To tak bardziej dla mnie ku pamięci, ale może jeszcze ktoś będzie chciał skorzystać :)
http://blog.us.playstation.com/2008/06/06/how-to-make-your-own-ps3-themes/
To tak bardziej dla mnie ku pamięci, ale może jeszcze ktoś będzie chciał skorzystać :)
http://blog.us.playstation.com/2008/06/06/how-to-make-your-own-ps3-themes/
taki stary link do zerknięcia na przerwie kawowej (:
cytaty dot. komputerów
Coś dla developerów aplikacji webowych. IETester pozwala podejrzeć jak będzie wyglądała strona pod IExplorerem w zależności od wersji. Zaczynając od IE5 a kończąc na IE8beta1.
Jeśli chcecie wiedzieć jakie bugi wykryli użytkownicy Windowsa Visty zerknijcie tam:
Może ktoś z Was będzie chciał sobie przygotować takie ‘cudo’ ;)
http://www.simplehelp.net/2008/06/04/how-to-create-a-custom-windows-vista-installation-dvd/
dla tych co wolą “pisać z palca” zamiast klikać - powstał google shell - czyli goosh, pozwalający korzystać z serwisu w postaci shella (:
tutaj można przeczytać kilka ogólnych informacji.
Może najpierw co to jest kidaro - najkrócej określając “przezroczysta” lub “zintegrowana” wirtualizacja. Kidaro zostało kupione przez Microsoft co w jakiś sposób wskazuje plany rozwoju wirtualizacji desktopowej. Tutaj można obejrzeć screenshoty. Na macówkach aplikacja o takiej funkcjonalności to Parallels Desktop.
Czemu o tym piszę? Od dłuższego czasu zastanawiam się nad strategią emesa - z jednej strony bardzo silny nacisk kładą na wirtualizację (nie dziwota) podając bardzo szczegółowe plany wirtualizacji. Pod wirtualizację podciągają juz wszystko, mocno naginając znaczenie tego słowa - i tak RDP traktowane jest jako wirtualizacja sesji, softgrid v. aplikacji, hyper-v i VS jako v. sprzętowa a VPC jako desktopowa. Ostatnio człowiek z emesa rozbawił mnie do rozpuq umieszczając na slajdzie jeszcze ‘wirtualizację profilu’ jako ‘folder redirection’. Idąc w tym kierunku to wszytko jest wirtualne, bo wszystko ma swoje API lub coś w ten deseń, dając dodatkową powłokę abstrakcji - a więc proponowałbym trochę opanować się z nadużywaniem tego słowa i zawężeniem do jakichś konkretnych technologii … ale jak tu wymyśleć taką definicję? never mind. Co z tym kidaro? No więc w tym całym, misternym, zwirtualizowanym środowisq pominięty został jeden baaaardzo istotny element - wirtualizacja VS/VPC do zastosowania na workstacji.
nazywam to wbrew emesowi ‘desktopową’ zaliczając do tej samej grupy VPC i VS. osobiście uważam, że podział proponowany przez emesa jest co najmniej dziwny - architektura VPC i VS jest podobna tak, jak i ich zastosowanie. Połowa problemu dotyczy właśnie faktu, iż hyper-v na dzień dzisiejszy jest nie-do-zastosowania na workstacji i tak najpewniej długo zostanie.
Oba te produkty zostały zapowiedziane jako zamknięte - wyszły ostatnio co prawda poprawki, w których tak na prawdę podstawową zmianą są zupdateowane v-addons, obsługujące w2k8, ale nic poza tym ma już nie być robione. I tak z jednej strony Microsoft wydaje ostatnie wersje systemów 32bit [exchange2k7 już tylko x64, nowa ISA wkrótce, w2k8 - obecna to ostatnia x32, w7 - ostatnia workstacja x32 itd…], podczas gdy nie zapewnia produktu obsługującego platformę x64 w roli guesta. Oczywiście jest… ups! będzie hyper-v - ale halo, halo! to rozwiązanie serwerowe! Praca z czym takimś na workstacji [testing and labs] będzie co najmniej niewygodna - na laptopie niemożliwa [przynajmniej na dziś dzień, bo nie obsługiwane jest ACPI i przy hibernacji całe hyper-v szlag trafia].
A zapowiedzi brak. Dziura. I tak trafiłem na starego newsa z marca o zakupie kidaro [przeoczyłem go wcześniej]. A więc można sobie pomarzyć, póki emes nie skrystalizuje w oficjalnej wypowiedzi swoich planów.. A marzenia te, to system z wbudowaną wirtualizacją desktopową, przezroczystą, pozwalającą podczas instalacji produktu wybrać, na której instancji systemu produkt ma być zainstalowany. Możliwości takiego podejścia są gigantyczne - ot, choćby w korporacji instalacja mikrosystemu, totalnie okrojonej wersji, w której nie można nic, następnie podrzuca się image (vhd) z systemem i aplikacjami. Dodajmy do tego offline’ową instalację pachy i aplikacji i mamy trywialny w obsłudze i maintenacie system korporacyjny - coś nie halo? wgrywa się nowy plik i wszystko hula. update softu? - offline’owo na serwerze, testy, a potem wystarczy wgrać do klienta. Marzenie administratora.
Tymczasem nawet product manager virtualizacji z emesa na pytanie jak emes ma zamiar rozwiązać problem wirtualizacji desktopowej, był w stanie powiedzieć jedynie ‘mówi się o tym, ale nie wiem nic o produkcie’. No to kiedy możemy się spodziewać podobnych rozwiązań?
Bardzo ciekawa jest również polityka - “dajmy bogatym”. Produkt o nazwie MDOP, dostępny jest wyłącznie w ramach pakiety Software Assurance - a więc mała firma sobie raczej czegoś takiego nie qpi - przyznam się, że mam mętne pojęcie o licencjonowaniu i cenniq, ale zdaje się, że trzeba mieć konkretne zaqpy, żeby taki pakiet sobie dodać [jeśli ktoś zna szczegóły to niech się podzieli - kiedy i za ile można qpić SA]. W ramach MDOP dostępny jest na dziś dzień softgrid a w przyszłości właśnie “Microsoft Enterprise Desktop Virtualization” stworzony na bazie kidaro. Softgrida już nie można qpić jako pudełkowy produkt - oddzielnie, i tak samo będzie z MEDV. Czemu? Czy tylko enterprizowy klient zainteresowany jest takimi rozwiązaniami? My np. jesteśmy stosunkowo mała firmą, ale wszyscy z wirtualizacji korzystają - jest to wręcz podstawowe narzędzie pracy. Nie mając dostępu do produktu desktopowego, nie będzie wyjścia - Microsoft sam zmusi osoby mojego pokroju do przestawienia się na produkty konqrencji - czyli vmware.
Reasumując - z jednej strony mocno wcinają się w rynek, dając darmowego hyper-v, z drugiej wypadają [wręcz wypraszają własnych klientów!] z rynq v.desktopowej. Enterprise ma wszystko “za darmo” [cudzysłów raczej oczywisty], z drugiej nie dają nawet możliwości zaqpu pewnych produktów innym…
Polityka to dziwny zwierz - łatwiej chyba zrozumieć kobiety….
****UPDATE
dowiedziałem się o licencjonowanie SA i nie jest to w sumie takie głupie - niezależnie od wielkości licencji zbiorowej, choćby była na np. 3o-5o systemów, można doqpić SA, płacąc +4o% ceny licencji. Daje to kilka bonusów takich jak darmowy upgrade do kolejnej wersji w ramach trwania licencji, i pakiety typu MDOP. A więc nawet stosunkowo niewielkie firmy powinny móc sobie na to pozwolić.
to nie sa bugi tylko ‘annoyances’ - wqrvy (;
ale faktycznie, z wiekszoscia na liscie nie da sie nie zgodzic
Ty masz swoj NexorLang a na stronie maja swoj :)
wyraznie pisza
Let Microsoft know what bugs you about Windows ;) hehe
oj, cienutko u ciebie z angielskim q:
co innego ‘what bugs you’ a co innego ‘bugs found in …’