Stałem się ostatnio szcześliwym posiadaczem telefonu z systemem WM. Wcześniej na swoim PDA używałem już WM jednak nigdy na telefonie.
Pierwsze wrażenie: dramat
Żeby coś szybko zrobić w trybie telefonu na WM trzeba się przeklikać przez tyle opcji, ustawień itp rzeczy, że zapomina się co chciało się zrobić. Co rzuca się w oczy to niekonsekwentny interfejs - brakuje tak jak w systemach komórkowych opcji umieszczonych w jednym miejscu - na WM by coś ustawić np w opcji telefonu trzeba latać po całym systemie.
Poza tym, żeby dojść przykładowo jak ustawić “potwierdzanie dostarczenia wiadomości sms dla wszystkich wiadomości” to trzeba być niezłym geekiem - gdyby nie internet to długo by mi zajęło dojście do tego jak to ustawić.
I teraz na boga jak zwykły user (looser) który nie zna WM ma używać takiego telefonu kiedy wszystko jest takie nieintuicyjne?
Mnóstwo rzeczy już ustawiłem (dzięki internetowi) jednakże z kilkoma nie mogę sobie dać rady, mianowicie:
jak ustawić na WM by podczas rozmowy przychodzącej sygnał był narastający i wibrował? Nie ma takiej opcji:) może albo wibrować albo dzwonić i wibrować. Narastająco już nie;)
Poza tym budzik - nie ma budzika:) Co to za telefon bez budzika? Są alarmy ale budzika niet. Co więcej w alarmach nie mogę ustawić (albo nie wiem gdzie to się ustawia) jaką melodyjką ma dzwonić. Prozaiczna rzecz a nie można tego zrobić albo ja nie wiem jak.
Następna sprawa: galerie aparatu - zapomnijcie o tagach do zdjęć;) na moim zwykłym Sony Ericssonie można było zdjęcia przeglądać z poziomu tych które ostatnio zostały zrobione, z podziałem na datę itp. W WM nie ma takiej opcji:) Są wszystkie zdjęcia jak leci i znajdz sobie teraz człowieku te zdjęcie które przykładowo zrobiłeś w lipcu 2008:)
Minutnik - nie ma minutnika oczywiście równiez:) np gotuję ryż chce sobie ustawić minutnik kiedy go mam wyłaczyć - od 12 lat jak używam telefonu ustawiałem sobie to w telefonie - w 2009 roku na WM 6.1 nie ma jeszcze tej opcji;)
Można by długo opisywać i podawać przykłady - polecam każdemu by pobawił się przez chwilę WM na telefonie - wrażenie jest niezapomniane - jak bardzo można zamotać cały system by z intuicją nie miał nic wspólnego:)
Oczywiście są zewnętrzne aplikacje (płatne i bezpłatne) które można zainstalować - ale na boga - człowiek kupuje telefon to chce żeby był telefonem ze wszystkimi standardowymi opcjami do których jest przyzwyczajony od lat i które są standardem.
Ahhh jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała - wydawało by się, że WM to system biznesowy więc logi powinny być super i piękne tak żeby było sobie można wszystko sprawdzić. Otóż chce sobie sprawdzić ile trwały moje ostatnie połaczenia z poszczególnymi osobami - i co? I nic - nie ma:) Jest tylko czas ostatniego połączenia i czas sumaryczny i to wszystko. Tak było pod koniec lat 90;) O liczniku SMSów oczywiście należy zapomnieć:)
Jeszcze słowo o kontaktach - generalnie cały system kontaktów opiera się na tym znanym z Outlooka. Trochę naiwnie myślałem, że jak np wejdę w jakiś kontakt to będę miał dostęp do historii np połączeń telefonicznych z daną osobą bądź z poziomu kontaktu przejdę do smsów wysłanych przez daną osobę. Byłem naiwny tak myśląc:) Nie jest to w ogóle połączone ze sobą;) Dramat…
Reasumując: ktoś kto chce przesiąść się ze zwykłej komórki na telefon z WM przeżyje dramat. Ja go przeżywam mimo, że znam dość dobrze WM -wole nie myśleć o zwykłych userach którzy nigdy z tym systemem nie mieli do czynienia;)
Jnx, jako inteligentna osoba powinenes wiedziec, ze jest to wylacznie emanacja pragnien i wyobrazen inwestorow/spekulantow. Takie porownania (takze dotyczace spolek na GPW) sa idiotyczne i niczego nie dowodza poza tym, ze ktos cos tam uwaza a to uwazanie jest poparte wylacznie wystawianiem mokrego palca na wiatr. Podobnym idiotyzmem jest stwierdzenie (operajace sie na tych samych przeslankach ), ze Apple jest warte wiecej niz MS. Nius pojawil sie wczoraj na bloombergu i od razu wiedzialem, ze ebdzie kopiowany bez zastanowienia sie. W tym momencie kapitalizacja wynosi NOK:23,480.880EUR, HTC:948,477.800TWD=22,703.290EUR.
A jak sie wspolpraca ulozy? 12.04 jest event noki, zobazymy jak sie uklada.
I dobry komentarz z engadgeta, jnx, nius jednak chyba byl blizszy plotkowi.pl, sorry:
You do realise that market cap isn’t actually a REAL value as such. If everyone decided to sell their shares, heck, even if 1/10th of people decided to sell their shares, you still think Apple is worth $311 billion?
Market Cap is quite possibly the worst value to access a company as it’s the “PERCEIVED” value of a company by what the market is prepared to pay for “ONE” share, multiplied to “ALL” it’s available shares.
Given that Jobs has been the innovator at Apple, that “PERCEIVED” value is as sure as day going to fall.
You must be smoking some really strong crack, or have really bad math, to assume that Apple is going to be worth $1 Trillion.
Wasyl ja wiem, że masz alternatywne postrzeganie rzeczywistości:)
Wartość rynkowa jest wartością za która ktoś jest w stanie za coś zapłacić - a Ty pomieszałeś wartość rynkową z wartością księgową.
I tak Apple jest więcej warte jak MS pod względem wartości rynkowej cokolwiek byś nie pisał:)
To jakbyś teraz dzisiaj chciał kupić HTC musiałbyś więcej kasy wyłożyć niż jakbyś dzisiaj chciał kupić Nokie.
A komentarz z engadgeta jest w stylu “słonce różni się od księżyca bo słońce świeci” czyli ktoś napisał oczywistą oczywistość:)
aż sprawdziłem dla Ciebie specjalnie wartość księgową Apple i Microsoft:)
http://www.wolframalpha.com/input/?i=apple+book+value+vs+microsoft+book+value
A WK to są aktywa - zobowiązania
Wniosek? Łopatologicznie aktywa Apple pomniejszając o zobowiązania i amortyzację są większe od aktywów MS pomniejszonych o zobowiązania i amortyzację
To tak w kontekście tego, że nie lubisz pojęcia “wartość rynkowa” ;)
jnx, nic nie pomieszalem tylko napisalem, ze kapitalizacja jest dennym miernikiem wartosci przedsiebiorstwa bo mierzy wylacznie entuzjazm inwestorow. kapitalizacja nie jest “wartością za która ktoś jest w stanie za coś zapłacić” bo taka transakcja nigdy nie mialaby miejsca, w sytuacji gdy wszyscy aktualni udzialowcy sie wyprzedaja cena w mgnieniu oka. “market cap” to jest jedna z miar wielkosci przedsiebiorstwa: “market capitalization is a market estimate of a company’s value, based on *perceived* future prospects, economic and monetary conditions. Stock prices can also be moved by speculation about changes in expectations about profits”
Kapitalizacja jest podstawowym miernikiem wartości przedsiębiorstwa bo mierzy jego wartość na podstawie współczynników - W dobrze rozwiniętych gospodarkach o ustabilizowanych rynkach współczynnik ten wynosi pomiędzy 5 a 10 . W przypadku spółek technologicznych ten wskaźnik jest trochę wyższy bo dochodzi do 15. w przypadku Apple dla przykładu C/Z=18 dla porównania C/Z Google to 21.
A co do tego co napisałeś to jest to oczywistość - w systemie wolnorynkowym rządzi popyt i podaż - równie dobrze można rozważyć hipotetyczną sytuację, że Ci co kupowali ostatnio cukier na górce będą chcieli go sprzedać - cena się nie utrzyma bo będzie podaż za duża. Tak samo jest z akcjami.
Aaa.. i jeszcze jedno.. wszystkie transakcje które ja znam na przestrzeni ostatnich 10 lat były transakcjami sprzedaży bądź kupna firmy po cenie rynkowej bądź około rynkowej. Przyjęte jest tak, że do ceny rynkowej jak ktoś chce skupić akcje by przejąć dorzuca bonus - ostatnio nawet jeden bank był sprzedawany na GPW gdzie jego cena sprzedaży była ok 15% wyższa od ceny rynkowej.
Także w świecie realnym wartość rynkowa firmy jest bardzo ważna. Generalnie dwa najważniejsze współczynniki to jest właśnie C/Z (cena do zysku) i C/WK - można dorzucić jeszcze do tego EBITA w sumie.
Ale sa znane przypadki, gdy przejmujacy skupia akcje tajniaczac a potem oglasza wezwanie ponizej ceny rynkowej. Zreszta idealna analogia to ta w jaki posob BSA szacuje straty na piractwie: liczba kopii * wartosc rynkowa jednej. Prawda, ze rzetelna miara?