda się zaoszczędzić trochę czasu.
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
wtorek, 19 października, 2010 - 9:53
W SCCM 2007 R2 brakuje raportu który by wyświetlił listę komputerów z nazwą producenta, typem modelu komputera, numerem seryjnym i nazwą usera.
Poniżej raport który robi:
1) tworzymy nowy raport
2) jako Report SQL Statement wklejamy:
SELECT
Distinct
SYS.Netbios_Name0,
SYS.User_Name0,
MOD.Manufacturer0,
MOD.Model0,
BIO.SerialNumber0
FROM v_R_System SYS
JOIN v_GS_COMPUTER_SYSTEM MOD on SYS.ResourceID = MOD.ResourceID
JOIN v_GS_PC_BIOS BIO on SYS.ResourceID = BIO.ResourceID
JOIN v_FullCollectionMembership FCM ON SYS.ResourceID = FCM.ResourceID
WHERE
FCM.CollectionID=@ID
ORDER BY SYS.Netbios_Name0
3) Tworzymy nowego Promta o nazwie ID, zaznaczamy Provide SQL Statement
4) Do Prompt SQL Statement wklejamy:
BEGIN
IF (@__filterwildcard = '')
SELECT DISTINCT CollectionID, Name FROM v_Collection ORDER BY Name
ELSE
SELECT DISTINCT CollectionID, Name FROM v_Collection
WHERE CollectionID like @__filterwildcard
ORDER BY Name
END
Proste i przydatne :-)
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
czwartek, 30 września, 2010 - 13:17
Sprzęt Dell’a posiada tzw Service Tag, naklejka np pod laptopem, z indywidualnym numerem.
Jest on potrzebny w przypadku dzwonienia do pomocy technicznej lub po prostu do identyfikacji sprzętu.
Okazuje się, że można go też wydobyć zdalnie software’owo bez ruszania tyłka z miejsca.
Windows: wmic bios get serialnumber
Linux: dmidecode -s system-serial-number
Może się komuś przyda…
Komentarze (6)
Dodaj komentarz
poniedziałek, 27 września, 2010 - 8:48
Kolega podesłał mi bardzo ciekawy skrypcik pozwalający montować dyski VHD z poziomu menu kontekstowego.
Dla mnie rewelka, pozwala zaoszczędzić sporo czasu w kryzysowych momentach.
Strona autora skryptu: http://www.ravichaganti.com/blog/?p=241
Komentarze (5)
Dodaj komentarz
wtorek, 10 sierpnia, 2010 - 14:31
XP Mode w idei bardzo mi się podoba, niemniej jak na porządnego marudę przystało – uważam, że zapomniano o zaawansowanych userach.. czy raczej o bardziej zaawansowanych zadaniach. sqpię się na wadach, przy okazji podając kilka podstawowych rozwiązań.
XP Mode daje możliwość przeźroczystego uruchamiania aplikacji – tak przeźroczystego, że zapomniano napisać jakikolwiek interfejs czy choćby stworzyć doqment opisujący jak sobie radzić z problemami. oto podstawowe pytania [i odpowiedzi], których nigdzie nie znalazłem:
- Q: czy jak zamykam aplikację, automatycznie wyłącza się maszyna wirtualna?
A: nie. maszyna wirtualna cały czas działa w tle – przez 5 minut. ponieważ aplikacja może być uruchomiona powtórnie – jest to rodzaj ‘quick startu’ zapewniającego szybkie uruchomienie w przypadq przypadkowego zamknięcia aplikacji.
- Q: jak sprawdzić, że maszyna działa? przecież ikonki zdalnych aplikacji znikają z traya [zasobnika systemowego].
A: owszem – jeśli w systemie działa jakaś aplikacja, którą widać w trayu [np. program AV] – jego ikonka zniknie. najprostszym sposobem jest otworzyć widok katalogu $env:USERPROFILE\”Virtual Machines” [lub inny – jaki skonfigurowała(e)ś] gdzie opisany jest status maszyny:
innym sposobem jest otwarcie Process Explorera [Task Managera] i sprawdzenie działających procesów. póki działa maszyna wirtualna na liście będą “vmsal.exe” – potomny proces ”explorer.exe” który uruchamia/zarządza aplikacją zdalną oraz “VPC.exe” – potomny jednego z svchost:
- Q: jaki sposób wejść do BIOSu skoro nie widać jak się uruchamia system?
A: tak samo, jakby było widać (; działają klawisze:
- shift-ESC – pokazanie okna systemu podczas startu
- F8 lub del – wejście do BIOSu
- Q: jaki jest status maszyny [running/shut down/sleep]?
A: niestety nie ma interfejsu, który by to pokazał. podczas wyłączania maszyny wykonywana jest operacja hibernacji. jeśli maszyna działa – będzie widać procesy w systemie.
- Q: nie mogę uruchomić aplikacji, pokazuje się jakiś błąd – co robić? jak zresetować status maszyny?
A: podczas ładowania aplikacji nie da się pokazać ‘czemu jest błąd’. opisane wcześniej klawisze nie działają podczas wykonywania startu aplikacji:
jedynym sposobem jest usunięcie pliku pamięci - hibernacji – co jest równoznaczne z ‘hard restart’ – fizycznym wyłączeniem maszyny. pliki mają rozszerzenie “vsv” i są standardowo w katalogu $env:userprofile\”Virtual Machines”
macie więcej pytań – chętnie uzupełnię.
eN.
Komentarze (3)
Dodaj komentarz
Może AV jakiś sprytny inaczej?
Czy tak przypadkiem dzieje się tak tylko W7 i 2008R2?
Bo na XP tak to nie działało, a z Vistay/2008 nie ma, żeby sprawdzić.
XP miał totalnie inną konstrukcję firewalla i całe API dookoła niego, więc na Windows 7 ma prawo być inaczej.
@kaluzaaa: oczywiście piszę o vista+ . w xp firewall był zupełnie nieobligatoryjny i usługa może być wyłączona by default.
@gt: też myślałem o AV ale po pierwsze: czemu działał tyle czasu i nagle przestał i po drugie: czemu ‘drugiej’ sieciówki nie bloqje?
Czasem firewall głupieje gdy jest błąd usługi BFE - Podstawowy aparat filtrowania (base filtering engine)
A co byś powiedział na (nie całkiem) ślepy strzał - że to jednak jakiś błąd po stronie hajperwajzora?
Jakie rozwiązanie było używane w tym przypadku?
@gmo - strzelać można, ale nie ma opcji weryfikacji - nawet jak się zrobi to samo w przyszłości, nie mam możliwości stwierdzenia czy to przez wirtualizację. w tym konkretnym przypadq to był 2k8 na VMWare.
co do błędu BFE - chyba byłoby coś w logu? no i restarty niczego nie zmieniały… lol no generalnie typowy w-files - bez russinovicha nie ugryziesz (;
Jednak zastanów się nad jakąś potencjalną weryfikacją.
Zapytałem o wirtualizację, bo jak przez mgłę, ale pamiętam, że miałem swego czasu podobne jazdy z VMWare - sieć na gueście (a konkretnie łączność z internetem, bo lan chyba działał) czasami z nieznanych przyczyn padała (nie wnikałem wtedy czy to firewall) i wstać nie chciała, przynajmniej do czasu restartu hosta. Używałem któregoś z buildów Workstation 7.x. Niestety prócz podanych szczegółów niewiele więcej pamiętam. Od dawna nie zaobserwowałem tego błędu.
IIRC to do zrzucenia winy na wirtualizację przyczyniło się to, że po WSTRZYMANIU guesta i restarcie hosta wraz z VMware problem magicznie znikał. - czy ten sposób może posłużyć za jakiś rodzaj weryfikacji w Twoim przypadku?
Jakiś czas temu spotkało mnie to samo w związku z Vistą x86 i fizycznym sprzęcie - laptopie HP z kartą Intel 10/100/1000 (typu nie pomnę). Skończyło się tak samo - usunięcie z managera urządzeń i ponowna konfiguracja pomogła. Jakiś czas podziałało i po kilkunastu dniach znów tak samo. Winny w moim wypadku był sterownik, po zmianie na wyższy (na szczęście Intel wydał wyższy, HP nie zdążył jeszcze zrobić z niego boundle’a) problem ustąpił.
To, że winny być może driver może potwierdzać to czego byłem świadkem. Koledzy “sprzętowcy” od serwerów działających na VMware mieli otwartych kilka ticketów do supportu w związku z podobnym problemem na Windows Server 2008 x86 i skończyło się na wydaniu nowszych driverów sieciowych w pakiecie VMware Tools. Po tym był spokój.
hcvgBJc Ambien