wtorek, 24 listopada, 2009 - 23:39

Z drukarkami zabaw ciąg dalszy

Autor: domel | Kategorie: server, w-files

I stało się – obok WSUSa Print Server stał się moją najmniej ulubioną rolą Windowsową :/

Sytuacja – trzeba przemigrować się z 2003R2×86 na 2008R2×64. poprzednio pisałem o print management. Dobra. Drukarki przeniesione. teraz usunąć serwer i postępować zgodnie z tym artykułem: http://support.microsoft.com/kb/870911. Niestety psikus – na 2008 R2 jest znany bug, który nie pozwala na takie rozwiązanie :/  nie da się podłączyć do drukarki przez CNAME… i co teraz? Na szczęście są Group Policy Preferences – drukareczki ładnie opisane, to userzy wybiorą sobie jedną z kilkunastu, na której drukować, z tym, że te stare będą wsiały z błędami :( nie lubię takich nieeleganckich rozwiązań…

poniedziałek, 23 listopada, 2009 - 22:59

Walki z drukarkami

Autor: domel | Kategorie: server, w-files, windows

Nexor jakiś czas temu pisał o drukarkach w W7. Ja dziś miałem wątpliwą przyjemność przekopywania się przez ową konsolkę w kontekście migracji serwera wydruku. Oczywiście, żeby być trendy Print Server stoi na 2k8 R2. Wszystko byłoby pięknie, gdyby ustawienia się w całości przeniosły pomiędzy W2k3R2×86 a W2k8R2 (oczywiście x64, bo innego nie ma) za pomocą takowej pozycji w menu:

image

niestety w większości kupa :/ chyba tylko porty TCP/IP się przeniosły w całości. Jako, że mamy kilkanaście różnych modeli HP, to na samą myśl mi się odechciewało (był nawet przez chwilę pomysł, żeby nie przenosić nic, a doinstalowywać “on-demand” ^^ ) aż eureka – HP wydał universal printer driver w wersjach PLC5, PCL6 i PostScript :) One driver to rule them all :)

image

i klienci mają jeden driver (wrzucony przez GPO) i różne architektury śmigają :) Przysięgam, że już nie będę narzekać na drukarki HP :D (…) w zastosowaniach biurowych :)

poniedziałek, 23 listopada, 2009 - 16:13

foobar2ooo v1.o beta

Autor: nExoR | Kategorie: freeware, tools

niessssamowite! po tylu latach v1.o!! co prawda beta, ale 1.o! (;
foobar2ooo v1.o beta
pokrótce zmiany:

  • plugin dla w7
  • poprawki w interfejsie
  • wbudowane wsparcie streamingu windows media

foobar-w7

w sumie na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniło - ot zainstalowałem i działa. integracja z w7 przydatna (:
eN.

czwartek, 19 listopada, 2009 - 23:57

cyborgizacja

Autor: nExoR | Kategorie: technology


to na prawde? damn!
n.

czwartek, 19 listopada, 2009 - 23:48

chrome

Autor: nExoR | Kategorie: internet


n.

czwartek, 19 listopada, 2009 - 18:02

Ku pamięci – hardlinki i junction

Czasami ze względu na kompatybilność aplikacji standardowe foldery Windows XP muszą nazywać się różnie (na przykład WINNT dla aplikacji pisanych pod w2k). Na szczęście NTFS daje nam parę fajnych funkcji takich jak Hardlinki i junctiony. Hardlinki można tworzyć za pomocą wbudowanego w system fsutil, a junctiony za pomocą sysinternalsowego junction.

środa, 18 listopada, 2009 - 13:48

x64 - ciagle w d.

Autor: nExoR | Kategorie: freeware, w-files

cały czas nie mogę się nadziwić jak to jest z architekturą x64 - niby jest na rynq lat już kilka, niby mówi się, że x32 odchodzi do lamusa, a niezmiennie są problemy ze sterownikami i programami.
do tej pory marudziłem na emesa i ich wsparcie - ale trzeba przyznać, że dla w7 na prawdę jest niewiele problemów ze sterami. gorzej już z aplikacjami. katalog ‘program files (x86)’ zawiera ok. 95% wszystkich aplikacji - w zasadzie poza 7-zipem ciężko znaleźć coś na x64, zauważyłem też, że nie działają rozszerzenia explorera [menu kontextowe]. w końcu będzie wersja 64bit office! beta dostępna już jest dla subskrybentów technet więc niedługo sobie potestuje.
najgorzej jest z VPNami. większość producentów ma własnego klienta - cisco, checkpoint etc, który jest jedynym sposobem skorzystania z VPN. i tak dla np. cisco nie ma wersji x64, wersji x32 nie da się zainstalować. ponoć cisco stara się przestawiać na SSTP - nie mam pojęcia czy podobnie jak wcześniej będzie niby-ten-sam-protokół ale znów specjalny klient niezbędny.

ponieważ znalazłem bardzo fajne rozwiązanie - może komuś jeszcze się przyda - uniwersalny klient VPN - projekt sourceforge, obsługuje m.in. CISCO VPN no i najważniejsze - instaluje się na wersji x64!

tak czy inaczej - x64 to niby standard a wsparcie cały czas w głębokiej …

n.

środa, 18 listopada, 2009 - 0:49

Ku pamięci – MDT 2010 i WinXP

Autor: domel | Kategorie: freeware, server, tools, windows

http://myitforum.com/cs2/blogs/maikkoster/archive/2009/11/17/deploying-windows-xp-with-mdt-2010.aspx mały link ku pamięci wdrażania starego systemy za pomocą MDT.

poniedziałek, 16 listopada, 2009 - 15:24

Zaufany certyfikat za darmo?

Autor: peki | Kategorie: freeware, security

Ostatnio dużo sie zmienia w świecie zaufanych wystawców certyfikatów. Najpierw GoDaddy przepuścił ofensywę na pozycje, na których okopały się Thawte, Verisign czy Equifax, wypuszczając najprostsze zaufane certyfikaty za 50$ rocznie (a nie jak inni >150$). Po jakimś czasie ceny spadły nawet < 30$ rocznie, co skutecznie wykosiło konkurencje dla najtańszych certyfikatów. Odstraszać jedynie może niezbyt “poważna” nazwa wystawcy.

Ale to nie wszystko - 22 sierpnia Microsoft do listy zaufanych urzędów certyfikacji dopuścił StarCom. Oznacza to, że wszystkie wersje Windows 2008 R2 oraz Windows 7 mają już wbudowanego tego wystawcę. A starsze systemy operacyjne automatycznie dostają aktualizacje za pomocą Windows Update.

Co nam daje StarCom? Darmowe certyfikaty poziomu 1. Zaufane przez większość przeglądarek z IE, oraz także przez Google Chrome, Mozillę FireFox, czy Safari na jabłku . Niestety brakuje jeszcze wsparcia dla zaufania w Operzę, czy istnienia w domyślnych magazynach na Windows Mobile.

Oczywiście certyfikaty poziomu 1mają wady - weryfikowana jest tylko nazwa domeny wystawcy, a informacje o organizacji nie są wyświetlane przy certyfikacie.

Ale i tak lepszy certyfikat poziomu 1, niż lokalny. W szczególności, kiedy jest za darmo.

https://www.startssl.com/

poniedziałek, 16 listopada, 2009 - 11:26

Windows Mobile dramatycznie traci udziały w rynku

Autor: jnx | Kategorie: mobile

Jak podaje portal ubergizmo.com udziały systemu Windows Mobile w 3Q r/r spadły o 28% i wynoszą obecnie 7,9%

Na pierwszym miejscu jest Symbian posiadający 44,6% (poprzednio 49,7%)

Drugie miejsce okupuje RIM z udziałem rynkowym na poziomie 20,8% (poprzednio 16%)

Na kolejnym miejscu jest Iphone ze swoim systemem posiadający 17,1% (poprzednio 12,9%)

Udziały googlowego Androida wynoszą obecnie 3,9%

Jak widać z powyższego RIM, Iphone i Android rozwija się przejmując rynkowe udziały właśnie od WM i Symbiana.

Z tym, że Symbian jeszcze sporo czasu zostanie na 1 miejscu pod względem udziałów w rynku natomiast Windows Mobile w 4Q pewnie spadnie na ostatnie miejsce bo mnóstwo urządzeń tej jesieni wychodzi na Androida więc Android powinien przeskoczyć bez większego problemu WM.

  http://www.ubergizmo.com/15/archives/2009/11/windows_mobile_loses_serious_market_share.html

piątek, 13 listopada, 2009 - 14:26

Konsolka Forefront

Autor: domel | Kategorie: HOWTO, security, server, tips'n'tricks

Teoretycznie uruchomienie konsolki Forefront Client Security na innej maszynie niż na serwerze FCSa jest niewspierane. Jednakże jest na to sposób :) Johan Blom napisał kiedyś jak to zrobić, a ja pozwolę sobie przetłumaczyć :)

  • Zainstaluj klienta FCSa na maszynie i upewnij się, że usługi forefrontowe są uruchomione
  • Uruchom FCSMS.MSI z płytki instalacyjnej (jest w katalogu “server”), a następnie zignoruj wszystkie ostrzeżenia
  • Z serwera FCS wyeksportuj klucz [HKEY_LOCAL_MACHINE\SOFTWARE\Microsoft\Microsoft Forefront\Client Security\1.0\Config], a następnie zaimportuj go na komputer, na którym chcesz uruchamiać konsolkę
  • Zatrzymaj usługę “Microsoft Forefront Client Security Management Service”
  • potem w menu start Start\Programs\Microsoft ForeFront\Client Security jest działająca konsola :)
  • jedna uwaga – działa tylko na systemach x86
wtorek, 10 listopada, 2009 - 17:02

UADO - Unknown AD Object

Autor: nExoR | Kategorie: tips'n'tricks

był sobie obiekt komputera. komputer został usunięty i w AD pozostał.. duch? Unknown object:
UADO1
UADO2
UADO3

zacząłem od przejęcia własności - bo sugeruje to błąd uprawnień. dodałem uprawnienia. nic. ani ADUaC ani adsiedit… no ale nie może istnieć obiekt, który nie ma żadnego atrybutu! po dłuższym szukaniu okazało się, że dobrze myślałem, tylko niedokładnie sprawdzałem [kilqkrotnie ): ] - na liście DACL był wpis ‘deny all’ dla grupy, do której należę.
a przez chwilę miałem nadzieję na jakiegoś poważnego ‘baga’ ..buuuu..

n.

wtorek, 10 listopada, 2009 - 16:40

OT: matrix w wersji kina niemego

Autor: nExoR | Kategorie: OT

nie mogłem się powstrzymać…

poniedziałek, 9 listopada, 2009 - 19:51

Kącik lamera - dziś testy użytkowe.

Autor: daro | Kategorie: gaming

Wszyscy napieramy o SOA, ROI, BC i CAPEX’ie. Czas na coś nieco bardziej przyziemnego, dziś w ramach odprężenia, przy MusicN0nst000p, dwa niezależne i całkowicie lamerskie testy urządzeń szeroko pojętych jako akcesoria komputerowe.
Ostatnią kartę graficzną, którą kupiłem w 2000 roku, był Sound Blaster 64 PCI (czy jakoś tak). Od tamtej pory, każdy komputer był już standardowo wyposażony we wbudowanego grajka, a odkąd dostałem na płycie wbudowane wyjście optyczne, które pozwoliło mi uniknąć “buczenia” na wzmacniaczu (zjebana elektryka w domu) żyłem w przekonaniu, że mam wszystko, czego mi potrzeba.
Aż do dnia, w którym mój wyprany marketingiem mózg zmusił mnie do kupienia Sound Blastera X-Fi XtremeGamer. Zwrócicie uwagę na nazwę, sama linia tej samej karty dźwiękowej dla graczy to sześć (!) rożnych produktów. Wybrałem średni. Pełen sceptycyzmu, podłączyłem to pod moje plastikowe pierdziawki 5.1 (Logitech X-540, w których parę przednią zastępują Creative Gigaworks T40). I kurwa usiadłem. Choć siedziałem. Testowałem to na pełnej bitów, choć 128 kbs stacji internetowej. Różnica, jaką daje X-Fi w stosunku do wbudowanej karty dźwiękowej była … hm wyraźna. Nie wiem jak oni to zrobili, ale ten kawałek drukowanej płytki, na którą wlutowali trochę transformatorów i radiator, faktycznie pracuje nad tym dźwiękiem i zwyczajnie widać (słychać) różnicę. Potem zagrałem w COD5 i przy strzelaniu z jakiejś pepeszy, chodził cały pokój. Fakt, że było głośno :-)
Podobno wbudowany w tej chłam procesor, optymalizuje dźwięk, i “odzyskuje” utracone podczas kompresji częstotliwości. Jak zwał tak zwał. Gra mi ten zestaw lepiej. Ciekaw jestem jak to zabrzmi podłączone pod budżetowe (choć obudowy z MDF) kino domowe. Faktem jest, że jestem wstanie usłyszeć różnice, a to dużo.

Druga opcja to test monitorów.
Moja kochana własna firma nabyła właśnie monitory Dell UltraSharp 2009W Black Monitor. Ładnie toto wygląda, stoi stabilnie na biurku. Ma pivota, wejście dvi i ogólnie sprawa miłe wrażenie. Zataszczyłem to do domu, myśląc, że w końcu wymienię swojego dwuletniego Samsunga SycnMaster 940Fn. Podłączyłem Dell’a jako drugi monitor (dvi) i… i chujnia panie.
Może, panorama, może ładny i stabilny (bo samsung kolebie mi sie na biurku jak wytwór jakiejś cepelii), ale kolory były… hmmm najdelikatniejsze określenie to .. chujowe. Specjalnie odp\ęliłem opcje klonowania obrazu i ta kupa, jaką wyświetlał Dell w stosunku do Samsunga była niewyobrażalna. Wyblakłe, bez kontrastu… a gra odpalona na tym dellu po prostu powodowała, że nie chciało mi się żyć.
Wniosek: sprzęt biurowy to biurowy, idę zarabiać na Eizo z matrycą IPS.

poniedziałek, 9 listopada, 2009 - 11:04

Problem Steps Recorder

Autor: kojn | Kategorie: tips'n'tricks, tools

Małe genialne narzędzie w Windows 7.  Docelowo służy do tego, by zdalny użytkownik, mógł przesłać swojemu adminowi cały proces w czasie którego pojawia się problem … np…  Klikam tu i tu … pokazuje mi się to i to … i potem sruuuu i wyglada to tak … User musi tylko uruchomić w/w soft, nacinać RECORD, wykonać swoją czynność od początku do końca i przesłać wygenerowanego przez program ZIPa do admina. Zastosowanie Alternatywne … DOKUMENTACJA UŻYTKOWNIKA!!!!. Wszelkie instrukcje obsługi …Dodawanie komentarzy i eksport do HTMLa … do tego banalny interface …czad!Uruchomcie aplikację … poklikajcie trochę … bezcenne;)Dla mnie super tool!

poniedziałek, 9 listopada, 2009 - 10:54

czy on coś wciąga?;)

Autor: jnx | Kategorie: joke

poniedziałek, 9 listopada, 2009 - 9:47

myszka z 18 guzikami

Autor: nExoR | Kategorie: curiosity, technology

czy to jakiś hoax? OpenOffice wydaje myszkę z 18 programowalnymi guzikami ROTFL. IP serwera jest na jakiegoś providera więc w sumie ciężko zweryfikować - zastanawia mnie kim jest target tego przedmiotu, bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić potrzeby używania myszy z (SIC! @_@) osiemnastoma guzikami. już prędzej dwu-mysz [po jednej do łapy] z pełnym zestawem klawiszy - można by równocześnie pisać, używać myszy a przy odpowiednim sterowniq mieć pseudo-multitouch! hahahaha

opensourcowcy zawsze lubili ułatwiać sobie życie… q:

n.

sobota, 7 listopada, 2009 - 14:48

Hitachi Content Forum - wzór do naśladowania

Autor: kojn | Kategorie: article

Po co komu konferencje? … Pytanie niby oczywiste, jednak jak się człowiek zastanowi, kiedy ostatnio był na konferencji, na której dowiedział się czegoś, czego już wcześniej nie wiedział … to już pytanie nie wydaje się oczywiste. Ogólnie konferencje się popsuły … w czasie kiepskiej koniunktury, zamiast dbać o klienta próbuje się go wcisnąć w koszty a jak już dotrze (za niedotarcie na niektóre konferencje płaci się więcej niż za uczestnictwo) daje mu się paluszki nasiąknięte wilgocią otoczenia i nędzną kawę rozdzielaną tylko podczas przerw.

Dostaje kilkanaście zaproszeń miesięcznie na “darmowe” konferencje. Pomimo, że niemal zawsze pasuję do profilu wybieranych tematów (spełniam warunki darmowości i nie łaże na np.. IT w Energetyce) nigdy nie udało mi na takich warunkach zauczestniczyć. Prym w tym procederze wiodą organizatorzy IDC, którzy dwa dni po tym jak wybieram opcję “bezpłatny udział” przysyłają FV do zapłacenia np.. 250 Euro. Jak nie zdążysz zareagować … 200PLN za rezygnacje.

Dobra … teraz same konferencje … to raczej spędy przypadkowych osób, przypadkowych prelegentów o jakości raczej miernej. Zdarzają się oczywiście perełki … ale niestety niezmiernie rzadko. Do tego catering jest coraz tańszy a nagrody biedne …. Zostawię ten temat, bo sami wiecie jak to zaczyna wyglądać.

Zacząłem się więc zastanawiać … po co ja tam łażę. Jeszcze dwa lata temu przyświecały mi takie powody:

Chcę być na bieżąco - no ale jestem … czytam prasę (np.. Networda, CW) i bloga Nexora, więc wiem to czego potrzebuję, jak już jest jakiś ciekawy temat, to na podstawie agendy i stron producenta jestem w stanie wyciągnąć więcej informacji niż na 1,5 godzinnym wykładzie o funkcjach menu narzędzia do monitoringu sicie WAN.

Chcę poznawać ciekawych ekspertów - eksperci chodzą parami a ja nie jestem typem “hej.. Z jakiej jesteś firmy …. Też macie macierz ?” ..mało tego, mam na takich alergię, więc zazwyczaj piję kawę sam.

Poznać firmy z którymi chcę współpracować - może to głupie, ale dla mnie istotna jest kultura organizacyjna firmy … To znaczy, że jeśli prelegenci i obsługa nie jest “fajna” lub “godna zaufania” (oczywiście subiektywnie) to na bank, będą mieli przemądrzałych handlowców, pyskaty serwis i problematyczne procedury zakupu … coś w tym jest na pewno. I tu np.. Strasznie stracił w moich oczach MS, który ostatnio zaczyna wystawiać na przód coraz więcej “cwaniaków” a coraz mniej “ciepłych ekspertów” i nie mówię tu tylko o samej górze (Bill -> Steve) Ale przede wszystkim o naszym lokalnym oddziale….

Dowiedzieć się czegoś o sensie wykorzystania rozwiązań -  a nie o parametrach technicznych produktu.

I na przeciwległym końcu tego staczającego się trendu znalazła się konferencja HITACHI ….

Grupa ciepłych ekspertów z różnych firm, mówiących o sensie i idei stosowania ich produktów w zwięzłych 20to minutowych prezentacjach. Całość oczywiście darmowa, w niezłym hotelu z przyzwoitym lunchem. Po konferencji dla każdego uczestnika (+ osoba towarzysząca) rozdano bilety do teatru na pełnowymiarową sztukę. Po spektaklu zaproszono na gustowny bufet a przy wyjściu każdej partnerce podarowano czerwoną różę. Naprawdę klasa … możecie pomyśle …przesada… jednak tutaj to naprawdę pasowało do całości. Zorganizowano mi bardzo przyjemny dzień, przekazano wiedzę o nowej serii produktów NAS, przedstawiono partnerów związanych z pamięcią masową i przede wszystkim przedstawiono nieznaną mi wcześniej firmę HITACHI jako poważnego partnera w tamacie pamięci masowych … ale oczywiście na wszystkich innych fronatach, bo ich po prostu polubiłem. I znowu odezwą się głosy … tnij koszty, patrz na parametry… ale jeśli parametry są podobne… to pozostaje “filing”… a tu się firmie udało mnie kupić.

Najgorzej na tej całej konferencji wypadała IMHO firma Microsoft (i jeszcze jedna, otwierająca… ale oni jacyś mali byli więc się uczą). MS wystawił przypadkowego gościa, nie pasującego do reszty, który zupełnie od czapy opowiadał o nowym Office. Nie nawiązywał do firmy i do tematu i pominą najważniejszą rzecz w nowych NASach HITACHI, a mianowicie mechanizm odciążania bazy danych SahrePointa, zapisując duże pliki bezpośrednio na macierzy a nie w bazie (Mógłby mówić tylko o tym i było by super - mechanizm naprawdę fajny, bo osoby zaangażowane we wdrożenia MOSSa wiedzą, że to spory problem zmigrować i serwować duże repozytoria plików za pomocą witryn SP.

Temat o który się robił nie jeden presales i nie jedno wdrożenie …

No więc www.hitachi.pl … z zadowoleniem polecam!

piątek, 6 listopada, 2009 - 14:09

Odkrycie dnia – częściowa maksymalizacja oka

Autor: domel | Kategorie: tips'n'tricks, windows

Dziś przez przypadek odkryłem jak zmaksymalizować okno tylko w jednym wymiarze… Mianowicie w pionie (od góry pulpitu do paska start). Wystarczy najechać na górę, lub dół okna, aż kursor zmieni się w tą podwójną strzałkę i kliknąć dwa razy :) działa niestety tylko na w7/ws2k8r2 :/

piątek, 6 listopada, 2009 - 0:03

NewSid nie potrzebny?

Autor: peki | Kategorie: security, server, windows

Klonując dyski z systemami Windows, Microsoft od zawsze ostrzegał nas o konieczności używania narzędzia systemowego Sysprep. Narzędzie to, oprócz sprzątania zależności sprzętowych w systemie, miało też generować nowy SID.

Oczywiście nie wszyscy admiistratorzy używali sysprep. Niektórzy, wliczając w tym mnie, woleli używać narzedzia firmy Symantec - ghostwalk. Prostsze i przyjemniejsze - zamiast sprzątać w całym systemie, po prostu zmieniało SID komputera w trybie offline.

Później przyszła era internetu i prostych narzędzi z Sysinternals - w tym graficznego narzędzia NewSID. Proste, okienkowe, i działało. SID komputera był bez problemu zmieniany, podobnie jak nazwa komputera.

Aż pewnego pięknego dnia Mark Russinovitch zadał sobie pytanie - do czego jest wogóle komputerowi zmiana SID-a? Przecież konta systemowe, czy konta specjalne mają taki sam sid na każdym komputerze. A jednak się wszystko działa. Wykorzystując to że Microsoft kiedyś przejął Sysinternals, Mark postanowił zapytać się grupy produktoweco daje zmiana SID-u, i dlaczego jest wymagana. Nikt mu nie odpoiwedział. Po kilku testach które wykonał, okazało się że zmiana SID-u na komputerze nie jest wykorzystywana. Przez sieć przy uwierzytelnianiu nigdy nie są przekazywane SID-y w czystej formie. Jedyny wyjątek stanowią urządzenia przenośne, ale kto jeszcze wierzy że uprawnienia na pendrivie przy zapisie NTFS będą respektowane przez system operacyjny, a użytkownik nie nadpiszę ich po prostu korzystając z uprawnień administracyjnych na innej stacji?

W związku z tym NewSid został wycofany, nie przez to że nadszedł jego kres, a po prostu dla tego że wymiana SID-u na komputerze była jedną wielką mystifikacją microsoftu mającą na celu zmuszenie administratorów do używania sysprepa - chociażby po to aby wymusić aktywacje systemu.

Zachęcam też do orginalnego artykuły Marka Russinovicha  - The Machine SID Duplication Myth