Technologia DOCSIS 3.0 to obecnie jeden z najszybszych sposobów dostarczania Internetu do domu. Pakiety 120mbps nie są niczym nadzwyczajnym. Łączenie kanałów pozwala na udostępnienie jeszcze większych prędkości. Obecne implementacje pozwalają na łącze 444/128mbps. Ale czy można szybciej? Pewnie, Arris pokazał łącze w sieci HFC o prędkości 4.5gbps/575mbps. Co ciekawe wymaga to wyłącznie zmiany wyposażenia u operatora i modemu po stronie klienta. Reszty nie trzeba ruszać pod warunkiem, że już działa w standardzie DOCSIS 3.0. Piękne, co?
Egzaltacja mojego ulubionego nie-do-rzecznika wygląda w tym kontekście komicznie.
tak tylko, że to co pokazali to nie produkcyjnie tylko laboratoryjnie, że niby “da się”. A sytuacja w praktyce jest pewnie taka jak w ze wzmiankowaną neostradą - wszystko zależy od odległości. Zresztą… i tak przyszłość to FTTH gdzie przy jednym włóknie wartości idą w setki Gb/s bez potrzeby przycinania pasma jak w rozwiązaniu powyżej.
wasyl napisał:
to powodzenia w kladzeniu instalacji. to przyszlosc ale na papierze. hfc to najtanszy sposob.
Poza tym jnx nikt w praktyce nie robi ftth. robi sie fttc/fttb a dalej para miedziana, eth czy wlasnie coax. I patrzac w ten sposob siec HFC to implementacja tego co telepies ‘usiluje’ zrobic. Pisze ‘usiluje’ bo ciagle probuje zrobic to pieniedzmi z naszych podatkow biadolac o dotacje bo budowa infrastruktury droga. Tyle, ze w tym czasie (ostatnie 10 lat) wszyscy operatorzy kablowi zbudowali sobie HFC a w praktyce wyglada to tak, ze mam swiatlowod do budynku a dalej konwerter i kable koncetryczne do mieszkan. I jest to wlasnie implementacja FTTB. Da sie? Da sie jak sie nie probuje byc pasozytem.
W tym kontekscie nazwa ‘Neostrada Fiber’ i nazywanie tego ‘ultra szybkim internetem’ to jakies przejezyczenie.
jnx napisał:
Wasyl rozluźnij się trochę bez tej niepotrzebnej agresji - ja pracuję w tym “telepsie” jak go nazwałeś:)
FTTB nie żadne rocket science - wielu alternatywnych operatorów robi to co opisałeś na właśnie światłowodach tepsy.
Dlatego też napisałem, że przyszłością jest FFTH - a nie FTTB który już teraz jest robiony.
I oczywiście, że w praktyce jest robiony FTTH - dopiero zaczyna być robiony i będzie coraz częściej:) http://grafik.rp.pl/grafika2/578055,598110,9.jpg
jnx, zyjemy nie w korei pd czy japoni lecz w polsce i owszem, ftth jest robiony ale na pokaz zeby wyciagnac kase z budzetu podczas gdy inni robia swoje po cichu i nie dra japy. witucki praktycznie w kazdym wywiadzie jeczy, ze rzad nie wspiera. ostatnio nawet sie obrazil i powiedzial, ze [w dodatku pomylilo mu sie ftth z fttb]:
“… jego firma nie będzie deklarować UKE ilości linii światłowodowych, które w najbliższych latach zamierza wybudować. FTTH to według prezesa droga technologia i na świecie nie ma kraju, który bez wsparcia państwa miałby miliony łączy w tej technologii. W tym roku TP zamierza skupić się na wdrożeniu VDSL. Niestety na razie tylko kilkaset tysięcy linii jest gotowych na łącza w tej technologii. TP już za kilka tygodni wprowadzi ofertę 40 i 80 Mbit/s. Razem z tą ofertą TP wprowadzi także nowe pakiet telewizji “n”.
Takie rozwiązania już są stosowane. Światłowód dostarcza internet do bloku, a do mieszkań TP będzie wykorzystywała ethernet, kabel koncentryczny lub światłowód. Ten ostatni wbrew pozorom ma spore wady ponieważ jest bardzo podatny na uszkodzenia (np. podczas instalacji łączy konkurentów) oraz wymaga dużych promieni skrętu wiązki podczas instalacji w pionach.
”
ale w 2010 byl wielkim entuzjasta ftth. LOL
btw: mi tez jest przykro, ze pracujesz w tpsa ;) ta firma zrobila wiecej zlego niz dobrego dla rozwoju netu w polsce.
Myślę, że to taka dobra mina do złej gry ;D
Pewnie jest świadomy wad WM i zalet iphona ale nie wypada mu porzucić własnego dziecka :) także śmieje sie z wad iphona :D
WaSyL napisał:
Balmer to najgorsze co sie moglo przydazyc emesowi.
Lubię takie njusy co się okazuje, że dana firma zarabia więcej na produkcie konkurencji niż swoim. W tym konkretnym przypadku w ostatnim roku Microsoft znacznie większe przychody miał z Androida niż z Windows Phone.
no dobra.. ale nie wyjaśnia to w żaden sposób dla czego/z jakiego powodu HTC taką umowę podpisał. gdzie jest biznes dla HTC? na jakich zasadach to działa?
jnx napisał:
nie ma żadnego biznesu dla htc - a podpisał bo musiał - patenciki patenciki… znaczy chory system patentowy jaki jest w USA.
wasyl napisał:
jak tak ma wygladac hegemonia androida to dziekuje, postoje
postawiłem krzyżyk na tym serwisie i po problemach finansowych, jakie mieli, myślałem że już zniknęli z rynq. tymczasem pojawił się news, iż w grono zainwestowały dwie firmy, specjalizujące się w technologiach internetowych [lub inwestowaniu w nie (; ]- xevin i redsky.
polska jest krajem dość nietypowym – polacy chętniej niż inne narody wybierają lokalne rozwiązania, co udowodniła np. NK czy GG, jednak grono zaczęło podupadać ze względu na brak globalnego zasięgu. ciekaw jestem czy modernizacja portalu da mu jakąś przewagę nad FB, czy będą w stanie znaleźć niszę dla tego produktu… konqrencja jest bardzo zdrowa dla rynq ^^
mogli by opracować z FB jakiś transport żeby następowała wymiana między znajomymi pomiędzy serwisami ;)
nExoR napisał:
musieli by jeszcze napisać app na FB pozwalającą na kontakt w drugą stronę - a na to raczej nikt im nie pozwoli q:
Ufo aka Juggalo napisał:
Zabawne (a raczej tragikomiczne) jest to, ze oba serwisy (fb i grono) sa tak samo stare. Jest miedzy nimi jakies moze 3 miesiace roznicy. Zabawne o tyle, ze Bronek z Soplem wpadli na ten sam pomysl na ktory w tym samym momencie wpadl cukierberg.
Dla mnie historia grona to historia niewykorzystanych szans, gdyby na starcie bardziej otworzyli sie na zagramanice (albo przynajmniej na europe), dzis mogliby byc glownym konkurentem fb.
Pierwszym takim slabym momentem bylo jak przegrali z n-k. To bylo bardzo dziwne, bo przeciez mieli najwieksza baze uzytkownikow w pl, a przegrali z serwisem, ktory oferowal jedna prosta funkcjonalnosc, ktora oni mogli wprowadzic jednym ruchem reki (i wprowadzili, kiedy bylo juz za pozno). Pozniej juz bylo coraz gorzej plus w tle jakies mroczne wewnetrzne rozgrywki.
Obawiam sie, ze nowi inwestorzy pomoga tyle co umarlemu kadzidlo…Chociaz moze, gdyby wymienili zarzad (albo osoby decyzyjne), odswiezyli nieco marke grona i przeprowadzili dluga i skuteczna kampanie w mediach…
jnx napisał:
zgadzam się z powyższym komentarzem - swojego czasu grono było innowacyjne - niestety zabrakło tego czegoś co niektórzy nazywają wizjonerstwem w biznesie i grono kończy tak jak np myspace
podobno UE wprowadziła standard kabla zasilającego – jak nie trudno zauważyć, każdy nowy smartphone ma złącze micro-USB do zasilania… poza iPhone. jak zatem ten złom może być sprzedawany w UE?
po pierwsze sprawdziłem czy taki standard istnieje – i owszem. został zatwierdzony na sam koniec zeszłego roq. umowę podpisał nawet apple – pozostaje pytanie w jaki sposób się do standardu dostosuje? wedle plotek jabłko wykorzysta dodatkowy przypis mówiący o tym, że standard może być spełniony za pośrednictwem ‘przejściówki’. zdziwiłbym się, gdyby ten samozwańczy dominator dodał dodatkowe złącze do swoich urządzeń – bo co by się stało z tym całym rynkiem gadżetów dla iphone? gdyby tak zaczęły wychodzić gadżety na micro-USB nagle byłyby kompatybilne ze wszystkimi urządzeniami – to by zachwiało akcjami apple (;
drugą zagadką są dla mnie same standardy wtyczek USB. teoretycznie są 4 podstawowe – mini-B, micro-B, Standard-A i Standard-B a de facto producenci prześcigają się w wymyślaniu ‘wariacji’. pytanie ‘po co?’ pozostaje otwarte…
*OT*
jak już o standardach to sobie popłaczę na jeszcze jedną niezrozumiałą głupotę, która od lat mnie zastanawia: skąd się biorą pomysły na numeracje w branży odzieżowo-obuwniczej i po kiego… diabła? dla czego wszystkie buty nie mają numeru równego długości wkładki w systemie metrycznym/amerykańskim/imperialnym? po co komu nic niemówiące numeracje typu 6, 36, S, M, i inne wynalazki, które są zależne od kraju, producenta, godziny produkcji i fazy księżyca??! dobrze by było, żeby zamiast standaryzować krzywiznę banana czy przypisywaniem marchewki do owoców, UE zajęło się wyrównaniem takich archaicznych bzdur…
w sieci aż gorąco od informacji o planowanym zaqpie Sype przez Microsoft. najlepszy news jest na blinq i przedstawię najważniejszy cytat:
Skype will support Microsoft devices like Xbox and Kinect, Windows Phone and a wide array of Windows devices, and Microsoft will connect Skype users with Lync, Outlook, Xbox Live and other communities. Microsoft will continue to invest in and support Skype clients on non-Microsoft platforms.
zastanawiam się jak będzie wyglądać integracja Skype i Lync. obecnie dwoma podstawowymi zarzutami dla Lync są:
bardzo skomplikowany interfejs video-konferencji [dawne LM] dla użytkownika
brak komunikacji z innymi platformami voice – np. właśnie ze Skype.
mam nadzieję, że szybko uporają się z transportem pozwalającym na dzwonienie do userów skype z poza korporacji – Lync jest bardzo ukierunkowany na środowisko korporacyjne a to by go mocno otworzyło na świat. nie wspominając o tym, że kolejna usługa dochodzi do konsoli, co o kolejny kroczek zmniejsza potrzebę posiadania komputera w domu (;
drugim ważnym aspektem, na który trzeba zwrócić uwagę, to wyznaczenie samego kierunq działania – eMeS jest mocno spóźniony w kwestii urządzeń mobilnych [bardzo-pierwsza wersja Windows Phone 7, brak systemu na tablety zapowiadane dopiero na koniec przyszłego roq itd]. ostatnio poczynione zaqpy – związek z nokią i zaqp skype – pokazuje, że nie mają zamiaru się poddać. Lync jest bardzo dobrze ocenianym produktem i przy integracji ze skype może zabrać Cisco kawałek rynq VoIP, a nowe nokie z WP7 mogą okazać się ciekawą alternatywą dla starzejącego się iphone [bo na pewno nie dla androida q: ]
ponad 42oo wystawców z 71 krajów. ok. 43o.ooo odwiedzających miałem okazję być jednym z nich – raczej po raz ostatni.
pierwsze co się rzuca w oczy to fakt, że targi są dla niemców – niby międzynarodowe a większość informacji wyłącznie po niemiecq, wraz z gazetkami informacyjnymi i materiałami reklamowymi firm. tylko w halach, gdzie prezentowały się konkretne kraje było bardziej międzynarodowo i po angielsq. a więc co mi po prezentacjach, pokazach i materiałach w języq germańskim, którego nie znam? [ i nie za bardzo lubię (; ].
wrażenie robi wielkość – kilka olbrzymich hal [ ok. 3oo.ooo m2], przejście pomiędzy najbardziej odległymi to spory spacer. logistyka też dobra – ale co się dziwić. w końcu po to takie centrum było budowane, więc sukces w tym zakresie należy się nie organizatorowi CeBitu a bardziej Deutsche Messe – właściciela miejsca. same targi natomiast… totalnie do mnie nie trafiają. z jednej strony darmowe bilety i olbrzymie stanowiska po ok 1oo-2oo komputerów z grami, ściągające masy licealistów. z drugiej strony ‘niszowe’ technologie – dla konkretnych gałęzi przemysłu jak kasy fiskalne, ekrany dotykowe, rozwiązania RfID. spodziewałem się więcej stanowisk z nowymi technologiami, gdzie można coś dotknąć, sprawdzić, może jakiegoś efekciarstwa – choćby taniego. nie było nic, co by powaliło mnie na kolana [albo chociaż przygięło]. żenujące stoiska których spodziewałbym się 5-1o lat temu – ot, robocik, który macha rękami, mruga oczami i coś tam szprecha, jakaś analogowa makieta do wyścigów samochodowych jakie pamiętam z lat 8o’. moddingowcy mogli się cieszyć – bo jeśli chodzi o świecące wiatraczki, karty graficzne jak potwory, zasilacze wytrzymujące wstrząsy… ja fetyszem hardware’u nie jestem a jakby mi komputer świecił kolorowymi diodami to bym go zabił (;
nie znalazłem tam nic dla siebie – ani nie mam zamiaru być resellerem jakiejś chińskiej firmy sprzedającej gadżety, ani nie jestem licealistą, który masturbuje się na widok nowej karty graficznej. nie dowiedziałem się specjalnie niczego ciekawego – na pewno były technologie, które mnie interesują, ale wśród całego tego chaosu krawatowo-licealnego i wielkości całych targów, nie było to możliwe. wolę mniejsze i bardziej ukierunkowane wydarzenia. i jeśli coś jest reklamowane jako międzynarodowe – więcej materiałów w zrozumiałych językach.
update: pod poniższym linkiem jest opisany dokładnie cały proceder kopiowania rezultatów wyszukiwania: http://searchengineland.com/google-bing-is-cheating-copying-our-search-results-62914
Przeglądarka MS przesyła to co robią użytkownicy do MS, a przeglądarka Google, do Google. Nic nowego chyba…?
Może poza tym, że Google w USA naprawdę zauważalny kawałek rynku straciło i teraz szukają winnego.
jnx napisał:
no ale chyba nie o to chodzi zupełnie?:) chodzi o to, że na bingu powinien być znaczek “powered by google” - w przypadku kiedy bing nie zwraca żadnych odpowiedzi;)
gt napisał:
Ale nie o co chodzi? Właśnie o to, że wyszukiwarka uczy się, na podstawie tego co robią userzy. User szuka, user znajduje, user klika. I dzięki dodatkom do przeglądarki, trafia to do bazy wyszukiwarki, żeby kolejny szukacz dostał wyniki, z których już ktoś skorzystał.
Jedyną nowością jest to, że tym razem Google postanowił nazwać to kradzeżą.
jnx napisał:
no wiesz generalnie Bing miał być konkurencją dla googla a nie do końca jest bo z tego co ja rozumiem, Bing robi coś takiego co można sparafrazować “my nie wiemy gdzie to jest czego szukasz wobec tego zapytamy googla” Czyli de facto po co używać binga jak można ominąć pośrednika i od razu uderzyć do googla;)
Już nie mówiąc o tym, że powinna być jakakolwiek wzmianka o tym, że tak jest robione - w końcu elementarna uczciwość nakazuje - bo jak user nie jest o tym świadomy to jak się dowie to.. może mieć świadomość, że był robiony w konia
gt napisał:
Hmm.. mam wrażenie, że trochę inaczej rozumiemy artykuł, który cytujesz.
“As we see it, this experiment confirms our suspicion that Bing is using some combination of:
•Internet Explorer 8, which can send data to Microsoft via its Suggested Sites feature
•the Bing Toolbar, which can send data via Microsoft’s Customer Experience Improvement Program
or possibly some other means to send data to Bing on what people search for on Google and the Google search results they click.”
Tak więc Bing pyta LUDZI o to, który z wyników ich wyszukiwania był najlepszy. A nie Googla.
jnx napisał:
hmm może faktycznie ja coś zle zrozumiałem - jak zejdzie mi gorączka to wczytam się w to jeszcze raz
już jakiś czas chodziło mi po głowie pytanie – czyż do smartphonów niebyłby idealny system czasu rzeczywistego? zmniejszony czas reakcji na eventy, optymalizacja na działania użytkownika, event-driven.. jakoś tak pasuje. o tym przekonać się będzie można już wkrótce ponieważ ma niedługo pokazać się na rynq BlackBerry Playbook z QNX na pokładzie! ukarze się jak tylko QNX będzie wspierał dualcore.
nie byłby idealny z prostego powodu - bateria. Przy systemie czasu rzeczywistego coś by musiało dane wsadowe pakować a nei byłby to user tylko np czujniki. Czyli wszystkie żyroskopy, gps’y, cyfrowe kompasy, czujniki ruchu, zbliżenia, położenia non stop musiałby pracować by mieć dane czasu rzeczywistego. A to żre baterię jak cholera.
nie qmam. czujniki mogą być albo można je wyłączyć. w RTOS chodzi przede wszystkim o sposób obsługi aplikacji - wątki i priorytety. inna architektura i wewnętrzne przetwarzanie a nie sposób pobierania/przekazywania danych
jnx napisał:
jak czujniki mogą być albo można je wyłączyć? W RTOS muszą cały czas być włączone by system zasilał danymi by mógł je w czasie rzeczywistym przeliczyć. http://pl.wikipedia.org/wiki/System_operacyjny_czasu_rzeczywistego
Żeby w świecie smartfonów RTOS działał sprawnie potrzebuje mnóstwa danych wejściowych których użytkownik nie dostarczy…
nie ma tam nic takiego napisane (: znam sie trochę na systemach i imho źle to rozumiesz. czujnikiem jest również ekran dotykowy. natomiast prawdą jest, że własnie podczas używania dodatkowych urządzeń będzie widoczna różnica w zachowaniu. imho zastosowany tam będzie model event-driven. w tym momencie, jeśli zadzwoni telefon, to w inny sposób, dużo szybciej, powinny się przełączyć wątki na obsługę tego zdarzenia/urządzeń zwiększając tym samym responsywność całego systemu.
poproszę jeszcze speca o komentarz…
jnx napisał:
ja patrzę na to z punktu widzenia użytkownika końcowego - czyli do czego mogłoby to być wykorzystane. Analogia z RTOS odnośnie systemu ABS w samochodzie jest całkiem odpowiednia. W danej jednostce czasu system wie czy koło jest zablokowane czy nie więc podejmuje działania w czasie realnym. Tak samo to sobie wyobrażam w systemach mobilnych gdzie w danej jednostce czasu system wie gdzie jesteś, w jakich warunkach oświetleniowych, w jakim położeniu itp i biorąc to wszystko pod uwagę może w danej jednostce czasu zaprezentować Ci rozszerzoną funkcjonalność klikając np na kontakty bądź kalendarz. Bez opóźnień
ren70n napisał:
jnx- moim zdaniem zle rozumiesz co to jest system a co to sa peryferia. W ABSie kluczowymi elementami SYSTEMU sa czujniku, hamulce itp. W telefonie systemem jest mikrokontroler, pamięć i uklad radiowy do transmisji danych (voice/data). Czujniki o ktorych piszesz to peryferia. System zarządza w czasie rzeczywistym jedynie komunikacja z tymi peryferiami i jest RTOSem niezaleznie od tego czy akcelerometr jest w danym momencie wlaczony czy nie. Przez analogie- jezeli do QNXa podlaczymy modem 14400 po RS232 to to jest nadal RTOS z bardzo niewydolnym urzadzeniem podlaczonym do systemu i nie liczmy na to ze strona WWW z flashem pojawi sie w tym samym czasie co na identycznym komputerze z laczem 1GbE.
RTOS w swiecie smartphone’ow dziala juz od dawna i nazywa sie Symbian wiec da sie. Teraz tylko pozostaje kwestia czy da sie to zrobic lepiej ;)
to dobre. niejaki Gregory Perry napisał email do Theo De Raadt (założyciel i przewodniczący projektów openBSD i openSSH), w którym stwierdza, iż 1o lat temu FBI podqpiło kilq developerów pracujących nad openBSD i zamieścili kilka backdoorów w kodzie IPSEC. kod był wielokrotnie weryfikowany i zapewne modernizowany, ale póki co nie ma oficjalnych informacji dementujących to doniesienie. jeśli jednak okaże się ono prawdziwe, wstrząśnie to rynkiem opensource, z dość prozaicznego powodu – skoro kod jest weryfikowany przez tyle osób a i tak można przemycić taką dziurę, to jaką mamy gwarancję, że nie jesteśmy śledzeni?
z informacją zwlekał tyle czasu ze względu na NDA (Non Disclosure Agreement), który niedawno wygasł. już na drugi dzień pojawiły się oficjalne stanowiska wymienionych osób: "I will state clearly that I did not add backdoors to the OpenBSD operating system or the OpenBSD crypto framework (OCF). […] It is a baseless accusation the reason for which I cannot understand.". podobnie wypowiada się reszta wskazanych osób.
…jest śliczna, jest szybka, w końcu ma dodatki. niestety dodatków na razie mało [nie ma ietabs], nie obsługuje kerberosa. ale przynajmniej nie wysyła nic do serwerów googla ani nie uruchamia się tyle czasu (; a więc do potestowania za … kilka miesięcy. aż będzie IEtabs dla O ^^
Hmmm … a ja sam siebie zadziwiam i od jakiegoś tygodnia - Chrome + AdBlock + Disconnet + z dwie zmiany w domyślnej konfigruacji i jest szybko, lekko i nic do Googla sie nie wysyła ;)
Cabi napisał:
Tomek zgadzam się
Jogus napisał:
A jakbyś Tomku podzielił się jakie to wpisy to by mi było miło.
niestety konieczne jest zalogowanie się do portalu więc musisz mieć tam konto
cytat:
UWAGA! Wymagane jest wcześniejsze zalogowanie do portalu VirtualStudy.pl
Natomiast szkoda że wersji offline nie da się pobrać na dysk :(
Cabi napisał:
reasumujac nie ma wersji offline jest tylko online non-realtime ;)
I was curious if you ever considered changing the page layout of your website? Its very well written; I love what youve got to say. But maybe you could a little more in the way of content so people could connect with it better. Youve got an awful lot of text for only having 1 or two images. Maybe you could space it out better?
niedawno pojawiła się platforma Kinect dla XBox. tydzień temu miał swoją premierę w europie. nie trzeba było długo czekać, aż ktoś spróbuje wykorzystać urządzenie na innej platformie – i tak dostępny jest już sterownik open-source dla linux, będący proof-of-concept, że się da, i że nie jest to trudne. można się więc spodziewać niedługo aplikacji na linuxa, które będą kinecta potrafiły obsłużyć
tak się zastanawiam – to błąd ze strony eMeSa czy zamierzona strategia? z jednej strony potencjalnie może to spowodować spadek sprzedaży XBox… ale hmmm.. czy linux jest w jakikolwiek sposób konqrencyjny dla XBox? sterownik dla PS3 to byłaby konqrencja. ale sony samo mocno zwalcza jailbrakeowanie konsol PS… a więc de facto może to zwiększyć sprzedaż kinecta – bo qpią go nie tylko osoby posiadające XBox ale też linux a za chwilę za pewne i windows, bo jaki problem napisać sterownik, skoro protokół jest już znany?
ps. po wyjściu patcha do XBox z nowym interfejsem przystosowanym do kinecta zastanawiam się, czy z redmond zwolnili grafików?
znów trochę czasu na przegrzebanie się przez newsy a więc skrót tych na temat przeglądarek.
***
polecam bardzo fajny artykuł, choć krótki - pełen ciekawostek na temat historii IE. ogólnie autor stara się odpowiedź na pytanie zadane w tytule – Why Do So Many Geeks Hate Internet Explorer?
Po przeczytaniu chętnie potestuję IE9 bo jak do tej pory nie miałem czasu [odwagi?] żeby po niego sięgnąć. moim podstawowym zarzutem do IE jest totalnie zawikłana konfiguracja ustawień bezpieczeństwa i podział na grupy. idea niby prosta a nigdy z tym nie mogłem dojść do porządq…
w Operze 11 ma być w końcu otwarty framework dzięki któremu będzie można łatwo robić dodatki. to z koli był od wieków największy problem dla tej platformy – polityka “masz to co Ci dajemy”. dodatki w stylu IETabs dla O to była rzeźba w g. a jak takie rozwiązania działają wszyscy wiemy… ciekaw jestem czy w kontexcie rozwiązań desktopowych nie jest już dla nich za późno…
rynek desktopów – chociaż wciąż się qrczy, przez jakiś czas pozostanie jednak istotną jego częścią.
***
nowy FF 4.o ma być ponoć dużo szybszy. zapowiadają dodanie wsparcia dla akceleracji w oparciu o GPU. a co z samym ładowaniem się przeglądarki? FF uruchamia się tak długo, że muszę sprawdzać w procesach czy na pewno go uruchomiłem…
***
standard HTML5 zaczyna być najważniejszym kierunkiem rozwoju dla technologii WEB. Adobe implementuje już narzędzia exportu do HTML5 w illustratorze i dreamwaverze i zapowiada wydanie konwertera flash->HTML5. Microsoft, który nie tak dawno wydał silverlighta, który miał być konqrencją dla flasha teraz też zapowiada, że głównym kierunkiem będzie jednak standard [glory, glory alleluja!]. IE9 jest na razie przeglądarką najlepiej spełniającą standard a oficjalne stanowisko również wskazuje na położenie nacisq na HTML5 a silverlight – a więc po mimo, że technologia nie jest oficjalnie uznana za martwą, jest to raczej polityczne krasomówstwo, bo kierunek wydaje się być ściśle określony
Testując pamiętaj, że IE9beta zastępuje IE8. Więc ostrożnie z testami w produkcyjnych systemach.
Cabi napisał:
Na testa wylacz wszystkie wtyczki i porownaj. Jesli jest duza roznica to przeanalizuj ktore wtyczki mozesz odinstalowac. Ja juz nie narzekam, nie zamykam FF i hibernuje kompa wiec zapomnialem o starcie ;)
18.XI będę prowadził sesję o historii programowania na VirtualStudy. będzie to sesja ‘miękka’ – mało informacji stricte technicznych, sqpiając się na historiach, anegdotach, ogólnym wprowadzeniu do tematu. ma to być zerówka do cyklu – qrs C# na VirtualStudy.
Gsmarena zebrał statystyki odnośnie rynku smartfonów w Stanach. Chociaż tak naprawdę statystyki będą ciekawe za 4 kwartał kiedy będzie widoczna już w liczbach premiera Windows Phone 7
okej napiszę więcej - wszystko zostało potraktowane “po łebkach” zero rozwinięcia . jak dla mnie to art powinien się nazywać ” po łebkach”- SPOSOBY migracji ” z podkreśleniem SPOSOBY a nie jakiś przykładowy scenariusz migracji. Wszystko bardzo płytko potraktowane, i niektóre fragmenty bardzo zbliżone do tego co znajduje się w resource kicie . O planowaniu jest zaledwie kilka słów . Artykułu jest jakby autorzy pisali ten art na kolanie, już nie wspominając o takich kwiatkach jak profile mandatoryjne lub pływające profile - takie rzeczy to tylko na w-files a nie na WSS gdzie artykuły mają preferować do rangi technicznych. Przydały by się także wykresy przebiegu instalacji nienadzorowanych - szczególnie dla tych “średniaków” bo noob się za to nie weźmie a geek już to przerabiał
hmmmm… na samym początq jest informacja:
“Poniższy tekst służy omówieniu migracji w kontekście różnych skal, wskazując na trudności, jakich należy się spodziewać oraz narzędzia, na które warto zwrócić uwagę. Nie należy spodziewać się szczegółowych rozwiązań - to tylko początek drogi i ogólna wizja problematyki.”
do tego art ten jest ‘zerówką’ dla cyklu, który był na w-files i na wss.pl reklamowany, dotyczący wdrożenia. art jest uzupełnieniem dla prezentacji. zarówno prezentacja jak i szczegółowe informacje o narzedziach są tu: http://technet.microsoft.com/pl-pl/cykl-wdroeniowy-na-wsspl-windows-7-wdraanie-i-migracja.aspx
a więc z jednej strony przykro mi, że nie trafiłem w Twoje gusta, ale imho nie zrozumiałeś celu tego artu ani kontextu w jakim został umieszczony.
1) Wydaje mi się trochę poźno na taki art - jest już ponad rok po wydaniu i każdy kto musiał się zmierzyć z migracją już to zrobił poprzez szkolenia ,resource kit , technet czy poprzez prezentacje ( chociazby Twoje ) datowane na 2009 i początek 2010 . Jak dla mnie odgrzewany kotlet cuhcnący stęchlizną.
2) dziwna ta Twoja matematyka - najpierw mamy prezentacje - chociażby tą : http://technet.microsoft.com/pl-pl/mtr-2009-migracja-do-windows-7-cz-praktyczna.aspx a potem ten artykuł. Czyli 1,2, a potem 0 ?
Nexor nie odbieraj tego presonalnie. Być może jest tak jak mówisz - nie zrozumiałem kontexu tego artykułu
nExoR napisał:
ciężko nie odbierać personalnie komentarza w stylu ‘cuchnie stęchlizną’…
totalnie się mylisz co do sensowności ‘1,2,0′ i co do tego , że ‘każdy kto juz miał…’. większość firm nadal korzysta z XP i duża część firm cały czas się przymierza, czekała SP1 itd… ten art jest częścią innego cyklu niż poprzednie a ja swoją rolę, ‘misję’, odbieram jako osoby uzupełniającej. łatwo znaleźć artykuły techniczne, technety itp itd - głównie po angielsq, a z doświadczenia wiem, że najtrudniejszym krokiem jest ten pierwszy. robię zerówki i lubię je robić - karzą mi samemu lepiej zrozumieć temat. art nie był dla Ciebie - osoby, która się z tym zmierzyła, tylko dla osób, które nie wiedzą jak zacząć. że czasem robi się dwa-trzy razy prawie to samo, bo był podobny art? ano robi się. bo czasem jedno coś do kogoś trafi gorzej a inne lepiej i sam też pewne kwestie traktuje inaczej.
mówiąc w skrócie - każdy przychodzi do domu o innej godzinie, i wystygłe kotlety, przygotowane dużo wcześniej, trzeba odgrzać.
Ty najwyraźniej należysz do tych co są na bieżąco i uważają, że każdy ma tak samo. a ja nadal mam zamiar zajmować się podstawami (:
Witaj
Uważam, że większy skutek by odniosło to na innym portalu np. na dobrych programach. Tam na pewno znajdzie sie więcej osób które byłby zainteresowane artem. Na WSS.pl średnio inteligenty user po 15 minutach zorientuje się jakie są dostępne technlogie wdrażania systemu poprzez czytanie forum. Rzadko też trafiają tam ludzie przez przypadek. Ale ok nie będe się spierał. Napisałeś Art -fajnie. Jesli miał to być taki artykuł przekrojowy - to się nadaje i pewnie taką rolę spełniał. Z mojej strony EOT
pozdrawiam
BTW na prawdę nie odbieraj tego personalnie. po jednym z autorów w-files spodziewałem się czegoś więcej
tak tylko, że to co pokazali to nie produkcyjnie tylko laboratoryjnie, że niby “da się”. A sytuacja w praktyce jest pewnie taka jak w ze wzmiankowaną neostradą - wszystko zależy od odległości. Zresztą… i tak przyszłość to FTTH gdzie przy jednym włóknie wartości idą w setki Gb/s bez potrzeby przycinania pasma jak w rozwiązaniu powyżej.
to powodzenia w kladzeniu instalacji. to przyszlosc ale na papierze. hfc to najtanszy sposob.
Poza tym jnx nikt w praktyce nie robi ftth. robi sie fttc/fttb a dalej para miedziana, eth czy wlasnie coax. I patrzac w ten sposob siec HFC to implementacja tego co telepies ‘usiluje’ zrobic. Pisze ‘usiluje’ bo ciagle probuje zrobic to pieniedzmi z naszych podatkow biadolac o dotacje bo budowa infrastruktury droga. Tyle, ze w tym czasie (ostatnie 10 lat) wszyscy operatorzy kablowi zbudowali sobie HFC a w praktyce wyglada to tak, ze mam swiatlowod do budynku a dalej konwerter i kable koncetryczne do mieszkan. I jest to wlasnie implementacja FTTB. Da sie? Da sie jak sie nie probuje byc pasozytem.
W tym kontekscie nazwa ‘Neostrada Fiber’ i nazywanie tego ‘ultra szybkim internetem’ to jakies przejezyczenie.
Wasyl rozluźnij się trochę bez tej niepotrzebnej agresji - ja pracuję w tym “telepsie” jak go nazwałeś:)
FTTB nie żadne rocket science - wielu alternatywnych operatorów robi to co opisałeś na właśnie światłowodach tepsy.
Dlatego też napisałem, że przyszłością jest FFTH - a nie FTTB który już teraz jest robiony.
I oczywiście, że w praktyce jest robiony FTTH - dopiero zaczyna być robiony i będzie coraz częściej:)
http://grafik.rp.pl/grafika2/578055,598110,9.jpg
jnx, zyjemy nie w korei pd czy japoni lecz w polsce i owszem, ftth jest robiony ale na pokaz zeby wyciagnac kase z budzetu podczas gdy inni robia swoje po cichu i nie dra japy. witucki praktycznie w kazdym wywiadzie jeczy, ze rzad nie wspiera. ostatnio nawet sie obrazil i powiedzial, ze [w dodatku pomylilo mu sie ftth z fttb]:
“… jego firma nie będzie deklarować UKE ilości linii światłowodowych, które w najbliższych latach zamierza wybudować. FTTH to według prezesa droga technologia i na świecie nie ma kraju, który bez wsparcia państwa miałby miliony łączy w tej technologii. W tym roku TP zamierza skupić się na wdrożeniu VDSL. Niestety na razie tylko kilkaset tysięcy linii jest gotowych na łącza w tej technologii. TP już za kilka tygodni wprowadzi ofertę 40 i 80 Mbit/s. Razem z tą ofertą TP wprowadzi także nowe pakiet telewizji “n”.
Takie rozwiązania już są stosowane. Światłowód dostarcza internet do bloku, a do mieszkań TP będzie wykorzystywała ethernet, kabel koncentryczny lub światłowód. Ten ostatni wbrew pozorom ma spore wady ponieważ jest bardzo podatny na uszkodzenia (np. podczas instalacji łączy konkurentów) oraz wymaga dużych promieni skrętu wiązki podczas instalacji w pionach.
”
ale w 2010 byl wielkim entuzjasta ftth. LOL
btw: mi tez jest przykro, ze pracujesz w tpsa ;) ta firma zrobila wiecej zlego niz dobrego dla rozwoju netu w polsce.
OMG O_o tylko się nie pobijcie q: