Jedno pytanie, różne odpowiedzi a sporo z nich zapewne bardzo emocjonalnych, nie wiedzieć czemu ludzie przywiązują się do swoich przeglądarek i bronią ich zaciekle ;) Zresztą odkąd dla Chrome jest AdBlock to nie widzę w sensu używania FF, poza (jeszcze) webdeveloperką a to z powodu FireBuga.
Parę dni temu serwis Tom’s Hardware opublikował dość obszerny test pięciu przegladarek [Chrome(4.0.249.78), Opera(10.50), Safari(4.04), Firefox(3.6), Internet Explorer(8)]. Według testujących żółtą koszulkę lidera dzierży Google Chrome.
Firebug to jeden z wielu powodow, dla ktorych siedze na ff. Innym jest lepsza obsluga proxy (chrome uzywa opcji internetowych - bida, panie) oraz dodatki typu gmail manager (nie ma rozszerzenia do obslugi wielu kont gmail dla chrome).
Jak tylko powyzsze pojawia sie dla chrome - zmienie przegladarke, bo do zadnej sie emocjonalnie nie przywiazuje.
@Cabi: Co znalazles? Po co w ogole czegos szukac skoro on to sam robi (tyle, ze przez serwery google)
Chrome moglby sie wreszcze dorobic automatycznego NTLM/Kerberos do proxy bo musze w robocie klepac login/paslo przy starcie browsera. Minefield (FF 3.7) jakos to potrafi.
@wasyl: jest synchronizacja bookmarkow wbudowana? ja uzywam xmarks i sobie doinstalowalem na testa ale skoro tak zobacze jak dziala wbudowane.
chociaz na chroma sie nie przesiadam, raczej z ciekawosci :)
Ostatnimi czasy wszyscy [no – prawie wszyscy – na pewno wiecie kto odstaje ;-)] producenci przeglądarek optymalizowali silniki JavaScript. Czy można zrobić coś jeszcze? Oczywiście, jest kolejny obszar w którym jest jeszcze sporo miejsca na poprawę. Kto powiedział, że akcelerator jest tylko do grania ;) W Windows 7 (i Windows Vista też z zainstalowanym Platform Update, info też tu, do ściągnięcia przez WU) małymiękki udostępnił nowe api Direct2D [sprzętowo realizowana grafika wektorowa] i DirectWrite [sprzętowy rendering tekstu]. Do kompletu mamy dostępne wersje testowe FireFoxa 3.7. Żeby skorzystać z dobrodziejstwa inwentarza trzeba trochę podkręcić FF w about:config ustawić:
gfx.font_rendering.directwrite.enabled na true
mozilla.widget.render-mode na 6 [cokolwiek to oznacza hehe]
I zrestartować FF. Skąd wiemy, że działa? Zerknąć tu – powinno być naprawdę płynnie. Innymi aplikacjami gdzie odczujemy wyraźną poprawę są Google Maps i Bing Maps. Zresztą poklikajta samemu i porównajta z Waszymi ulubionymi przeglądarkami.
MS również podąża tą drogą – IE9 zrobi dobry użytek z Direct2D i DirectWrite [info tu i tu]. A co z Chrome? No niestety nieprędko się chyba doczekamy… A szkoda.
E tam, to subiektywne. Porównaj z 3.7. A nie dodałem: 3.7 coś miesza w profilu i później FF nie działa. Trzeba kasować C:\Users\[USER]\AppData\Local\Mozilla\Firefox.
W tzw. międzyczasie pojawił się Microsoft Security Essentials PL. Niby nie ma się co ekscytować bo wersja angielskojęzyczna jest już jakiś czas dostępna, ale mimo wszystko jest przyjemnie, że ktoś pomyślał w końcu o nasz, bo do tej pory żeby ściągnąć ów produkt trzeba było końbinować [od kombinowania jak koń pod górę ;)] z ustawieniami regionalnymi przeglądarki zmieniając je na en-[cośtam] bo inaczej serwer małego i miękkiego stwierdzał, ze to nie jest produkt na nasz rynek… No cóż, lepiej późno niż wcale, samo oprogramowanie ma z grubsza ten sam silnik co FCS co jak moje doświadczenia pokazują gwarantuje małe zużycie zasobów i niewidoczną [aczkolwiek skuteczną wedle testów] z punktu widzenia użytkownika pracę.
W tym momencie kompletnie nie widzę celu w kupowaniu abonamentów na produkty konkurencji. I co ciekawe uaktualnia sie sam, korzystając z API dodanego do WU/MSU całkiem niedawno. Czyli ściąganie poprawek do systemu i aplikacji MS może być opcjonalne a definicje AV będą aktualne. Czyż nie o to prosił kiedyś nasz szanowny Nexorrrrrr? ;) Mówisz - masz ;d
“Używanie. Licencjobiorca może dokonać instalacji i korzystać z dowolnej liczby kopii oprogramowania na urządzeniach Licencjobiorcy w gospodarstwie domowym Licencjobiorcy. Kopie te mogą być używane przez członków takiego gospodarstwa lub w ramach prowadzenia działalności gospodarczej przez należącą do Licencjobiorcy małą firmę, której siedzibą jest miejsce zamieszkania Licencjobiorcy.”
Licencja ma jednoznaczne brzmienie ktore zacytowalem, w wersji angielskiej brzmi to tak:
“Use. You may install and use any number of copies of the software on your devices in your household for use by people who reside there or for use in your home-based small business.”
Wiec jezeli siedziba DG nie jest w twoim ‘gospodarstwie domowym’ to nie mozesz legalnie uzywac MSE.
No ale czy ktokolwiek by sie do tego przyczepiał? Jeżeli już to sam MS ale jeżeli nie masz domeny i Twoja firma pracuje w oparciu o mechanizm grup roboczych to nie wdrożysz FCS i tak i w tym przypadku MS nie ma nic do zaoferowania poza MSE bądź pchnięcia w objęcia konkurencji [NOD32?] Na http://social.msdn.microsoft.com pracownicy MS stwierdzali wylacznie, ze MSE w firmie poza domem jest co najwyzej ‘not supported’, inni wskazywali, ze licencja nie zabrania explicite takiej konfiguracji [yoy may not use …].
Nokia i Symbian Foundation mają również coś do pokazania - Symbian^3. Pierwsze urządzenia – trzeci kwartał 2010. Dla programistów – QT. Ładnie zaczyna się to komponować. Gwoli przypomnienia – Symbian jest od jakiegoś czasu na licencji Open Source. Im więcej konkurencji tym dla nas – konsumentów – lepiej :)
Dzisiaj na MWC 2K10 @ Barcelona Mały Miękki pokazał Windows Phone 7. Nie, nie Windows Mobile 7. Zmiana nazwy jest nieprzypadkowa. Nowy system jest napisany od podstaw, widać podobieństwa do Zune HD. Jest to IMHO bardzo odważny krok ze strony MS gdyż *nie ma* żadnej kompatybilności wstecz. Zero, null, void, nie da rady, oba samce ;-) Ale tak trzeba było, znane nam i coraz mniej lubiane WM6.x, pudrowane różnymi nakładkami, coraz bardziej odstawało od konkurencji. Nowy interfejs jest minimalistyczny, świeży i naprawdę przemyślany.
no to już niestety hobbystycznie po godzinkach, bo pracuję nad projektem z innej branży ;)
jnx napisał:
no zobaczymy jak będzie w praktyce - zwłaszcza, że nie będzie kompatybilności.
No ale brawo za radykalny i odważny krok:)
szym napisał:
Głupota często uchodzi za odwagę.
olo napisał:
troche nie podoba mi sie, ze brna w strone serwisow spolecznosciowych - Facebook i uslugi Live. Live w Polsce nie dziala, a Facebook w biznesie jest niepozadany. Podobno maja byc dwie wersje, w tym dla biznesu, though…
jnx napisał:
wg mnie w tym przypadku głupotą byłoby nie napisać nowego systemu od początku tylko trwać przy obecnej linii WM - Wystarczy spojrzeć na udziały w rynku jakie ma obecnie WM - system stricte niszowy.
Zresztą…. jeszcze nie poznałem normalnego użytkownika któremu “goły” WM by się podobał:)
“Potrzebujesz zrelaksować się w pracy? Przejrzeć najnowsze wpisy na Pudelku?
Szef patrzy Ci przez ramię i alergicznie reaguje na różowo-biały wystrój stron które przeglądasz?
Nic straconego. Pudelek Eclipse Plug-in rozwiąże Twoje problemy.
Dzięki tej wtyczce przeznaczonej dla środowiska Eclipse (3.x) będziesz mógł przeglądać artykuły na Pudelku w swoim ulubionym środowisku deweloperskim, nie wzbudzając niczyjej ciekawości.”
LOL - to developerzy czytaja pudelka? nie widzialem tam dzialu ‘celebryci wsrod bibliotek dynamicznych” (;
Z niewiadomych przyczyn czasami Vista + CheckPoint SecureClient = piekielne zło. Ostatnia emanacja szatana spod tego znaku spowodowała u mnie obecność kilkuset urządzeń sieciowych ISATAP i ogólny bałagan którego efektem był brak możliwości łączenia się na udziały sieciowe a nbtstat -c grzecznie mówił Netbt is not bound to any devices. Generalnie masakra. Jak poradzić sobie w tej krępującej sytuacji i nie klikać kilkaset razy w menedżerze urządzeń? Z pomocą przychodzi mało znane narzędzie devcon będące niczym innym tylko menedżerem urządzeń z linii poleceń. Niestety brak wersji x64 no ale nie można mieć wszystkiego. Radzimy sobie pisząc:
devcon.exe remove *ISATAP*
Dalej usuwamy wszystkie interfejsy sieciowe, czyścimy do końca pisząc:
netsh int reset all
netsh int ip reset
netsh winsock reset
Po boocie i ponownej instalacji sieciówek wszystko bangla jak trzeba.
Czasami mamy potrzebę pogrzebania w czyjejś skrzynce i sprawdzenia paru wartości bądź naprawienia czegoś. Genialnym narzędziem do tych celów jest MfcMapi. Program, który powstał jako przykład użycia MAPI rozrósł się do porządnego narzędzia pozwalającego na niskopoziomowy dostęp do skrzynek i folderów publicznych na serwerach Exchange. Genialne jest to, że własności obiektów są opisane dzięki czemu w powiązaniu z Microsoft Exchange Server 2007 Protocol Documentation wiadomo o co kaman (czasami nie do końca ;) ). Niesamowicie ułatwia to rozczajenie o co chodzi i pisanie aplikacji opartych na serwerze Exchange takich jak np ta: http://biuroprasowe.tp.pl/pr/111750/wirtualna-recepcja-juz-w-ofercie-orange ;)
A teraz mały przykładzik dla wnikaczy, w innym poscie skrobnę jak do tego dotrzeć. Na obrazku poniżej widzimy zdekodowane opcje użytwkownika OWA 2007:)
Firebug to jeden z wielu powodow, dla ktorych siedze na ff. Innym jest lepsza obsluga proxy (chrome uzywa opcji internetowych - bida, panie) oraz dodatki typu gmail manager (nie ma rozszerzenia do obslugi wielu kont gmail dla chrome).
Jak tylko powyzsze pojawia sie dla chrome - zmienie przegladarke, bo do zadnej sie emocjonalnie nie przywiazuje.
P.S.
Ktos w ogole swiadomie uzywa IE? ;-)
Jasne, że używa. Nie przestanie.
IE uzywa sie w korpo do intranetu :)
do chroma jest cos co pozwala synchronizowac bookmarki miedzy stacjami online?
cos jak Xmarks dla FF
Juz znalazlem :) jest
@Cabi: Co znalazles? Po co w ogole czegos szukac skoro on to sam robi (tyle, ze przez serwery google)
Chrome moglby sie wreszcze dorobic automatycznego NTLM/Kerberos do proxy bo musze w robocie klepac login/paslo przy starcie browsera. Minefield (FF 3.7) jakos to potrafi.
xmarks jest dla chrome również
@wasyl: jest synchronizacja bookmarkow wbudowana? ja uzywam xmarks i sobie doinstalowalem na testa ale skoro tak zobacze jak dziala wbudowane.
chociaz na chroma sie nie przesiadam, raczej z ciekawosci :)