środa, 25 marca, 2009 - 11:26

QuakeLive przez ISA 2006

Autor: kojn | Kategorie: HOWTO, gaming, server, tips'n'tricks

Nie będę tu pisał ani jak mi się pomysł podoba, ani co mi to daje … a już na pewno ile czasu zamierzam tam spędzić. Powiem jedynie że jestem starym prykiem, i zamiast po prostu podłączyć się kablem do netu bez ograniczeń, zamiast grać, konfigurowałem ISA Server, by można było grać bezpiecznie.

 

Zebrana konfiguracja, może się wam przyda.

 

Przede wszystkim każda plansza jest na innym  serwerze, podejrzewam że będzie to na tyle dynamiczne, że ciężko będzie ustalić zakres docelowych IP. Natomiast sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Stałe są porty UDP a ich zakres jest niewielki (kolejne plansze, kolejny port) do tego jest jeden port TCP i na szczęście chodzi to w kontekście przeglądarki, więc cały ruch jest ładnie autoryzowany uprawnieniami użytkownika komputera. Bazując na tym …

 

Do typowej reguły wypuszczającej userów na świat:

From Internal to Exteral for All Authenticated Users

Dodajemy własna konfiguracje protokołu … np. Quake ;)

Parametry:

TCP Outbound  port 5222    (port potrzebny po połączeniu do planszy)

UDP Send Receive porty 27001 - 27099 (otwieramy 99 planszy)

 

I można grać … prawie… bo jeśli masz Viste, to po kilkunastu sekundach dostaniesz komunikat, że wywala cię z serwera jakiś eliminator panków (na początku brałem to do siebie).

Ciężko szukać  pomocy na forum QuakeLive, bo zarówno pytania jak i odpowiedzi mają taką formą, jakby ludzie pisali to w trakcie przeładowywania gry. I pewno tak jest, bo pokusa powrotu do gry jest ogromna.

Więc jeśli wywala cię z serwera z komunikatem, że cośtam cośtam PnkBStrB.exe to odpal IE jako administrator … pomaga. Nie mam czasu dociekać dlaczego pomaga i co to robi bo tam cały czerwony Team na mnie czeka …

 

Dodatkowo:

Gra nie działa na prockach typu 1.2 (dwa mam takie laptopiki i po prostu nie dają rady.

Zmuszony więc jestem do przetestowania rozwiązania na Termian Services Aplication Gateway’u … ale najpierw chwile pogram.

 

Do zobaczenia na polu walki ;)

niedziela, 22 marca, 2009 - 10:48

Jakie aliasy stworzyć w shellu?

Autor: cabi | Kategorie: HOWTO, script/developer

Poniższe pokazuje listę poleceń wraz z ich ilością wywolanych np. w bash albo ksh.

Jeśli jakieś rozbudowane polecenie wywołujesz często, może warto zrobić aliasa dla niego:

history|awk '{print $2}'|awk 'BEGIN {FS="|"} {print $1}'|sort|uniq -c|sort

sobota, 21 marca, 2009 - 16:38

DNS i MMC w Windows Server 2008

Autor: domel | Kategorie: HOWTO, server, windows

Ku pamięci - NIGDY nie używać MMC z Win Server 2008 do edycji Forwardersów na serwerach DNS stojących na 2003. Psuje to Recursive queries (adresy wpisane w przystawkę zmieniają się w 1.0.0.0 - bez sensu :x )

sobota, 21 marca, 2009 - 16:36

Internet Explorer nie startuje

Autor: domel | Kategorie: HOWTO, windows

Dziwna rzecz się dzieje. IE7 przy próbie uruchomienia pojawia się tylko na chwilkę i potem znika. Żadnych wpisów w logach. Dziwne… okazuje się, że jedna dll-ka się nie zarejestrowała. wpisanie w cmd RegSVR32 "C:\Program Files\Internet Explorer\ieproxy.dll" i śmiga :D

Świat został uratowany po raz kolejny :)))

sobota, 21 marca, 2009 - 16:26

WSUS - Self-update is not working event id 13042

Autor: domel | Kategorie: HOWTO, server, windows

od paru tygodni na serwerze aktualizacyjnym co jakiis czas pojawial sie nam blad

Event Type:    Error
Event Source:    Windows Server Update Services
Event Category:    Clients
Event ID:    13042
Date:        2008-02-26
Time:        16:57:22
User:        N/A
Computer:    XXX
Description:
Self-update is not working.

po wygooglowaniu roznego rodzaju rozwiazan i sprawdzeniu ich (doszedlem nawet do uzywania skryptu adsutil.vbs) nic nie znalazlem, az mnei w koncu natchnelo - WSUS stoi na bazie danych, a sam web service korzysta z Anonymus logon na IIS. "sprawdze, czy IUSR_XXX ma uprawnien na baze SUS" TADA! dziala. uruchomienie wsusutil checkhealth i 0 (slownie zero) bledow w eventlogu :)

sobota, 21 marca, 2009 - 16:16

Hyper-V - eksport i import na piechotę

Autor: domel | Kategorie: HOWTO, curiosity, windows

Żeby nie było łatwo, postanowiłem przemigrować maszynkę testową Hyper-v na produkcyjny Hyper-v Server. Jako, że jestem z natury człowiekiem leniwym i przyzwyczajonym do zabawy VHDekami przegrałem je i chciałem zobaczyć co się stanie. Niestety psikus - maszyna ma snapshoty, które są standardowo przechowywane w C:\ProgramData\Microsoft\Windows\Hyper-V\Snapshots. No to co? Przegrywamy jeszcze cały katalog z profilem Hyper-V. Próbuję podnieść maszynę - niestety wygląda jakby hypervisor nie mógł pisać po swoim katalogu. Nadaje uprawnienia userowi Virtual Machine do modyfikacji folderu z ustawieniami, porawiam ustawienia sieciówki (mimo takiej samej nazwy jej GUID jest inny) i śmiga.

Nie ma to jak leniuchowac ;) A tak już bardziej szczerze - z live migration byłoby to łatwiejsze - niestety nie wchodzę nigdy w bety - testowanie zaczynam dopiero od RC ;)

piątek, 30 stycznia, 2009 - 12:30

Windows 2008 R2 [workstation]

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, server, windows

kiedy nie jest najlepszy czas na testowanie nowych systemów, jak nie wtedy, kiedy nie ma sie własnego kompa? wziąłem stację roboczą i aqrat był na niej w2k8. po skonfigurowaniu - czyli dostosowaniu, włączeniu dzwięku [praca bez muzy? zabójstwo] i instalacji aplikacji - postanowiłem sprawdzić jak działa opcja ‘upgrade’.
przyznać trzeba, że działa. i to całkiem nieźle - niemal jakby to był produkt finalny. ekran instalacji w2k8 pokazuje teraz choć trochę informacji - więc widać, że żyje. trwało to poniżej h, a jedynym bugiem było pojawienie się podczas instalacji ekranu z pytaniem, czy jestem pewien że chcę zmergować plik pbk z pbk_old - co trochę zabuża bezdotykowość instalacji. czemu chciał mergować plik pbk nie wiem - tym bardziej, ze “windows mail” został wycofany jako produkt [o czym instalator zresztą pięknie przed upgradem ostrzega].
serwer działa jakby lżej - pomimo, że wcześniej i tak nieźle śmigał. wady jakie spostrzegłem to ingerencja w spersonalizowane uprzednio ustawienia - np. wyłączył spowrotem widok katalogów systemowych oraz usługę windows audio [bo czym jest praca bez muzy (; ].
postanowiłem sprawdzić nowe ficzery pulpitu z w7 - a ponieważ go jeszcze nie instalowałem, trzeba to jakoś włączyć na w2k8. i tu jest kolejny bug póki co. kroki jakie trzeba wykonać to:

  • zainstalować ficzer “desktop experience”
  • włączyć usługę “themes”
  • włączyć usługę “windows audio”
  • no i tu właśnie wspomniany bug. jeśli teraz będzie się chciało włączyć theme z obsługa aero pojawia się komunikat [mniej-wiecej]: “some themes has been disabled by the Remote Desktop Connection Settings” - mimo, że RDS w ogóle nie jest zainstalowane. jedynym sposobem jaki znam jest póki co zainstalować rolę RDS i włączenie podczas instalacji obsługi Windows Aero. wtedy pojawiają się themy z w7 i można się bawić.

na razie nie mam czasu testować więcej - ale od przyszłego tygodnia czas zacząć czytać o nowościach.. no i przetestować live migration w hyper-v (:

poniedziałek, 26 stycznia, 2009 - 16:58

rozszerzanie dysq i partycji

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO

scenariusz: maszyna wirtualna z dyskiem 1oG. trzeba zainstalować trochę śmiecia i prędko okazało się, że 1oG to trochę nie na te czasy. jak zmienić wielkość partycji?

w przypadq maszyny wirtualnej dysk można rozszerzyć korzystając z malutkiego toola: vhdresizer. trochę to niestety trwa, ale przynajmniej sqtecznie.
pozostaje wielkość partycji. jeśli to są systemy pre-vista nie da się zwiększyć wielkości partycji. pozostają aplikacje typu partition magic - ale to płatne… a poza tym można bardziej ’standardowo’. w systemie vista i w2k8 można zmienić wielkość dowolnej partycji - a więc wystaczy mieć płyte bootowalną z takim systemem. po uruchomieniu wybiera się opcję ‘repair system’. po kilq ‘next’ jest opcja ‘command prompt’. teraz wystarczy [zakładam, że jest jeden dysk z jedną partycją]:
diskpart
select disk 0
select part 1
extend

można zrestartować i po bólu.

czwartek, 18 września, 2008 - 22:52

SSH tunel do maszyny za NAT-em

Autor: cabi | Kategorie: HOWTO, linux

ku pamięci: http://howtoforge.com/reverse-ssh-tunneling

poniedziałek, 15 września, 2008 - 20:36

Ja i Mac czyli mój pierwszy raz ;)

Autor: jnx | Kategorie: HOWTO, article, hardware

Na początek małe oświadczonko: Cały tekst ma charakter edukacyjny i instalacja została przeprowadzona do celów testowych. Nie można legalnie zainstalować Mac OS na systemach PC i każdy kto to robi, robi to na własną odpowiedzialność.

Tytułem wstępu:

Przychodzą takie dni, że chce się spróbować czegoś nowego bądź powrócić do pionierskich i szczenięcych czasów kiedy nowy system operacyjny instalowało się z wypiekami na twarzy często po kilka razy sprawdzając różne opcje czegoś nowego i nieznanego. W moim przypadku nastąpiło można by rzec podobnie - otóż chciałem zobaczyć i przetestować Logic Pro - program dla którego muzycy kupują Maca i który jest obiektem westchnień wszystkich pecetowych muzyków. Z drugiej strony chciałem sprawdzić czy faktycznie można bez większych problemów zainstalować Mac OS’a na zwykłym PC.
Niniejszy artykuł na to mam nadzieję odpowie.
Na początek konfiguracja testowa:
MoBo: EVGA 650i Ultra
Procesor: C2D6550 (podkręcony ze standardowego 2,33 na 3,00 GHz)
Pamięć 2×1Gb (800Mhz)
Grafika: Gforce 8600GT
HD: 2x 320GB (1x SATA, 1x ATA)
Dzwięk: Delta Audiophile 2496
E-MU 0202

 1. Przygotowania

Na “rynku” obecnie jest odstępnych kilka dystrybucji systemu. Ja po przeczytaniu kilku porad i artykułów wybrałem do testów dystrybucję Kalyway Leopard 10.5.2 DVD Intel Amd (sse2/sse3) EFI V8 - jak numer mówi jest to Leopard w wersji 10.5.2
Zanim przystąpilem to instalacji zrobiłem pełny backup partycji systemowej oraz przygotowałem czystą partycję formatując ją w FAT32 i ustawiając jakio primary.

2. Instalacja
Coż - z pewną dozą niesmiałości włożyłem wypalony obraz ISO do czytnika i odpaliłem - instalator po chwili wystartował bez problemu witając mnie logiem powitalnym i podstawowymi narzędziami przed instalacją każdego systemu. Tutaj miła niespodzianka - jest do wyboru język polski:)

Z menu wybrałem Disk Utility w celu przygotowania partycji - instalator pokazał prawidłowo wszystkie partycje - przygotowaną uprzednio partycję pod nowy system sformatowałem w HFS+ Journaled. Po formatowaniu czas przejść do wyboru składników instalowanego systemu - jako, że nie miałem kompletnie pojęcia co jest od czego i co powinienem wybrać zostawiłem tak jak jest wybierając tylko jaką kartę graficzną posiadam.
Proces instalacji przebiegł całkiem szybko - około pół godziny i to wszystko. Pora na restart.

2. Pierwsze uruchomienie

Z jeszcze większymi wypiekami na twarzy przystąpiłem do restartu - po bootowaniu zostałem powitany boot managerem podstawionym przez apple - dodam, że podstawowo został podstawiony Leopard jako system główny;) No ale idźmy dalej. Po bootowaniu pojawia się logo apple - znak, że system się odpala (tutaj głęboko odetchnąłem bo tyle się naczytałem o problemach ze startem…) po chwili ukazała się piękna animacja w 3D witająca w różnych językach mająca na celu pewnie żebym poczuł się dumny że mam maca;) Ahh ten marketing.
Po chwili ekran konfiguracji podstawowych rzeczy - konfiguracja klawiatury - i tutaj pierwszy zgrzyt - komunikat “nacisnij klawisz który znajduje się po lewej stronie shifta” - jezu jaki to klawisz?? Na mojej klawiaturze nie ma niczego po lewej stronie lewego shifta;) wcisnąłem dosłownie byle co - następny komunikat “klawiatura nierozpoznana” - no ładnie myślę - nie będę miał czym pisać;)
No ale idzmy dalej następne okno, okno wyboru klawiatury - wybrałem Polish Pro. Po paru następnych ekranach (m. in wybór strefy czasowej, czy przetransferować ustawienia z innego maca bądź iDiska) przyszedł ekran rejestracji. I tutaj coś co mi się bardzo nie spodobało - trzeba podać pełne dane łącznie z adresem domowym telefonem itp. I nie można zostawić pól niewypełnionych! Nie wiem po co im to może kwiaty przysyłają użytkownikom nowo zakupionych maców? Nie spodobało mi się.
Ok. wszystko ustrawiłem przeklikałem się i…
3. Działa!

No tak działa - żadnego restartu wszystko działa - polska klawiatura, mysz śmiga wszystko  (no prawie wszystko wykryte) Chodzę jak dziecko we mgle co tu kliknąć i w co. Sprawdzam w About i okazuje się ze mam MacPro 3.1 - nie wiem co to znaczy może posiadacze maca mnie oświecą ale napis “pro” mi się spodobał ;)
Co do działania jeszcze - napisałem, że prawie wszystko działa gdyż nie działały 2 rzeczy - karta dzwiękowa Audiophile 2496 oraz sieć. W zasadzie na pierwszą z rzeczy byłem przygotowany bo karty dzwiękowe na PCI nie działają- to wyczytałem - integry nie sprawdzałem ale widziałem, że wykrył poprawnie - natomiast karta dzwiękowa na USB działa bez problemu. Co do sieci to z tym większy problem - moja sieć na płycie głównej jest z tych nielubianych przez Apple - czipset nforce w wersji 6 dla intela jest tym chyba najbardziej problematycznym. Generalnie trzeba sprawdzać na HCL jakie podzespoły współpracują z jakimi dystrybucjami bo generalnie jest problem ze sterownikami. Ja znalazłem częściowe rozwiązanie problemu sieci omijając po prostu kartę sieciową dzięki podłączeniu modemu kablowego za pomocą kabla USB. Co prawda nie rozwiązało to definitywnie problemu sieci gdyż zdarzają się rozłączenia netu i trzeba resetować poprzez wyciągniecie wtyczki usb. No ale nie do tych celów stawiałem maca.

4. Pierwsze wrażenie

Coż - pozytywne, ba… bardzo pozytywne interfejs bezbłędny i co ważne szybki - mam wrażenie, że system plików HFS jest szybszym systemem od NTFS - wnioskuje to po szybkości skanowania katalogów - ale to subiektywne wrażenie nie potwierdzone testami.
Dla porównania - po wejściu do systemu zajętość pamięci kształtuje się na poziomie 702 Mb czyli porównywalnie do WinXP którego jestem posiadaczem. Co mi się od razu spodobało i jest idealne to zoom systemowy - jest to coś co w Win przy mojej natywnej rozdzielczośći 1650×1050 bardzo mi brakowało - zoom jest realizowany sprzętowo i jest to funkcja systemowa! REWELACJA.

Ok. to tyle - to część pierwsza - wrażenia z użytkowania oraz generalnie z systemu Mac OS X z punktu widzenia osoby pracującej na Windowsie będą później - jak dobrze poznam system i popracuję w nim parę tygodni.

Aha i jeszcze jedna rzecz - Mac widzi wszystkie dyski i partycje poprawnie z tym, że te w NTFS są tylko Read-only, za to Windows nic nie widzi - w sensie jakby żadnej partycji macowej nie było.

Jeżeli ktoś chce się czegoś więcej dowiedzieć na powyższy temat to:

http://wiki.osx86project.org/wiki/index.php/Main_Page

http://forum.insanelymac.com/

środa, 23 lipca, 2008 - 11:52

trochę podstaw o RAID

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, article

…w ujęciu praktycznym.

To są wolne myśli, zebrane po ostatniej awarii u klienta. Pracowałem z IBM xSystems 345 z ServeRAID6 ale informacje są raczej uniwersalne.

  1. pierwsza i najważniejszą rzeczą przy pracy z błędami macierzy jest backup. Trywializm, ale w chwilach awarii czasem nie myśli się do końca trzeźwo - tutaj ma to o tyle drastyczne znaczenie, że niektórzy uważają, iż redundancja zwalnia ich z konieczności trzymania backupu. W tym przypadq po pierwsze były backupy, po drugie obyło się bez nich, ale po pierwsze: jak strzeli kontroler, potrafi czasem zniszczyć struktury informacji na dyskach [lipek może się pochwalić takim przypadkiem, wcale nie tak dawno q:], po drugie - komunikaty i informacje wypisywane przez kontroler są często bardzo mylne, lakoniczne czy wręcz enigmatyczne - i wystarczy raz źle nacisnąć nie ten guzik… i po danych. RAID to fajne założenia, i duże bezpieczeństwo ale jak coś huknie, to trzeba pamiętać, że pod spodem jest tylko sprzęt z prymitywnym, BIOSowym interfejsem.
  2. drugim prozaicznym problemem jest ‘zawsze miej płytkę diagnostyczną/startową do serwera’. Ściągnięcie z netu CD startowej do danego modelu może trwać wieki. Szukanie takiej płyty to również duża strata czasu. Jest ona niezbędna, ponieważ niektóre modele kontrolerów dysponują bardzo ograniczonymi możliwościami z poziomu BIOS, dopiero soft z płyty pozwala na realną diagnostykę i konfigurację. Tutaj bardzo “fajne” zachowanie płyty do IBM, wykazujące jak ciężkimi ideami kierują się duże korporacje - niektóre głupoty microsoftu to piqś przy tym, co prezentuje IBM. Otóż zestresowany awarią admin odpala płytę i co widzi? ekran instalacji systemu operacyjnego. Trzeba wybrać konkretny system operacyjny i rozpocząć ‘jakby instalację’. Dopiero potem jest opcja konfiguracji ServeRAID ale najbardziej rozwalający jest ekran z napisem ‘CLEAR ALL DISK DATA’ z opisem, iż to usunie wszystkie dane z dysków. Do wyboru guziki ‘next’ i ‘back’. I trzeba po prostu wiedzieć, że po kliknięciu ‘next’ pojawia się kolejny ekran z opisem ’skip this step’… ale to trochę tak jakby kogoś dla żartu wyrzucić z samolotu i w połowie drogi powiedzieć mu ‘a tu masz spadochron’. Dodam jeszcze, że płyta ma również opis ‘drivers’, ale kiedy sprawdzi się płytę to stery są, owszem, ale wymagają dyskietek [SIC!] bo nie ma opcji rozpakowania ich na dysk. Do tego są to stery do instalacji a nie dla samego systemu - przynajmniej ten konkretny dla RAID. Masakra!!
  3. struktury RAID to dyski fizyczne i logiczne. Dyski fizyczne przyjmują statusy ‘defunct’ oraz ‘ok’ [lub inne równoznaczne określenie]. Ważne jest aby pamiętać, iż ‘defunct’ nie jest wcale równoznaczny z ‘dysk jest uszkodzony i nie-do-użycia’. Oznacza to, iż został wykryty błąd i dysk został wyłączony z działania. Powinna być dostępna opcja ‘bring online’ i dopiero po włączeniu przekonamy się czy działa, czy nie. Dyski logiczne z kolei przyjmują standardowo statusy ‘offline’, ‘online’ oraz ‘critical’. To ostatnie nie oznacza wcale, że macierz działać nie będzie - oznacza brak redundancji i informację w stylu ‘jak teraz coś się spieprzy to jesteś w dupie’.
  4. kolejną śmieszną opcją są komunikaty wyświetlane przez kontroler. W przypadq tego konkretnego, podczas włączania dysków z defunct do online pojawia się piękna informacja iż ‘jeśli włączysz ten dysk to utracisz wszystkie dane z macierzy! czy jesteś pewien?!’. No i oczywiście trzeba być pewnym, ponieważ nie dość, że dane wcale nie giną, to jest to jedyny sposób na przywrócenie poprawionej macierzy do działania. W każdym razie w tym przpadq wszytko zahulało.
  5. z tym defunctem to w tym przypadq w ogóle było nieciekawie, ponieważ oba dyski z RAID1 pokazywały iż są nie-do-użycia. Zgaduj-zgadula i trzymanie kciuków, trafiliśmy za pierwszym razem. Wymiana jednego dysq, bring online [uwaga, utracisz dane!] i za chwilę wszystko działa, system się odpala, a drugi dysk jest w stanie ‘resyncing’. Znów trzeba po prostu wiedzieć
  6. kolejnym ciekawym zachowaniem jest właśnie resync. Operacja ta trwa czasem nawet wiele godzin [dla dysq 36GB, ultrawide SCSI, to było ok 1h przy niewykorzystanym kompie]. Jeśli włączy się tą operację można tak siedzieć i gapić się… albo po prostu zrestartować kompa i pracować. I to znów sprawa, która dla osoby nie miającej do czynienia z RAIDami może kosztować długie godziny. Resync po uruchomieniu wykonuje się w tle, można spokojnie restartować maszynę - cały układ będzie działał na dobrej części a w międzyczasie resyncował na nowy dysk. Jest oczywiście niebezpieczeństwo - jeśli coś strzeli w trakcie to game over, więc jeśli czas się ma - warto poczekać. Ale zazwyczaj czasu się nie ma q:
  7. podczas wykonywania resynca jednego dysq logicznego, nie można wykonać żadnych operacji macierzowych na pozostałych strukturach. W przypadq o którym piszę, uszkodzone były dyski z dwóch struktur logicznych, więc trzeba było czekać aż skończy się resync pierwszego, żeby naprawić drugi.
  8. RAIDy mają tą niemiłą cechę, że jeśli padnie jeden dysk, bardzo szybko lubi paść następny. Dla tego tak długo, jak tylko to jeszcze w ogóle działa należy: odłączyć dostęp do dysq dla użytkowników [obniżyć obciążenie], zrobić backup - i dopiero w następnej kolejności bawić się w zmiany dysków, resync itd. O ile to oczywiście możliwe - czasem system jest na tyle krytyczny, że należy podjąć ryzyko i zrobić to w locie - teoretycznie to właśnie jest poprawne działanie, ale przy powiedzmy macierzy z dyskami 2ooGB i pełnym obciążeniu, resync może trwać kilka godzin - jeśli coś się w tym czasie stanie, a prawdopodobieństwo jest zwiększone, poprzez mocniejsze dociążenie wszystkich dysków….
  9. ostatnim bardzo częstym problem… błędem… nie wiem jak to nazwać - może niedopatrzeniem - jest fakt, iż ponieważ po uszkodzeniu pojedynczego dysq w macierzy wszystko działa prawidłowo - często jest to przeoczane przez adminów. Tu znów wymaga jest profilaktyka - powinno się założyć jakieś event-trapy lub inne mechanizmy, które szybko poinformują o takiej sytuacji. Bo inaczej mamy RAIDa, który z bardzo dużym prawdopodobieństwem wkrótce przestanie działać…

wszystkie powyższe informacje nie są żadnym konkretnym guidem ani nie zawierają niby nic specjalnego, jednak podczas awarii - liczy się każda chwila a jeśli sytuacja jest stresowa… bywa ciężko. Mam więc nadzieję, że te kilka trywializmów będzie przydatne dla ew. czytających, którzy się z RAIDami nie zmagali - a niestety jest to praca toporna i ryzykowna, więc najlepsza pozostaje profilaktyka… i telefon do przyjaciela (;

środa, 9 lipca, 2008 - 17:19

IIS i kerberos

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, security

temat wraca raz na jakiś czas jak boomerang, a ponieważ walczyłem z tym trochę dzisiaj, kilka lików dla potomności, które mogą się przy takich sprawach przydać:

  • na początek link do toola DelegConfig - nie znałem, a bardzo przydatne narzędzie. Proste i sqteczne.
  • jak powinny być skonfigurowane SPNy dla IIS
  • dość fajny zbiór informacji o kerberosie na technecie
  • lista zmian w obsłudze kerberosa
  • ..które to każą pamiętać o jednym z dwóch ostatecznych wniosków z dzisiejszej walki: różnica pomiędzy w2k i w2k3 jest w tej materii dość istotna jeśli chodzi o autentykację cross-forest. Dla ‘external trust’ jest ona niemożliwa, pełna obsługa pojawiła się wraz z ‘forest trust’ dostępnym od wersji w2k3 [i taki musi być poziom funkcjonalny root domain w obu lasach!]
  • drugi wniosek po walce jest taki: wiele zależy od tych najprostszych mechanizmów jak DHCP czy DNS, ponieważ zła konfiguracja na tym etapie powoduje poważne trudności w bardzo podstawowych czynnościach - jak rozwiązywanie nazw
  • na koniec przestroga z ostatnich kilq doświadczeń: LUDZIE, UŻYWAJCIE NAZW FQDN! (;
środa, 11 czerwca, 2008 - 11:47

HOWTO: Linux bezpieczenstwo i wydajnosci

Autor: cabi | Kategorie: HOWTO

Kolejne ku pamieci :)

http://jakilinux.org/administracja/bezpieczenstwo-i-linux-poradnik-mlodego-admina/ 

środa, 11 czerwca, 2008 - 1:24

Wlasny zestaw narzedzi w panelu sterowania

Autor: cabi | Kategorie: HOWTO, windows

http://www.simplehelp.net/2008/06/10/how-to-create-a-custom-control-panel-for-windows-vista/

piątek, 3 sierpnia, 2007 - 9:49

filtr WMI dla vista i w2k8

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, tips'n'tricks, windows

jesli stosuje sie systemy vista i w2k8 moze przydac sie umiejetnosc zdefiniowania filtrow dla tych systemow, zwlaszcza w celu nalozenia GPO:

system VISTA:

SELECT Version, ProductType
FROM Win32_OperatingSystem
WHERE Version >= ‘6′ AND ProductType = ‘1′

system w2k8:

SELECT Version, ProductType
FROM Win32_OperatingSystem WHERE
Version >= ‘6′ AND ProductType = ‘3′

wtorek, 27 marca, 2007 - 8:51

linksys UI

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, news, tools

..czyli co informatyk robi po polnocy:

[00:50] [cabi] http://www.linksysdata.com/ui/ fajny URL jak bys chcial komus pomuc zjego linksysem to wybierasz model i mozesz klikac razem z kims

środa, 14 marca, 2007 - 12:49

wsk3 Service Pack 2 - do pobrania

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, news, security

link

piątek, 9 marca, 2007 - 17:45

SMTP isAlive timeout

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, exchange

“SMTP Virtual Server Instance 1 (EVS1): The IsAlive check for this resource failed.”
o dziwo informacji wygooglac mozna malo, a wszystkie, na ktore trafilem byly nietrafne. nikt, ale to zupelnie nikt nie podal najprostrzego z mozliwych scenariuszy - a jak wiadomo najciemniej jest pod latarnia.
scenariusz:
- rozgrzebany cluster
- czerwony event log
- po 3h walki eventlog zrobil sie bialy poza tym jednym wpisem - SMTP isAlive check failed.

rozwiazanie: okazalo sie, ze ktos w ustawieniach protokolu SMTP ustawil opcje ‘deny all except list below’ a lista zostala pusta. no i cluster myslal, ze smtp jest martwe.

środa, 28 lutego, 2007 - 10:31

DEP/NX/EVP/XD

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, article, security

krotki art na temat DEP. w zasadzie nie ma zbyt wiele co pisac, ale np. dowiedzialem sie, ze inne nazwy [inne firmy] to NX, EVP czy XD.

z doswiadczenia moge powiedziec, ze niektore programy po prostu ‘bez powodu’ sie wywalaja przy wlaczonym DEP. system wcale nie informuje, ze jest to tym spowodowane a potem mozna niezle sie napocic szukajac powodu, dla ktorego aplikacja sie crashuje - wiec jesli zastosuje sie polecona opcje [all apps] proponuje sobie to gdzies zapisac - najlepiej jako tapete pulitu (; zeby poszukiwania prowodu zaczac od tego miejsca

sobota, 17 lutego, 2007 - 11:55

obowiazkowa lektura o NTFS

Autor: nExoR | Kategorie: HOWTO, news, script/developer

z cyklu stare ale jare - ten art sporo mi rozjasnij kiedy jakis czas temu bawilem sie w skryptowanie uprawnien.
teraz sie go musialem naszukac wiec zostawiam slad