piątek, 22 lipca, 2011 - 20:54

Niebezpieczny zawód …

Autor: wAsyL | Kategorie: mobile, news, society

Niebezpieczne i ryzykowne zajęcie nieodmiennie kojarzyło mi się z popularną serią programów telewizyjnych. Ale nie. Okazuje się, że bycie niezależnym programistą pracującym na własną rękę i publikującym do Apple AppStore czy Android Market może być również ryzykowne. Pozywanie dużych korporacji to już mało. Teraz poluje się na tych pojedynczych programistów bądź małe firmy które odniosły sukces. Interesującym efektem jest to, że firmy europejskie sprzedające w USA za pośrednictwem Apple AppStore czy Android Market postanowiły wycofać swoje aplikacje z rynku amerykańskiego.

Android nękany jest również przez Microsoft, który doszedł do wniosku, ze narusza on parę kluczowych patentów będących oczywiście w posiadaniu Microsoftu. Nękany jest jednak nie Google, lecz producenci urządzeń którzy bardzo niechętnie płacą myto od każdego sprzedanego egzemplarza. Android ma jeszcze jeden problem – patenty na Javę. Według Oracle Google powinien wykupić licencję na używanie Javy i sowicie za to zapłacić. Google zaś twierdzi, że należy się okrągłe zero. Sędzia stwierdził, że takie postawienie sprawy przez obie strony to żądanie gwiazdki z nieba. Swego czasu Microsoft też lepił sobie Javę i było to dość bolesne.

Co z tego wyniknie? Jeżeli parcie na Androida się zwiększy to jestem sobie w stanie wyobrazić gorączkowe poszukiwanie czegoś nie skażonego patentami. Z otwartych rzeczy przychodzi mi do głowy MeeGo wokół którego Intel się kręci ale idzie mu to opornie. Z zamkniętych oczywiście Windows Phone 7, o to przecież MSowi chodzi. Jest też Samsungowa Bada która jest o tyle wygodna, że nie jest systemem operacyjnym w ścisłym tego słowa znaczeniu lecz platformą którą można postawić na Linuxie ale też na systemie czasu rzeczywistego (na sprzedawanych telefonach jest to zdaje się Nucleus). W każdym razie myślę, że kolejne 12 miesięcy będzie ciekawe jeżeli chodzi o sprytnetelefony i okolice.

poniedziałek, 18 lipca, 2011 - 14:40

Spersonalizowane wyszukiwanie

Autor: cabi | Kategorie: society

Warto obejrzeć

http://www.ted.com/talks/lang/pol/eli_pariser_beware_online_filter_bubbles.html

wtorek, 31 maja, 2011 - 12:12

reanimacja Grono.net

Autor: nExoR | Kategorie: internet, news, society

postawiłem krzyżyk na tym serwisie i po problemach finansowych, jakie mieli, myślałem że już zniknęli z rynq. tymczasem pojawił się news, iż w grono zainwestowały dwie firmy, specjalizujące się w technologiach internetowych [lub inwestowaniu w nie (; ]- xevin i redsky.

polska jest krajem dość nietypowym – polacy chętniej niż inne narody wybierają lokalne rozwiązania, co udowodniła np. NK czy GG, jednak grono zaczęło podupadać ze względu na brak globalnego zasięgu. ciekaw jestem czy modernizacja portalu da mu jakąś przewagę nad FB, czy będą w stanie znaleźć niszę dla tego produktu… konqrencja jest bardzo zdrowa dla rynq ^^

eN.

piątek, 1 kwietnia, 2011 - 16:39

Zostałem MVP w kategorii Management Infrastructure!

Autor: domel | Kategorie: OT, society

Dziś dostałem maila, który wyglądał tak:


Dear Daniel Stefaniak,
Congratulations! We are pleased to present you with the 2011 Microsoft® MVP Award! This award is given to exceptional technical community leaders who actively share their high quality, real world expertise with others. We appreciate your outstanding contributions in Management Infrastructure technical communities during the past year.

Po paru latach udzielania się w PLGSC i PInG nareszcię się udało Szeroki uśmiech

poniedziałek, 3 stycznia, 2011 - 14:33

będzie nas 7 miliardów

Autor: nExoR | Kategorie: society

eN.

środa, 17 listopada, 2010 - 10:30

Facebook Unified Communication

Autor: nExoR | Kategorie: ideas, internet, society

They will receive your message through whatever medium or device is convenient for them, and you can both have a conversation in real time. You shouldn’t have to remember who prefers IM over email or worry about which technology to use. Simply choose their name and type a message." – przypomina cytat reklamujący Microsoft Unified Communications. podstawowa różnica [i siła] FB to zorientowanie na społeczności podczas, gdy cały UC jest skierowany na office/biznes. jak dotrzeć do ludzi? najlepiej jeśli będą sami do siebie docierać – społeczność. rynek prywatny nie chce płacić za produkty – nikt nie qpi do domu OCSa czy Cisco – ale każdy może skorzystać z darmowego skype czy FB [ciekawe jak będą obsługiwać SMSy]. chwała temu, kto zaproponuje podobny model biznesowi.

oglądaliście “social network”? o ile zuckerberg twierdzi, że film nie ma wiele wspólnego z prawdą, o tyle reżyser i scenarzysta zapewniają, że dołożyli wszelkich starań aby historia była opowiedziana akuratnie. film o tyle ciekawy, że pokazuje jakim predatorem jest FB i w jakim tempie zdobywa rynek. i o ile mam zaufanie do projektów ‘passport’ czy ‘openid’ o tyle cały ten FB Connect i pomysł SSO dla aplikacji na FB jest lekko przerażający… przerażający, bo jeśli zapytam dowolne 1oo osób to 98 nie będzie wiedzieć co to jest openID, i te same 98 będzie wiedzieć co to FB… predator z wątpliwą reputacją przejmie rolę globalnej bazy tożsamości? z jednej strony aż się marzy o takim systemie, żeby w końcu portale zaczęły chętniej korzystać z globalnych baz i nie trzeba będzie wszędzie mieć oddzielnych loginów, ale do cholery… niech to nie będzie system portalu społecznościowego! zresztą i niech sobie będzie – ale niech ochrona prywatności i danych będzie kontrolowana przez zewnętrzną instytucję, model prywatności przejrzysty i jasno określony – w obecnym stanie, trzymana de facto przez prywatną osobę [tak podatną na wpływy], która może mieć zły dzień… fuj.

eN.

wtorek, 7 września, 2010 - 17:25

chrom

Autor: nExoR | Kategorie: internet, society

zmiana

ile to już czasu używam FF? ha! http://www.w-files.pl/opera-vs-firefox-2/ 18.o4.2k6 – 4,5 roq! nie zgadłbym, że to już tyle. przed FF długo używałem opery i z dokładnie tych samych powodów co uprzednio, czas zmienić przyzwyczajenia. FF zaczęło szwankować – wychodzi wersja za wersją, ciągłe niekompatybilności wtyczek, w końcu doszło do tego, że zawiesza się cały proces plugin container – pomimo odinstalowania praktycznie wszystkich wtyczek. szybciej jest sprawdzić coś nowego niż debugować czemu i ciągle przeinstalowywać. nadszedł czas na produkcyjne testy chromu. moloch. molochy – jak dinozaury – w końcu wyginą.

pierwsze wrażenie – rewelacja. szybka instalacja, świetny import wszystkiego z FF, “internet działa szybciej” (; – faktycznie renderowanie jest dużo milsze oq. jak każdy produkt nie pozostaje jednak bez wad – kłopoty z dobraniem dodatków – o ile przy FF wybór stawał się zbyt duży, dla chrome jest zbyt mały. wtyczka do nagiosa nie potrafi uwierzytelnić usera domenowego, brak download managera, ograniczone możliwości dodatków. podobna sytuacja z opcjami – jednym z powodów dla których FF zaczął mnie męczyć była duża ilość opcji, umieszczona w pasqdnym, nieergonomicznym interfejsie, gdzie w podopcjach, podzakładkach zakładki naćkane są ustawienia… chrome natomiast wydaje się traktować wszystkich na równi – jak idiotów – i nie dysponuje możliwością ustawienia niektórych “zaawansowanych” opcji – jak np. ostrzeżenie podczas ściągania pliqw exe.

w chrome nie ma “about:config” ): jest kilka ukrytych stron ale czysto informacyjnych.

wiemy o Tobie wszystko

jednym z powodów, dla których długo zwlekałem z chromem była odwieczna dysqsja – ile o Tobie wiedzą? “oni” – to różne instytucje, a w przypadq google… to skarbnica wiedzy. dosłownie. co przeglądasz, kiedy, gdzie, poczta.. jeszcze przeglądarka. niektóre dodatki wysyłają informacje na bieżąco co staje się dodatkowo przerażające. dochodzi się jednak w pewnym momencie do prostego równania:

wygoda/bezpieczeństwo = -1

i kwestia tego, żeby każdy podstawił odpowiednie dla siebie wartości. centralizacja, SSO – to wszystko fajne, ale każda scentralizowana informacja daje potencjalnie pojedynczy punkt ataq – jak zwornik w łuku. wygodnie, ale mało bezpiecznie. cóż – Internet jest jak każde inne społeczeństwo – uczestnicząc w jego życiu w jakiś sposób stajemy się osobami publicznymi.

ciekawostką jest plugin “googlealarm” dla FF (beta dla C) informujący kiedy wysyłane są dane do serwerów google. raczej dla testów, bo kto jest w stanie wytrzymać ciągłe wycie syreny? (; [jest wersja bez dzwięq]. 

trochę statystyk

lubię statystyki. dają do myślenia…

na w3schools dostępne są statystyki udziału przeglądarek [IE sumarycznie] [ciekawostka – jak totalnie rozbieżne są ze statsami z netmarketshare!! i komu wierzyć? ] . spodziewałem się, że chrom zabierze użytkowników przede wszystkim operze – w jakiś sposób wydają mi się podobne. jak jednak widać O trzyma się dobrze i w miarę stabilnie w okolicach 2,3%. być może w statystykach są urządzenia mobilne typu smartphony? brak niestety tej informacji. na pojawieniu się C nie straci również FF – utrzymując się z ok. 45% udziałem… robi się zabawniej, kiedy spojrzeć na safari [fuj!], który z 2.2 wzrósł do 3,5 w ciągu ostatnich dwóch lat. the looser is…. IE!! w pierwszej kolejności obrywa IE, który z niemal 5o% udziału spadł do 3o%. potwierdza to spostrzeżenie, że eMeS przestaje sobie radzić na nowoczesnych rynkach, pozostając molochem, który reaguje zbyt wolno – totalna porażka “kin” (po kilq latach projektu sprzedano ponoć 5oo sztuk - LOL), brak jasności w kwestii przyszłości windows mobile i ciągła utrata rynq, wyszukiwarka (bing jest na 4tym miejscu za yahoo i … baidu)… jeśli eMeS nie zmieni polityki to w ciągu kilq lat zostaną zepchnięci do niszy – bo pecety . a to źle wróży dla osób zajmujących się tymi produktami - jak ja, bo przekwalifikowanie się na nowe systemy łatwe nie będzie. co prawda nie udało mi się znaleźć statystyk “stacjonarnych PC vs urządzenia mobilne” ale to również z powodu trudności zdefiniowania “urządzenia mobilnego”. ilość wszelkiego rodzaju sprzętu jest po prostu zatrważająca ale trend jest dość oczywisty – stacjonarny blaszak staje się jak konsola – nie stanowi już wielkiego ekosystemu, a staje się “narzędziem” do konkretnych celów. oczywiście eMeS ma wspaniały dział R&D a środowisko “ofisowe” nie jest jedyną niszą niemniej fakt pozostaje faktem “Microsoft” jest kojarzony z “Windows” – i jeśli nie zmienią tego szybko, to nie przetrwają tego, bo marketing to “brand” – budowanie marki.

 

eN.

piątek, 20 sierpnia, 2010 - 16:12

Społecznościowo

Autor: domel | Kategorie: OT, society

Ostatnio pomiędzy kolejnymi falami rozsyłania CV działo się troszeczkę w społecznościach:

Zrobiliśmy parę prezentacji z okazji cyklu wdrożeniowego – na każdej dotychczasowej można mnie posłuchać :)  http://edge.technet.com/Tags/Cykl-wdrozeniowy/ w przyszłym tygodniu już nie będę krzyczał w mikrofon, bo będę na MCT Summit w Yorku - http://www.mctsummit.eu/Default.aspx :)

Podobnie przygotowanie do System Center Summit Poland idą pełną parą – będę tam robić prezentację na temat System Center Data Protection Manager 2010 i scenariuszy odzyskiwania najróżniejszych danych (bare metal, exchange, sharepoint, hyper-v, file server, AD). Więcej na ms-groups http://ms-groups.pl/plgsc/SCSP2010/default.aspx a jeszcze więcej na stronie wydarzenia na Facebook-u http://www.facebook.com/home.php?#!/event.php?eid=137553766258970&ref=ts

a propos ms-groups, to portal jest w stanie migracji na wss.pl. nowy dom Polskiej Grupy System Center to: http://grupy.wss.pl/PLGSC

No i oczywiście nadchodzący wielkimi krokami MTS2010. Znów będę tam ekspertem (ATE) :D

  

niedziela, 15 sierpnia, 2010 - 20:06

TFTP a WDS – różnic parę

Autor: domel | Kategorie: server, society

tym razem będzie bluzganie, więc jeśli ktoś jest fanboyem M$, to proszę przestać czytać ;)

 

jest sobie taki do bólu prosty protokół przesyłania danych – nazywa się TFTP (zdefiniowany w paru RFC - http://www.faqs.org/rfcs/rfc1350.html http://www.faqs.org/rfcs/rfc783.html; może trochę jaśniej na wikipedii - http://en.wikipedia.org/wiki/Trivial_File_Transfer_Protocol)

Jest używany do wszystkich rodzajów bootowania się z sieci (network boot). Fajnie. jak coś możemy przeczytać, to można się z tego podnieść. ale co jeśli chcemy z WDSa przeczytać powiedzmy config do routera albo switcha? i może dla porządku zrobimy sobie katalog CISCO, żeby nie mieszać? CHUJ! nie działa. po godzinnym grzebaniu na eggheadcaffe (swoją drogą nie wiem czemu, ale tam są zawsze rozwiązania moich wszystkich problemów z MDT i WDSem :P ) okazuje się, że kawałek WDSa – WDSTFTP ma w rejestrze parametr ReadFilter – co robi? oczywiście filtruje do jakich ścieżek można się dostać do REMINST. OK. ma to jeszcze sens. ale to, że jeśli użyję w ścieżce TFTP ForwardSlash zamiast BackSlash (jeśli ktoś ma DHCP na pingwinie, to ukośniki są forward :P ), to to nie wpada do filtra, to paranoja.

Dobra jeden kryzys zażegnany. dodałem filtry. mogę sobie ściągać rzeczy z różnych katalogów na WDS. teraz chciałbym zrobić fajną rzecz – zbackupować sobie config na serwer. Każda próba owocuje na routerze ładnym timeoutem. Myślę sobie – nie będę guglać/bingać – odpalę wiresharka. i co się okazuje? OPERATION NOT SUPPORTED! Że coo??!! Przecież podobno na 2003 się dało (zasłyszane na social.technet chyba). Okazuje się, że chłopaki z Redmond w RIS i WDS na 2003 korzystali ze zwykłego porta pingwiniarskiego TFTPD (swoją drogą do pogrania tutaj: http://tftpd32.jounin.net/) ten obsługiwał Write-Request. W 2008/2008R2 się nie da :/ Nie ma to jak iść do przodu. Zaraz napiszę maila na steveb@microsoft.com :) może steve odpisze :P

Jak ktoś ma ochotę na posłuchanie kolejnych ustyskiwań na nieposłuszeństwo i krnąbrność WDSa w zastosowaniach niestandardowych, to zapraszam we wtorek na live meeteng - http://wss.pl/CalendareventList/1,18300/asc/Comments.aspx :)

PS. Jak się skończy nagrywać, to pobluzgamy na WDSa razem :P

niedziela, 27 czerwca, 2010 - 18:34

walcz o wolność

Autor: nExoR | Kategorie: internet, society

http://acta.wikidot.com/petycja

eN.

środa, 21 kwietnia, 2010 - 9:38

zarobki IT

Autor: nExoR | Kategorie: curiosity, news, society

polecam przeczytanie artu na webhosting – przedstawia średnie krajowe zarobki na różnych stanowiskach. dzięki temu można sobie mniej-wiecej sprawdzić jak bardzo jesteśmy niedoceniani (;

ja po zapoznaniu się z tymi liczbami dochodzę do wniosq, że IT w polsze jest potwornie niedofinansowane. największym szokiem są dla mnie stawki dla grafików – to po prostu śmiech na sali.

eN

poniedziałek, 12 kwietnia, 2010 - 14:18

Majówka Technologiczna 2010

Autor: domel | Kategorie: society

Polska Grupa System Center i Łódzka Grupa Profesjonalistów IT i .NET mają przyjemność zaprosić wszystkich chętnych na majowe spotkanie dla pasjonatów technologii Microsoft.

Miejsce: Warszawa, ul. Koszykowa 86; siedziba Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych

Czas: 2. maja 2010r. (niedziela) godzina 11:00

Rejestracja: ze względu na to, że jest to środek długiego weekendu majowego, nie planujemy żadnej rejestracji. Jedynie prosimy o przysłanie wcześniej maila na adres d0m3l@pjwstk.edu.pl z informacją o planach przybycia - to tylko ze względu na to, żeby nie zabrakło jedzenia :)

Agenda: Tutaj zaznaczamy, że agenda jest zaplanowana w sposób mało restrykcyjny i może ulec zmianie pod wpływem Waszych porad i zainteresowań

Godzina

Prezentacja

11:00

Życie między bitami okiem humanistki- Justyna Spychała - opowieść o tym, jak kobieta będąca jednocześnie humanistką, radzi sobie w świecie konsol MMC i ramek Ethernetowych

11:45

Przerwa i networking

12:00

Przegląd sposobów wdrażania systemów Windows - Jacek Doktór [MVP] i Daniel Stefaniak - Liderzy Polskiej Grupy System Center opowiedzą ja szybko i wydajnie wdrażać Windowsy za pomocą darmowych narzędzi takich jak Windows Deployment Services i MDT. Nie będą się ograniczać do najnowszych wersji systemów, ale także opowiedzą jak sobie radzić z wdrażaniem Windows XP, Windows Server 2003 i  Windows 2000

13:00

Przerwa i networking

13:15

Wprowadzenie do System Center Virtual Machine Manager - Dariusz Porowski - Lider grupy łódzkiej opowie jak działa SCVMM i jak wydajnie go wykorzystywać w przedsiębiorstwie

14:15

Przerwa obiadowa - czekamy na sugestie dotyczące menu, bo chyba wszycy mamy dość pizzy z Pizza Hut ;)

15:30

Warsztaty - W tym momencie uczestnicy dzielą się na dwie grupy i przechodzą doi sal laboratoryjnych gdzie będą mogli zobaczyć w działaniu omawiane wcześniej produkty i technologie. Zajęcia będą się obywać na maszynach wirtualnych i mają za zadanie zaznajomić uczestników z działaniem, obsługą i wdrażaniem WDS, MDT i SCVMM

17:30 -18:00

Zakończenie - tutaj godzina nie jest mandatoryjna - mamy uczelnię dla siebie do końca dnia :)

Podkreślamy, że wydarzenie ma charakter bardzo nieformalny, więc kapelusze z szerokim rondem i szorty będą mile widziane :D

Serdecznie zapraszamy i do zobaczenia w maju!

PS. Dziękujemy Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych za udostępnienie miejsca.

piątek, 19 marca, 2010 - 16:11

DigiGirlz

Autor: nExoR | Kategorie: news, society

DigiGirlz_logo

Rusza tour DigiGirlz!

Pierwszy przystanek – Warszawa 20 Marca 2010 na Uniwersytecie Warszawskim.

Organizator: Women in Technology

Rejestracja: http://digigirlz.pl

Projekt DigiGirlz powstał z myślą o rozwoju młodych kobiet w dziedzinie IT. Celem projektu jest zachęcenie młodych ludzi, a zwłaszcza kobiet, do studiowania kierunków o specjalności technicznej (kandydaci na studia), a także zachęcenie do rozwijania umiejętności technicznych (gimnazjalistki, przyszłe kandydatki na studia).

Konferencja podzielona jest na 3 części ze względu na grupy docelowe (więcej szczegółów w agendzie spotkania), ale jeżeli każda z grup ma ochotę posłuchać o wszystkim – przyjdźcie koniecznie!

Kolejne przystanki to:

  • 20 marca 2010 - Warszawa, Uniwersytet Warszawski
  • 10 kwietnia 2010 – Gdańsk, Uniwersytet Gdański
  • 24 kwietnia 2010 – Kraków, Akademia Ekonomiczna
  • 22 maja 2010 – Wrocław, Politechnika Wrocławska
  • 29 maja 2010 – Poznań, Instytut Informatyki

Partnerami akcji są firmy Microsoft i Symantec, a z uczestnikami spotkają się przedstawiciele m.in. Uniwersytetu Warszawskiego oraz takich firm jak: TechData Polska, CQURE, Microsoft oraz Symantec, a także grupy Garage Team (Lego Mindstorms).

sent by Paula (:

eN.

poniedziałek, 8 lutego, 2010 - 9:55

Speaker Idol na C2C’2010

Autor: domel | Kategorie: society, w-files

Właśnie ogłoszono, że na tegorocznym C2C, który odbędzie się 17. kwietnia, zostanie przeprowadzony konkurs Speaker Idol. Przedruk z oficjalnej strony konferencji:

Mamy przyjemność już po raz trzeci zapowiedzieć konferencję C2C (Communities to Communities ), tym razem będzie to edycja 2010, która odbędzie się 17 kwietnia 2010 r. w Warszawie. Ruszamy z trzema ścieżkami (.NET, Bazy danych, IT PRO) - czyli każdy znajdzie coś dla siebie :)
Podobnie jak przy konferencjach C2C 2008 i 2009, tak i teraz zapraszamy do uczestnictwa w konkursie Speaker Idol. Wszyscy zainteresowani proszeni są o przesłanie 5-10 minutowego nagrania z propozycją sesji, którą chcieliby poprowadzić w czasie konferencji. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest nadesłanie swojego zgłoszenia do dnia 28.02.2010r. na adres si@c2c.org.pl. Spośród nadesłanych nagrań, komisja wybierze 3 najlepszą propozycje, po jednej z każdej ze ścieżek, a zwycięzcy poszczególnych ścieżek zostaną prelegentami na konferencji C2C’10.

I jeszcze mały “Easter Egg” – oprócz mnie będzie tam można spotkać jeszcze jedną osobę z w-files :) Czy się ujawni, to już zależy od niego ;)

wtorek, 26 stycznia, 2010 - 17:35

Konferencja System Center Technology Review 2010

Autor: domel | Kategorie: OT, security, server, society

16. lutego odbędzie się konferencja System Center Technology Review 2010 i będziemy z Pekim na niej prelegentami :). Agenda:

  • Rejestracja i powitanie 9:00-9:30
  • Techniczne spojrzenie na Service Manager 2010 Jacek Doktór 9:30-10:30
  • Przerwa 10:30-10:45
  • Świeże spojrzenie na System Center Data Protection Manager 2010 Daniel Stefaniak 10:45-11:45
  • Przerwa 11:45-12:00
  • Niższe koszty utrzymania PC dzięki technologii Intel® vPro™ i MS SCCM SP2 Dariusz Wittek 12:00-13:00
  • Przerwa obiadowa 13:00-13:45
  • System Center Operations Manager 2007 R2 - Podstawy tworzenia skryptów, wykrywanie i monitorowanie środowiska Łukasz Rutkowski 13:45-14:45
  • Przerwa PLGSC 14:45-15:00
  • Quest Software a System Center Krzysztof Pietrzak 15:00-16:00

Więcej szczegółów tutaj: http://ms-groups.pl/plgsc/SCTR2010/default.aspx

sobota, 9 stycznia, 2010 - 10:22

Spotkanie MSSUG – Forefront Client Security

Autor: domel | Kategorie: article, security, server, society

W najbliższy worek będę się produkować w M$ na temat FCS.

Agenda Spotkania:
18:00 - 18:20 - Powitanie liderzy grupy MSSUG
18:25 - 19:25 - Forefront Client Security: Wstęp - cechy, architektura, ogólne zastosowanie oraz wymagania instalacyjne FCS | Daniel Stefaniak
19:30 - 19:35 - Przerwa
19:35 - 20:35 - Forefront Client Security: Wdrożenie i zarządzanie - krótkie omówienie procesu instalacji, a następnie konfiguracji środowiska i wdrożenia | Daniel Stefaniak

Opis: W dobie Internetu komputery są wystawione na niezliczone niebezpieczeństwa, dlatego jednym z obowiązków każdego administratora jest zabezpieczenie oddanej pod jego opiekę infrastruktury. Producenci oprogramowania, widząc potrzebę rynku, zaczęli wypuszczać całe rodziny produktów mające na celu ochronę użytkowników przed atakami z sieci. Jednym z kluczowych elementów tego procesu jest zapobieganie zainfekowaniu złośliwym oprogramowaniem (malware). Firma Microsoft®, zauważywszy ten trend, wprowadziła produkt Microsoft Forefront Client Security (FCS) chroniący przed: wirusami, trojanami, wszelkiego rodzaju programami szpiegującymi (spyware) oraz rootkitami. Prezentacja dotycząca FCS-a została podzielona na dwie części:
1. Wstęp - cechy, architektura, ogólne zastosowanie oraz wymagania instalacyjne Forefront Client Security
2. Wdrożenie i zarządzanie – krótkie omówienie procesu instalacji, a następnie konfiguracja środowiska i wdrożenie

Link do rejestracji: http://ms-groups.pl/mssug/4.%20Spotkanie%20MSSUG/Lists/Rejestracja%20na%20spotkanie/AllItems.aspx

Opis: http://ms-groups.pl/mssug/Lists/Kalendarz/DispForm.aspx?ID=5

Wszystkich serdecznie zapraszam :)

wtorek, 22 grudnia, 2009 - 15:59

wstęp do śmierci

Autor: nExoR | Kategorie: ideas, internet, society

enigmatyczny tytuł. dzisiejszy dowcip na bashu przypomniał mi ciekawy problem, na jaki zwrócił mi uwagę .. chyba Cabi?

>mon< zastanawiales sie kiedys, co zostanie po tobie na tym swiecie?
>Gavron< profil na naszej klasie :/

no właśnie. zakładamy profile - liczby idą w miliony. potem nagle ludzie umierają - mniej lub bardziej naturalnie [o ile śmierć może w ogóle być nienaturalna] i zostają ich zdjęcia, informacje, przemyślenia, pliki… czyli to, co dziś jest zalążkiem ‘memory dumpu’, backup rzeczywistości. co teraz firma, która przechowuje informacje ma zrobić? oczywiście najmniejszym problemem jest to, że takie pliki leżą sobie odłogiem. można tu wprowadzić politykę w stylu ‘5 lat nieużywane - do kosza’. poważniejszym aspektem, który powinien być rozwiązany prawnie to kto ma prawo do tego profilu? czy rodzina możne przejąć konto? czy może dostać się do pliqw i danych? mogą tam przecież być informacje działające na niekorzyść truposza i być może by sobie nie życzył .. a może odwrotnie - właśnie.
rozwój portali i takich przechowalni danych to w zasadzie ostatnie 1o lat. z tego tak ‘na oko’ ze 3-4 lata prawdziwego boomu. w tym czasie umarło stosunkowo niewiele osób zwłaszcza, że większa część odbiorców to osoby młode. a w pewnym wieq o takich drobnostkach się nie myśli [sursum corda vs memento mori (; ].

warto się zastanowić nad tym, gdzie jesteśmy przechowywani - wszak to nasze myśli, wypociny, fragmenty rzeczywistości - i mogą mieć bardzo różną wartość.

eN.

czwartek, 17 grudnia, 2009 - 12:26

czego można dowiedzieć się MediaMarket

Autor: nExoR | Kategorie: internet, joke, society

dobry, wygadany subiekt to podstawa sklepowego businessu. lubię małe sklepiki, gdzie właściciel jest hobbystą, wie co sprzedaje, potrafi doradzić i opowiedzieć o produkcie. tego braqje w molochach. dziś w MM zostałem porażony wiedzą wygadanego subiekta - całe moje studia mogę sobie w buty wsadzić ponieważ to, czego się dowiedziałem - czyli Prawdziwej Historii Internetu i Wszystkiego - jest jedyną prawdziwą wiarą. a są to takie informacje jak:

  • kartę sieciową wymyślił Macintosh - i dla tego karty mają MAC adresy
  • mac’i “działają lepiej w Internecie, ponieważ nikt nie wie jak one to robią ale się rozpychają”
  • blaszaki to złom i złożone z tych samych komponentów Mac i PC - Mac będzie nieporównywalnie szybszy
  • Internet wymyślił Macintosh [tak, tak - nie Apple, tylko Macintosh!]

ponieważ nie chciałem do końca utracić samoświadomości ewakuowałem się w popłochu, współczując potencjalnym klientom owego subiekta. że na świecie są ignoranci to wiem - wystarczy, że czasem spojrzę w lusterko, ale jedno mnie zdumiewa: pewności siebie, z jaką wygłaszane były owe kwestie pozazdrościłby Mussolini a nawet 12 apostołów. niewiarygodne.
nie byłem atakowany przez Linuxowców i Applowców od tak dawna, że myślałem, iż faszyzm umarł. huh. świat nadal jest światem - jest w tym jakaś nutka optymizmu.

nie sądzę, żeby czytelnicy w-files potrzebowali ale:

  • MAC - Media Access Control, standard Ethernet, Xerox, wstępna specyfikacja 1976. Apple właśnie powstawał [1976], nie było mowy o “sieci komputerów”. korzystał z AppleTalk [1984].
  • no comments. na pewno chodzi o nieopisane flagi w nagłówkach IP - GlobalQoS z priorytetem dla Macówek (:
  • no comments.
  • Internet wyewoluował z ARPANetu, którego narodziny sięgają lat 6o’.
  • rozumiem, że można kochać Mac’i - ale warto je chociaż odróżniać od ‘Apple’ -najwyraźniej dla wielu to jednoznaczne

eN.

piątek, 4 grudnia, 2009 - 13:32

Prywatność

Autor: nExoR | Kategorie: security, society

rozumiem problem prywatności i tego, że nasze dane są przechowywane w różnych miejscach ale przez ostatnie kilka dni tyle razy ktoś zwracał na to uwagę, że zastanawiam się czy ta paranoja nie jest zdeczka przesadzona. kilka przykładów z ostatnich 24h:

  • dane do karty miejskiej w ZTM. faktycznie - po co im te dane? ale czy zarejestrowanie jej powoduje, że faktycznie ktoś będzie w stanie wykorzystać… no właśnie - co? mój numer dowodu? wydaje mi się, że można go zdobyć na 1o.ooo innych sposobów. o tożsamości dużo pisze gibon i podaje tam tyle przykładów, że zastanawiam się, czy podanie firmie swoich danych czy ich nie podanie zmienia co kolwiek? rozmowa skończyła się tym, że moje dane finansowe przekazywane sa do USA
  • fotki na FB. gdybym się bał o swoją tożsamość tak potwornie, to bym w ogóle nie zakładał tam konta [jak część z moich znajomych - tych “najbardziej dbających o swoje dane”]. ideą tego portalu jest wymiana informacji pomiędzy użytkownikami, i utrzymywanie jakiegoś kontaktu. nie wpisuje tam za dużo swoich danych ale czy dodanie jakiejś fotki czy wysłanie wiadomości z ‘trochę bardziej wrażliwszą informacją’ jest na prawdę niebezpieczna? jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby działał ‘projekt FBEchelon’ i ktoś skanuje wszystkie rozmowy - kim ja niby jestem, żeby mnie ktoś konkretnie wiskał?
  • no a teraz komentarze do publicznego DNS google… przecież w firmach i tak ustawiane są wewnętrzne a w domu od ISP - ten addr jest zajebisty w prostym scenariuszu: coś, gdzieś na szybko trzeba sprawdzić i nie pamięta się addr. “normalnych” serwerów - ode wieków mam w notatkach w telefonie addr kilq addr DNS właśnie na taką okazję, a teraz ich nie będę potrzebował…

reasumując - nie wiem czy ja jestem aż tak naiwny czy ludzie dookoła zaczynają paranoizować? pod ostrzałem uwag i komentarzy straciłem możliwość “zdroworozsądkowego podejścia” bo autentycznie zaczynam się bać - a strach prowadzi do paranoi. czy ktoś ma jakiś przykład [choćby z drugiej ręki] wykorzystania np. nr-u dowodu osobistego? gdzie jest środek ciężkości? czy mam zrezygnować z kart płatniczych [bo przecież wiedzą co, gdzie i kiedy qpuję - zresztą dla tego często korzystam z bankomatów q:], czy mam wyrobić fałszywy dowód i zacząć rejestrować się na fałszywych danych?
co z ogólnie rozumianym SSO [takim życiowym - np. jedna karta do kilq systemów, openIdentity i inne wynalazki?]? czyż nie chcemy ułatwiać sobie życia? aby to było możliwe *musi* istnieć jakieś ID powiązane z innymi ID w stałej relacji i zawsze na końcu wiąże się to z jakimiś danymi.

grrrr… nie dość, że ostatnio generalnie się zgubiłem to jeszcze wpadnę w paranoję q: może warto przeprowadzić się do Afryki albo Ameryki Południowej… albo zaginąć w tłumie w Indiach - tam nie ma kontroli urodzeń, można żyć bez dowodów i mieć wymyśloną tożsamość. czy ceną za wygodne życie nie jest *zaufanie* do instytucji z których się korzysta? [ot choćby, że jak dzwonię po taxi to wiedzą kto dzwoni i gdzie jeździłem - niebezpieczne? dla mnie po prostu wygodne, bo oszczędza mi każdorazowego przedstawiania się, skąd jadę etc.]

eN.

wtorek, 27 października, 2009 - 21:21

Ergonomio! Gdzie jesteś?

Autor: daro | Kategorie: article, society

Przy komputerze trzeba siedzieć prosto. Dość wyświechtany slogan, z którego wszyscy zdajemy sobie sprawę i jednocześnie praktycznie nikt go nie przestrzega. O ergonomii i właściwym miejscu pracy powiedziano wiele i jednocześnie wciąż za mało, to temat na wiele innych artykułów, a może nawet konkurencyjny portal. Problemy z właściwymi miejscem pracy przy komputerze ma każdy, wystarczy przejść się po dowolnym biurze, rehabilitanci dostają zawału na miejscu :-). Co dziwne, w zasadzie potrzeba niewiele, aby zmienić ten stan rzeczy, najczęściej ludzie zwyczajnie nie wiedzą jak to wszystko powinno być ustawione a nadrzędnym celem konfiguracji miejsca pracy, jest taka pozycja monitora, w której nikt nie widzi że oglądasz redtube.com za pieniądze pracodawcy.
Jak ktoś chce się dowiedzieć więcej polecam http://www.zdrowebiuro.pl/ gdzie z zadziwiająco mała ilością marketingu poruszono najważniejsze kwestie.
Do tej pory żyłem w przekonaniu, że tego typu problemy mają “zwyczajni” użytkownicy. Hipoteza legła w gruzach za sprawą… wystawy fotograficznej. Ale po kolei.
Wystawa miała miejsce w warszawskiej Yours Gallery, niestety właśnie została zamknięta. Autor wykazał się nie lada cierpliwością i pomysłem fotografując zawodowych graczy i ich miejsca “pracy”. Sam pomysł i wykonanie bardzo ciekawe, można sobie troszkę poczytać i obejrzeć, o tutaj: http://www.yoursgallery.pl/exhibitions.php?action=details&exh_id=50. Do czego jednak zmierzam?
Można by przyjąć założenie, że młodzi, kreatywni ludzie nałogowo, a w zasadzie zawodowo zajmujący się gamingiem (graniem brzmi jakoś… dziecinnie :-)), zdają sobie chociaż w minimalnym stopniu sprawę z wpływu wysiadywania dziennie godzin przed komputerem w niewłaściwej pozycji… jeśli nie oni, to chociaż ich rodzice. Niestety nie zdają sobie. Po przeanalizowaniu zdjęć z ich “miejsc pracy” 10 na 14 przeczyło wszelkim zasadom ergonomii i zdrowego rozsądku, a idealne nie było żadne. Nieregulowane krzesła, brak podłokietników, nieprawidłowe rozłożenie myszek i klawiatur (na różnych płaszczyznach), czy nawet tak trywialne rzeczy jak nierównoległe ustawienie monitora. Co przy intensywnym wykorzystaniu niemalże gwarantuje trwałe problemy z kręgosłupem i chyba resztą ciała tez. Do końca życia.
Na podanym powyżej linku, widać zdjęcia dwóch “stanowisk pracy” o ile nie wchodzimy w kwestie estetyczną i higienę, to i tak Ci ludzie zdrowi nie będą. Pozostałe zdjęcia, musicie uwierzyć na słowo - przedstawiają identyczną sytuacje. Zastanawiające jest to, że praktycznie wszędzie można zdecydowanie polepszyć sytuacje jedynie poprzez inne ustawienie monitora, czy komputera, nie mówiąc o tym, że na regulowane krzesło dla dziecka dorzucą się prawie wszyscy rodzice, “bo dobre dla syneczka”.
Zastawiam się gdzie jest zatem błąd? Mnie akurat w szkole nauczyli o siedzeniu przy komputerze, pomijając fakt że przerobiłem 4 lata rehabilitacji w Konstancinie i zwyczajnie mam obsesje na tym punkcie. Ale problem musi być gigantyczny, te 14 biurek stanowi przekrój dzisiejszej młodzieży ekstremalnie wykorzystującej komputery. Reszta pewnie siedzi niewiele mniej, tylko zamiast w CS to na fejsbóku. Za 5-10 lat pójdą do pracy (większość już pojedzie - na wózkach inwalidzkich) i zdrowi to oni nie będą. Czy rzeczywiście nikt z tym nic nie robi?