na w-files pojawił się nowy dział - BlogMarks. ponieważ pojawiają się tu treści, które powinny zostać widoczne dłuższy czas - warto je gdzieś podlinkować aby nie zarastały kurzem…
OT: wit – zagramy w billard?
niedługo wracasz do polszy, jak będziesz jechał przywieź taki stół:
ciekawe jaka jest jego odporność na bilę spadającą na stół z np. 1m wysokości…
ps. uważaj na małego ludka w żółto-czerwonej czapce.
czy podoba ci się nadchodzący system – w7?
pamiętacie mojave test? dla niewtajemniczonych – rok temu, wybranej grupie osób pokazano ludziom vista i powiedziano, że to system, którego jeszcze nie ma [w7]. okazało się, że ludzie są zachwyceni pomimo, iż napisali że vista to qpa chłamu – ocenili system na którym pracowali [czyli vista] bardzo wysoko.
oto bardzo fajna prowokacja, po raz kolejny pokazująca, że tak samo jak banchmarki – pewne testy po prostu nie mają większego sensu… tutaj ze względu, na - delikatnie mówiąc – niski poziom świadomości przeciętniego użyszkodnika.
upgrade XP do w7
w ramach ciekawostek o w7: czy będzie możliwość qpienia licencji upgrade z XP do w7?
odpowiedź: licencje upgrade mają być dostępne, jak można przytać tutaj… tylko ścieżki upgrade systemu xp do w7 nie będzie. a więc jeśli nie przesiadasz się z vista [gdzei upgrade przetestowałem na własnej skórze i wersji beta] warto abyś już dziś zaopatrzył[a] się w informacje na temat USMT (;
benchmark: w7 vs vista vs ubuntu
LOL. w7 jest w fazie beta. benchmarki zawsze dostarczają wiele uciechy, bo każdy chciałby pokazać coś innego więc wybiera fragment, który go najbardziej kręci. i tak trafiłem na porównanie tytułowych systemów w których poruszane są takie kategorie jak:
- ile miejsca zajmuje system na dysq
- ile kliknięć trzeba wykonać żeby zainstalować system
- ile czasu trwa instalacja systemu
ROTFL. jedyne ciekawe fragmenty to test praktyczny - richards banchmarks [w którym vista okazuje się szybsza] i czasy I/O. oczywiście windows potworem strasznym, którego należy unikać ponieważ:
- zajmuje 8GB na dysq zamiast 2GB - czyli 1.6% zamiast o.4% dla dysq 5ooGB. ciekawe jak w ubuntu jest zorganizowane dodawanie/usuwanie poszczególnych aplikacji/komponentów systemu oraz sterowników - czy potrzebna jest płyta z systemem? tak swoją drogą to dysqsja na ten temat ciągnie się od wieków… przyłączę się do prośby, żeby sterowniki [zwłaszcza do drukarek - 2GB!!] były online a nie na płycie/w systemie. imho doba internetu trwa, więc po co to trzymać lokalnie?
- potrzeba aż 14 kliknięć do instalacji systemu - a nie 8 dla ubuntu. ta kategoria rozłożyła mnie na łopatki i rozśmieszyła do łez…
- instalacja vista trwa ok 4oo sec (<7min) dłużej. powstaje pytanie, co robi instalator ubuntu, skoro ma 4x mniejszy footprint, a instaluje się 7o% czasu visty
a co do I/O - kopiowania/usuwania etc.. niestety przyjdzie mi się zgodzić, że ile by russinovich artów nie napisał jak genialny jest kernel vista/w7 - end user experience jest czynnikiem decydującym.
**UPDATE
UPS!! faktycznie... nie umiesciłem linka
Logowanie do domeny – Vista/w7
Komu podoba się nowy ekran logowania w Vista? imho idea stojąca za ekranem aż do wersji XP/2k3 jest bardziej przejrzysta i wprowadza mniej zamieszania… ale być może jestem dinozaurem IT, który żyje przyzwyczajeniami*…
De gustibus non est disputandum a fakty są faktami i trzeba sobie z nimi radzić. A przecież są dostępne polisy GPO, które proces logowania pozwalają ładnie dostosować [dla przyzwyczajonych do slangu – scustomizować (; ]. Niektóre opcje dostępne są od czasów w2k – a przecież sporo się zmieniło. Oto krótki przewodnik [guide], sugerujący które opcje warte są ustawienia, a których lepiej nie używać:
Warte uwagi:
Assign a default domain for logon: pozwala uniknąć wpisywania użytkownika w postaci domena/user czy user@domena.com upewniając się, że użytkownik nie będzie miał dylematów czemu raz na jakiś czas nie może się zalogować [bo próbuje to zrobić do stacji lokalnej]
Do not process the run once list: opcja jest tak na prawdę od jakiegoś czasu, ale od pojawienia się Vista, totalnie zmienia się idea zarządzania uruchamianymi podczas startu procesami. w jaki sposób? nowy scheduler jest mechanizmem na tyle potężnym i rozbudowanym, że klucze run i runonce mogłyby [imho – powinny, i to ASAP] zostać usunięte. ponieważ sporo malware’u i spyware’u i innych ‘miłych dodatków systemowych’ używa ich jako opcji autostartu – jest wbrew pozorom całkiem ważna opcja ze względu na bezpieczeństwo.
Pomimo, że problem jaki stanowi duża liczba miejsc, w których programy mogą dodać się do uruchamianych podczas startu/logowania, jest znany od dawna – nikt nie stara się tego zmienić [co mnie trochę dziwi]. oczywiście narzędzie ‘autoruns’ z sysinternals pomaga problem okiełznać – ale czy nie lepiej problemowi przeciwdziałać, zmiast go potem eliminować? jeśli zabroni się edycji katalogu ‘startup’ oraz kluczy run i runonce – znacząco zredukuje to platformę potencjalnego podszycia się jakiejś niechcianej aplikacji ale również znacząco uprości administrację – bo w końcu wszystko będzie w jednym miejscu. Miejscem tym imho powinien być właśnie scheduler.
Nie używać:
Always Use Classic Logon: w sumie informacja jest raczej jako ciekawostka niż wskazówka – konfiguracja tej opcji jest po prostu bezsensowna, ponieważ:
służy tylko dla windows XP-
tylko przy stacji poza domeną… a kto konfiguruje stacje lokalne via GPO? [przyznam się, że mój domowy staruszek jest mocno skonfigurowany via GPO… ale to zboczenie zawodowe (; ]
Run these programs at user logon: można tak. Ale jak mawia stare powiedzenie “y use windows since there is door?” (; lepiej używać mechanizmów specjalnie po to pomyślanych – czyli np. skryptów logowania. A więc jeśli Twoim celem nie jest ‘skamuflowanie’ jakiejś aplikacji – co może w przyszłości zostać zapomniane i powodować jakieś problemy – warto przyjąć, że opcja ta ma status ‘obsolete’ – czyli jest tu przez zasiedzenie od czasów dinozaurów – a przecież “trzeba iść z czasem, z postępem, z osiągnięciami” q:
reasumując: używajcie schedulera!
ps. na blogu masakry pojawił się właśnie bardzo fajny link do strony oficjalnych tłumaczeń z angielskiego na ‘nasze’. a więc pomimo, że doedukowałem się i teraz już wiem, że scheduler to “harmonogram zdań”, pozwolę sobie w texcie zostawić angielski odpowiednik – żeby trochę podrażnić purystów językowych (;
*takim strasznym dinozaurem nie jestem. moim marzeniem jest świat bez haseł – wszystko oparte o certyfikaty. o ileż wszystkie procesy byłyby łatwiejsze i bezpieczniejsze…
n.
DiskDigger - odzyskiwanie plików
Piszę o nim ponieważ jest bardzo łatwy i przyjemny w użyciu. Poprostu skanuje wybrany dysk w poszukiwaniu wybranych formatów i prezentuje je nam do wyboru. Zawsze denerwowało mnie, że po odzyskiwaniu powstawało mase katalogów i plików o dziwnych nazwach, każdy trzeba było osobno przeglądać. Z tym programem jest to o wiele łatwiejsze.
eventid.net
kiedy ostatnio zaglądaliście na eventid.net?
ładnie (:
sieciówka z kilkoma adresami IP
taka mała ciekawostka – jak się zachowuje Windows, kiedy wykryje konflikt IP? daje wpis do event loga i wyłącza interfejs. proste. ciekawe zachowanie jest w momencie, kiedy na interfejsie skonfigurowanych jest kilka adresów i konfliktuje jeden z nich. moje zdziwienie wywołał fakt, że przy na stałe ustawionym IP – i to nie jednym, nagle ikonka interfejsu zmieniła się w ‘poszuqję adresu’ – i taki też opis miała karta w widoq połączeń sieciowych. po wylistowaniu ipconfig /all widok był mniej więcej taki:
Ethernet adapter LAN:
Connection-specific DNS Suffix . : xxxxxxx
Description . . . . . . . . . . . : Intel® 82566DC Gigabit Network Connection
Physical Address. . . . . . . . . : xxxxxxxxx
DHCP Enabled. . . . . . . . . . . : No
IP Address. . . . . . . . . . . : 10.0.0.1
Subnet Mask . . . . . . . . . . . : 255.255.255.0
IP Address. . . . . . . . . . . : 0.0.0.0
Subnet Mask . . . . . . . . . . . : 0.0.0.0
IP Address. . . . . . . . . . . : 10.0.0.3
Subnet Mask . . . . . . . . . . . : 255.255.255.0
Default Gateway . . . . . . . . . : 10.0.0.100
DNS Servers . . . . . . . . . . . : 127.0.0.1
sprawdziłem eventvwr i faktycznie – dla środkowego numerka był wpis w eventlogu o konflikcie.
O_o
Windows Mobile 6.1 - polemika
Mój tekst odnośnie WM 6.1 spotkał się z całkiem żywiołową reakcją;) Dlatego ustosunkuję się do kilku fraz jakie pojawiły się w polemice:
http://power-shell.spaces.live.com/blog/cns!B10F37386E734278!192.entry
Po pierwsze używam cały czas tego telefonu i nie rzuciłem w kąt;) Po prostu pisałem jak to wygląda z punktu widzenia użytkownika który “na gorąco” zasiadł do telefonu z WM. I tak jak napisałem wrażenia są takie a nie inne - w dodatku telefon który posiadam jest stricte dotykowy HTC Touch HD z najnowszą odsłoną nakładki TouchFLO 3d - WM nie jest przystosowany do obsługi palcem - dopiero w WM 7 ma być wprowadzona pełna obsługa paluchem a WM7 ma wyjść w 2010.
Co do sygnałów narastających - jest to metoda by przygotować specjalną mp3 w specjalnym programie. Ale chyba nie o to chodzi w elektronice konsumenckiej? Ma być taka opcja i już bo taki jest standard od dobrych długich lat. W ten sposób można wszystko sobie przygotować grzebiąc w rejestrze, szukając programów po necie itp itd.
Sprawa z alarmami jak powyższe…
Co do galerii aparatu - fakt faktem można sortować po dacie zrobienia, po nazwie itp standardowych rzeczach które są obecne od lat 90. Ale to wszystko mija się z celem jeżeli ma się kilka gb zdjęć (albo inaczej kilka tysięcy) i chce się znaleźć zdjęcia z np wycieczki w góry która była w lipcu 2008. Od tego są tagi czego WM nie posiada a prawie każda obecnie produkowana komórka ma to w standardzie. Tagi do zdjęć i muzyki to standard w dzisiejszych czasach.
Odnośnie kontaktów - prawda są logi ale tylko dotyczące ostatniej pozycji. Wchodzę na kontakt klikam i jest tylko godzina ostatniego połączenia (bez czasu trwania) A co z innymi połączeniami do danej osoby?
Co do minutnika.. no tak jak pisałem wyżej - są zewnętrzne aplikacje (które zainstalowałem) które to robią - ale na boga który zwykły szary user co zna tylko win xp będzie wiedział że ma sobie poszukać w necie aplikacji do tego bo w systemie tego nie ma a na starej np nokii z lat 90 to jest?
Co do konkluzji nie skomentuje…. ponad 2 lata mam PDA na z WM i uważam, że jako nie informatyk dość dobrze go znam.
Projektor w komórce - nareszcie!
![]()
Jak dla mnie BOMBA :) dawno chciałem mieć taki bajer w tel.
Wyobraźcie sobie, że nabiera to takiej mocy, że siedzisz u znajomych na kanapie i puszczasz im swoje fotki z wyjazdu na sciane, albo jesteś na wyjeździe i włączasz sobie film do snu na scianie na sluchawkach ;-)
ZoneScreen
ciekawy tool, pozwalający na rozszerzenie desktopu na kilka monitorów, podpiętych do kompa w sieci. zastosowanie dość specyficzne, ale jak się okazuje - znajduje swoją niszę (: ma dość ciekawą zasadę działania - na hoście jest to wirtualny sterownik karty graficznej, na klientach instaluje tylko małą aplikację kliencką odbierającą obraz.
tool oczywiście darmowy.
ps. thx za linka
Windows Mobile 6.1
Stałem się ostatnio szcześliwym posiadaczem telefonu z systemem WM. Wcześniej na swoim PDA używałem już WM jednak nigdy na telefonie.
Pierwsze wrażenie: dramat
Żeby coś szybko zrobić w trybie telefonu na WM trzeba się przeklikać przez tyle opcji, ustawień itp rzeczy, że zapomina się co chciało się zrobić. Co rzuca się w oczy to niekonsekwentny interfejs - brakuje tak jak w systemach komórkowych opcji umieszczonych w jednym miejscu - na WM by coś ustawić np w opcji telefonu trzeba latać po całym systemie.
Poza tym, żeby dojść przykładowo jak ustawić “potwierdzanie dostarczenia wiadomości sms dla wszystkich wiadomości” to trzeba być niezłym geekiem - gdyby nie internet to długo by mi zajęło dojście do tego jak to ustawić.
I teraz na boga jak zwykły user (looser) który nie zna WM ma używać takiego telefonu kiedy wszystko jest takie nieintuicyjne?
Mnóstwo rzeczy już ustawiłem (dzięki internetowi) jednakże z kilkoma nie mogę sobie dać rady, mianowicie:
jak ustawić na WM by podczas rozmowy przychodzącej sygnał był narastający i wibrował? Nie ma takiej opcji:) może albo wibrować albo dzwonić i wibrować. Narastająco już nie;)
Poza tym budzik - nie ma budzika:) Co to za telefon bez budzika? Są alarmy ale budzika niet. Co więcej w alarmach nie mogę ustawić (albo nie wiem gdzie to się ustawia) jaką melodyjką ma dzwonić. Prozaiczna rzecz a nie można tego zrobić albo ja nie wiem jak.
Następna sprawa: galerie aparatu - zapomnijcie o tagach do zdjęć;) na moim zwykłym Sony Ericssonie można było zdjęcia przeglądać z poziomu tych które ostatnio zostały zrobione, z podziałem na datę itp. W WM nie ma takiej opcji:) Są wszystkie zdjęcia jak leci i znajdz sobie teraz człowieku te zdjęcie które przykładowo zrobiłeś w lipcu 2008:)
Minutnik - nie ma minutnika oczywiście równiez:) np gotuję ryż chce sobie ustawić minutnik kiedy go mam wyłaczyć - od 12 lat jak używam telefonu ustawiałem sobie to w telefonie - w 2009 roku na WM 6.1 nie ma jeszcze tej opcji;)
Można by długo opisywać i podawać przykłady - polecam każdemu by pobawił się przez chwilę WM na telefonie - wrażenie jest niezapomniane - jak bardzo można zamotać cały system by z intuicją nie miał nic wspólnego:)
Oczywiście są zewnętrzne aplikacje (płatne i bezpłatne) które można zainstalować - ale na boga - człowiek kupuje telefon to chce żeby był telefonem ze wszystkimi standardowymi opcjami do których jest przyzwyczajony od lat i które są standardem.
Ahhh jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała - wydawało by się, że WM to system biznesowy więc logi powinny być super i piękne tak żeby było sobie można wszystko sprawdzić. Otóż chce sobie sprawdzić ile trwały moje ostatnie połaczenia z poszczególnymi osobami - i co? I nic - nie ma:) Jest tylko czas ostatniego połączenia i czas sumaryczny i to wszystko. Tak było pod koniec lat 90;) O liczniku SMSów oczywiście należy zapomnieć:)
Jeszcze słowo o kontaktach - generalnie cały system kontaktów opiera się na tym znanym z Outlooka. Trochę naiwnie myślałem, że jak np wejdę w jakiś kontakt to będę miał dostęp do historii np połączeń telefonicznych z daną osobą bądź z poziomu kontaktu przejdę do smsów wysłanych przez daną osobę. Byłem naiwny tak myśląc:) Nie jest to w ogóle połączone ze sobą;) Dramat…
Reasumując: ktoś kto chce przesiąść się ze zwykłej komórki na telefon z WM przeżyje dramat. Ja go przeżywam mimo, że znam dość dobrze WM -wole nie myśleć o zwykłych userach którzy nigdy z tym systemem nie mieli do czynienia;)
Windows i zapomniane hasło
Czasami zdarza się nawet najlepszym. Albo trzeba czasami po kimś posprzątać.
Do tej pory używałem ERD Commandera w wersji 2005. Tym razem nie pomógł.
Nie wierzyłem, że szukanie w necie pomoże…, a jednak - drugi wpis po haśle “xp pass crack” przenosi nas do stronki:
http://home.eunet.no/pnordahl/ntpasswd/.
Siermiężność jej wykonania gwarantuje niemalże, że ten soft robił starej daty hardkorowiec, a zatem jest szansa, że bedzie działać.
I rzeczywiście: 3MB obraz iso to wszystko co potrzeba aby rozpruć hasło (zmienić na puste).
Autor twierdzi, że pokonuje Windows NT/2k/XP/Vista. Ja wypróbowałem na dwóch XP Prof SP2 z dyskami SATA.
loopback adapter w windows 7
po upgradzie zniknął mi loopback adapter - a więc maiałem utrudniony dostęp do maszyn wirtualnych. zdziwienie dopadło mnie w momencie, kiedy chciałem go z powrotem dodać - ponieważ zniknął również hardware wizard. wychodząc najwyraźniej z założenia, że wszyscy użytkownicy to głupole i system lepiej wie co dodać a co nie - skróty do tego narzędzia zostały wywalone z interfejsu. drukarki dorosły do tego, aby zostać uznane za równorzędne urządzenia i stworzony została nowa kontrolka - devices and printers… ups. a więc jednak nie dorosły do bycia pełnoprawnymi urządzeniami - bo jak widać są “urządzenia i drukarki” (: wizard jaki jest tam dostępny, jest superinteligentny i wie co user a chce a czego nie chce - mówiąc wprost, nie zainstaluje czegoś, czego nie znajdzie i nie oferuje możliwości wyboru z listy - w szczególności loopback adaptera.
poradzić sobie z tym można prosto: hdwwiz.exe - czyli stary dobry “add hardware wizard”. dalej już chyba każdy sobie poradzi?
minimize to tray – no more
wraz z w7 jeden ficzer zaczyna odchodzić do lamusa – opcja ‘minimize to tray’ przy obecnej organizacji taskbara staje się nie tyle mało potrzebna, co wręcz niewygodna.
to smutne…
już kilqkrotnie pisałem, że wizja emesa na wirtualizację jest nieco dziwna. z jednej strony tworzą produkty wypełniające niemal całe spektrum tego, co się przez wirtualizację rozumie – serverowa (hyper-v), aplikacyjna (App-v), puplitu (RDS), całe VDI (SCVMM), MED-v, desktopowa (vpc, vs) etc itd…
wielkie halo.
a żeby testować w2k8R2 musze zainstalować vmware – bo nie ma produktu desktopoowego obsługującego x64. smutne qui pro quo.
Live Writer
Tyle słyszałem dobrego o tej aplikacji, że nadszedł czas ją przetestować. Aplikacja jest częścią całego pakietu Live i podczas instalacji można wybrać elementy do zainstalowania. Prostota to potęga – enduser oczeqje, że wszystko zrobi się samo, szybko a potem da duże możliwości. i muszę powiedzieć, że Live Writer jest właśnie taką aplikacją – wizard prosi o podanie adresu blogu, potem sam łączy się, sprawdza jaki to system, zasysa pliki css – i włącza edycję WYSYWIG, dostosowaną mniej-więcej wyglądem do bloga na podstawie cssów. Potem wystarczy zrobić wpis, ew. tabelki czy obrazki i nacisnąć ‘publikuj’.
Wpisy są przetrzymywane centralnie – jako treść. Blogów można dodać klika. mogą być w różnych systemach – blogspot, wordpress, live etc. Po przełączeniu się między blogami, można ten sam wpis opublikować w kilq miejscach – najs. Pierwsze wrażenie: świetne narzędzie – dokładnie takie, jakiego się oczeqje.
Jeśli ten wpis się pojawił – to znaczy, że wszystko działa (:
darmowy backup
szukałem jakiegoś softu darmowego do backupowania i znalazłem Cobian Backup 9. program robi niezłe wrażenie - jest darmowy, ma opcję działania jako usługa oraz możliwość podłączenia do zdalnie zainstalowanego klienta - a więc świetnie się sprawdzi również w domenie. obsługuje VSS. do kompresji wykorzystuje zip lub bibliotekę 7z. potrafi zrobić podstawowe typy backupu - full,normal,defferention i incremental.
żeby nie było za różowo - to program do backupu ale nie do odzyskiwania (; daje możliwość zautomatyzowania operacji kopiowania/kompresji plików do wybranej lokalizacji wedle ustalonego kalendarza. opcji odzyskiwania niestety nie ma. zdaje się też, że nie zachowuje uprawnień na plikach - ale dla wielu osób to i tak fajne (i darmowe) rozwiązanie.
w7 - zebrane
kilka luźnych faktów/spostrzeżeń po kilq dniach używania:
- w końcu pojawiała się możliwość zmiany obrazka tapety co określoną ilość czasu. jednak jeśli wybierze się czas 3min - podczas wgrywania obrazka system na chwilę staje [fuj!]. do tego zastosowana jest trywialna funkcja ‘random’ zamiast pseudo-inteligenty shuffle - przez co pomimo, że mam pokazany katalog ok 5oo obrazków ciągle pokazuje te same. powinien zapamiętywać które już były ): wyłączyłem shuffle - teraz są bardziej losowe (;
- w pewnym momencie system zawiesił się - nawet nie siedziałem przy kompie. nie bluescreen - tylko totalna zwiecha, jakiej dawno nie widziałem. po restarcie przestała działać funkcja rozwiązująca nazwy DNS - nslookup działał, ale jeśli wykonało się ping czy cokolwiek innego - nie potrafił rozwiązać. pomogło dopiero usunięcie karty sieciowej i przeskanowanie urządzeń. wykrył, zainstalował, ustawiłem parametry - i zaczęło działać
- pomimo, że mam urządzenie biometryczne do skanowania odcisków, w managerze urządzeń wszystko ładnie działa - nie pojawia się w control panelu w ustawieniach biometrica - logowanie na odcisk póki co odpada. przeinstalowanie sterowników tymi ze strony HP nic nie dało. pauli działa a ma bardzo zbliżony model lapa. trzeba pokombinować.
- quicklaunch został zastąpiony możliwością przypinania programu - na dowolnym uruchomionym programie w taskbarze klika się PGM i jest opcja ‘pin this program’. fajna opcja.
- zmienił się search - nigdy tego windowsowego nie lubiłem, ale teraz to już ciężko się rozeznać - zniknął skrót do searcha - no bo w końcu jest teraz w pasq startu… więc jeśli się chce normalnie wyświetlone wyniki trzeba najpierw odpalić widok katalogu. i tutaj kolejna niespodzianka - nie ma żadnych opcji searcha - advanced search. w zmian tego są skróty pozwalające zdefiniować ograniczenie czasowe i wielkość - trochę niewiele. podczas wyszukiwania pojawiają się opcje umożliwiające wybór przeszukiwanych katalogów. wszystko w innym miejscu - niby dla ułatwienia? oczywiście jest tool do konfiguracji indexowania ale jakieś to wszystko mało oczywiste imho… do tego nigdzie nie znalazłem opcji ’search all’ - tak, żeby znalazł pliki niezindexowane. trzeba używać innego programu [u mnie - freecommander]
- explorer się potrafi wywalić:
Possible Memory Leak. Application (C:\Windows\Explorer.EXE) (PID: 2648) has passed a non-NULL pointer to RPC for an [out] parameter marked [allocate(all_nodes)]. [allocate(all_nodes)] parameters are always reallocated; if the original pointer contained the address of valid memory, that memory will be leaked. The call originated on the interface with UUID ({12345778-1234-abcd-ef00-0123456789ac}), Method number (40). User Action: Contact your application vendor for an updated version of the application.
po zabawie searchem explorer zgłupiał i zajął mi jeden procek [5o% zasobów CPU nonstop]. generalnie przytrafia się takie zachowanie explorera - trzeba zabić i odpalić jeszcze raz. - jedną z niedziałających aplikacji jest Network Monitor 3.x - sterownik netmona jest nieprawidłowy
- w pewnym momencie zniknął sidebar. w task schedulerze pokazuje błąd, że nie może uruchomić [0×8004131F], bo już działa. w eventlogu pusto. w procesach nic nie ma. procmon pokazuje same sukcesy i przy plikach i przy rejestrze - po prostu *niby* działa. tylko, że nie potrafi skomunikować się z moją sesją najwyraźniej bo żaden tool do sidebara kończy się niczym. tak swoją drogą sprawdziłem i wszystkie toole to tak na prawdę c:\program files\windows sidebar\sidebar.exe z odpowiednim przełącznikiem: /showgadgets,/uninstallgadgets,/restoregadgets,/showOnlineGallery,/starttaskman,/unregserver,/regserver,/autorun. odinstalowanie całego ficzera i ponowna instalacja nie zmieniła sytuacji. po zalogowaniu na inne konto okazało się, że faktycznie działa normalnie. przeszukałem katalog użytkownika nie-windowsowym-searchem i okazało się, że jednak jest katalog tej aplikacji. grrrr… usunąłem wpisy w rejestrze - nic. póki co same porażki…
- po upgradzie w7 zostawia w rootcie dwa katalogi: $INPLACE.~TR oraz $WINDOWS.~Q o łącznej wielkości 1,62. są tam pliki profilu, aplikacji - różne dziwne śmieci. usunąłem… i na razie wszystko działa - chociaż jakiś plik był zalockowany przez printspooler. dziwne.
***UPDATE - biometric.
archon podsłał mi tipsa:
“musisz znalezc certyfikowane do w7 stery - jak masz authenteca modul to jest sterownik specjalny do w7. U mnie tez na poczatku dzialalo dopiero jak zassale te stery to poszlo.”
jak powiedział, tak zrobiłem - niesamowite, że są już stery do w7.
dzięks (=
***UPDATE
netdom.exe nie działa:
“The procedure entry point I_NameValidate could not be located in the dynamic link library NETAPI32.dll”
bardzo fajna sprawa