w-files city
populacja naszego miasteczka rozrosla sie i zrobilo sie 2% bezrobocie q: aby powstaly nowe miejsca pracy trzeba kliknac tutaj
steal this film II
wpis na pograniczu z 212 ale ze wzgledu na tematyke lepiej chyba pasuje tutaj. steal this film II to produkcja ukazujaca mechnizm piractwa, probuje pokazac czym realnie jest piracenie i jaki to ma/bedzie mialo wplyw na qlture.
ludzie kopuja. kopiowali i beda kopiowac. dawne “cogigo ergo sum” zostalo zmienione na “kopiuje poki zyje, nasze zycie to kopiowanie i jesli sie czegos nie reproduqje - to znaczy, ze sie nie zyje” i jak kolwiek kretynsko moze to nie brzemiec wyrwane z kontextu, jest w tym sporo racji. szkoda tylko, ze produkcja jest toalnie subiektywna - pojedyncze zdania wypowiedziane przez szefa MPAA sa mixowane i przedstawiane wywkowo, raczej w formie zartu. totalnie zbagatelizowana zostala dysqsja czy poprzez totalne, masowe kopiowanie nie niszczy sie biznesu. obecna sytuacja porownywana jest do pojawiania sie druq, i wyrwania slowa pisanego od nielicznej elity, oddania go ludziom, co bylo jednym z katalizatorow rewolucji francuskiej. czy obecny latwy sposob kopiowania rowniez doprowadzi do rewolucji?
o ile z wiekszoscia przedstawionego materialu zgadzam sie, i szczerze polecam obejrzec bo calosc daje do myslenia, o tyle pewne rzeczy sa niepokojaco skarykaturyzowane - np. pojawia sie mala animacja - przychodzi mama z dziewczynka do kolesia, ktory sprzedaje kroliki po $1o. za drogo. przychodza za tydzien a kroliki sie juz rozmnozyly
“soro jest ich tyle, moze opusci pan cene”
“nie. to moje kroliki i beda mialy cene jaka zechce”
kroliki rozmnazaly sie dlej i byly nie do ochronienia. przychodzi mama z dzieckiem, patrzy na zatrzesienie krolikow i stwierdza
“skoro jest ich tyle, chyba nic sie nie stanie jak jednego wezmiemy”
i zabieraja krolika. a wiec ilosc jest usprawiedliwiem kradziezy? skoro ktos ma duzo to mozna go okrasc bo stosunkowo niewiele straci? co to za wytlumaczenie??! owszem - wspaniale, ideologiczne wypowidzi zwiazanych z dystrybucja i artystow, komunistyczne banialuki twierdzace, ze tworczosci nikt nie zatrzyma, ze kopiowanie daje mozliwosc tworzenia i publikacji wszystkim a nie wybrancom - ok. nie zaprzeczam. ale co z ludzmi, ktorzy z tego zyja? jest *twierdzenie*, ze nie da sie powstrzymac kopiowania, wrecz pokazanie, ze jest to naturlane jak oddychania, ale gdzie dysqsja w jaki zatem sposob dac zyc z tego osobom, ktore chcialyby tym wlasnie sie w zyciu zajmowac i miec z tego profity - wlasnie zeby zyc przyzwoicie? czy przyszlosc to skomunalizowana “sztuka” aka portale z radosna tworczoscia muzyczna na publicznych portalach? czy przyszle “gwiazdy” to osoby, ktorych utwory dostana najwiecej gwiazdek - jak obrazki na pizdausie, czy filmiki na youtube? ale jak sie z tego utrzymac?
w sumie… moze i te pytania sa retoryczne - bo fala jest nieunikniona. sam ogladam divixy i slucham mp3, i wiem ze w zyciu nie bylbym w stanie zaplacic za wszystkie utwory, ktorych wysluchalem. ale radio jakos funkcjonuje - placi sie nie za muzyje, tylko za selektora, ktory ja dobiera, a ten placi za muzyke ktora puszcza. filmy z kablowki ogala sie za free - placi sie za usluge tv kablowej a oni rozliczaja sie za filmy. hurt i detal. a jaka bedzie przyszlosc filmow i muzy w postaci cyfrowej? wczesniej czy pozniej ktos nauczy sie, ze wazna jest usluga. zeby byc piratem trzeba troche poczytac, pouczyc sie, poinstalowac - a ludzie sa leniwi. i nie potrafia wybierac. trzeba ludziom dac gotowca i latwy dostep - a beda placic. za selekcje, za prostote. wygral na tym np. itunes i jemu podobni ale nadal jest to ‘lokalne’, caly czas braqje.. czegos. uniwersalizmu, abonamentu? huh. trzeba zaczac sprzedawac abonament na legalne piractwo…
…ja chetnie wyqpie (:
na Symbiana
Bardzo fajne dwie aplikacje:
1. odwracasz komórkę i automatycznie ustawiasz na milczy albo jak dzwoni dajesz sygnał zajętości
2. odczytujesz SMSa trząchając komórką :) hehe
Może ktoś widział takie dla Windows Mobile?
Komputeromania
Zamieszczam link z masa fotek w tematyce kompterowej :)
Część na pewno widzieliście ale zebrane do kupy miło się przegląda.
Dla mnie rządzi laska przed megaekranem i sala pełna Mak-ówek
OT: Val Frejus
miasteczko val frejus znajduje sie niecale 2o km od slawetnych trzech dolin. spedzilismy tam tydzien bawiac sie jak dzieci w sniegu (; kila wybranych reminescencji:
widoczek z najwyzszego miejsca w val frejus
dzien burzy snieznej
cabi po pokazowym zjezdzie wyladowal poobijany 2m od nart (:
snowboard rulez (:
…a teraz w smetnej warszawce meczymy sie w robocie (;
Skyfire
Nowa, wypasiona przeglądarka dla Windowsa Mobile :)
Zapowiada się super, bo drażni mnie to co jest jak narazie.
Zgłosiłem się do programu BETY i mam nadzieję, że szybko dadzą do potestowania u siebie.
nie 2k9, nie 2o1o… kiedy win7?
oficjalna odpowiedz microsoftu to - ’system wymaga ok 3 lat developerki’. 3 lat od 2k7 czy 2k8? liczac optymistycznie od premiery vista w zeszlym roq to jest szansa na okragla liczbe. szczeze watpie.
tu caly wywiad i troche innych rzeczy na ktore warto zerknac
UPDATEbyCabi: niech pracują a my narazie możemy oglądać pierwsze wycieki ;)
kody zrodlowe simcity na licencji GPL
freeciv zna chyba kazdy fan cywilizacji. preqrsorem tego rodzaju symulacji bylo imho simcity. a jego zrodla zostaly opublikowane na licencji GPL pod nazwa ‘micropolis’.
najs (: ciekawe ile gierek na tym powstanie
premiera czy praprapremiera?
27 lutego bedzie premiera w2k8+VS2k8+SQL2k8. z serverem sie wyrobili - juz powinien byc RTM, VS zdaje sie ze tez… ale wydanie SQL2k8 przesunieto znow… na 3Q tego roq. a wiec mamy premiere na pol roq przed pojawieniem sie produktu. niezle. zawsze twierdzilem, ze bazy danych to najbardziej zacofana dziedziny IT ze swoim primo-primitivo jezyczkiem SQL rodem z czasow BASICa.
pamietam pierwsze plotki o WinFS i vista [jeszcze wtedy longhorn client] - mial byc wlasnie oparty o super silnik bazodanowy, nowego SQLa - tak sie wtedy mowilo. i ponoc to opoznienia z SQL spowodowaly lawine opoznien. ile jest w tym prawdy wykopac sie juz chyba nie da, ale WinFS nie ma, a SQL sie opoznia [znow?].
uczylem sie o bazach obiektowych i pomysl wydawal sie genialny.. szkoda, ze skostniale instytucje boja sie inwestowac w rozwoj tej dzidziny…
nasza klasa - najwieksza publiczna baza (:
o tym az huczy - i w gazetach i w tv i necie. a wiec tylko link do how-to na hacking.pl
mRemote
Bardzo fajny programik, integrujący narzędzia RDP i SSH, ale też VNC, Telnet, RAW, Rlogin, ICA i HTTP/S. Niektórzy mówią, że nawet wygodniejszy od Remote Desktops ;). Można np.. tworzyć grupy serwerów… Więcej informacji tutaj. Zabieram się do testowania.
MS Silverlight na walentynki
Jedni za walentynkami nie przepadają inni płodzą w ten dzień dzieci. Krótko mówiąc jak mawia stare polskie przysłowie “Jeden lubi bigos, a drugi córkę organisty” … czy jakoś tak. Tak czy siak, trzeba być zorientowanym chociaż by dla tego, że kartki w kartki onet’owe strach już klikać.
Microsoft za pomocą swojej nowej platformy Silverlight przygotował dla nas (a raczej naszych 14′to letnich sióstr i kuzynek) stronkę do wysyłania walentynek. Agregacja flickr, windows live space, AJAX’a na jednej stronie. Dla mnie ciekawe.
Fikcja inspirowana faktami.
Nie ma Nexora i Cabiego bo się byczą ;)… i niech im idzie na zdowie. Pod ich nieobecność po serii zdjęć na tym blogu, ja zapcham was na moment tekstem. Miłego czytania.
—-
Cholera!Zamknij drzwi …. Nie odbieraj tego … jeszcze nie! Padł w końcu ten dysk w gateway’u. Idę do serwerowni … powiedz, że będziemy odcięci przez godzinę, zobaczę jaka jest sytuacje i zaraz do ciebie wrócę.
- Cześć, nie działa Internet?
- O właśnie, ja też w tej sprawie. Może odbierzesz najpierw telefon?
- Słuchajcie … klient od którego mamy kupę kasy, nie może się dostać do naszej aplikacji ….
- Spokojnie …. Padł główny GW wiecie co to znaczy… nie ma netu, nie przychodzi i nie wychodzi poczta, nie działają VPNy do klientów. Zaraz wyślę do wszystkich w biurze informację, wewnętrznie poczta działa.
- Jaja sobie robisz, mamy ważny międzynarodowy dokument do wysłania, więc może byś się wziął do roboty.
- Jak tylko wyjdziesz z pokoju.
Wyszedł. Ale przyjdą kolejni. Najchętniej bym się zamknął w takiej sytuacji, ale by mnie po tym zlinczowali. Dobrze że Karol odpiera ataki w naszym pokoju. Chociaż telefon wyłączę. Co ja mam im powiedzieć, że trzy miesiące piszemy pisma o wymianę dysku, że rok próbujemy wyjaśnić, że potrzeba wymienić ten cały cholerny serwer. Że był kupowany jak firma zatrudniała dwadzieścia osób, a teraz staruszek obsługuje dwieście. Może trafi do nich, że w czasie jego pracy już sobie dwa razy wymienili samochody, a 15 000 zł na filar pracy całej firmy kurwa kasy szkoda.Cholera USB 1.0 … i brak IDE w tym gracie. Klon mi zajmie z osiem godzin, a to znaczy lincz. Zachowuje się jak jakiś niewolnik…. strach …. Moment, momnet …
- Karol, zobacz szybko, czy w tym prywatnym kompie córki prezesa, który przyniósł do odwirusowania jest USB 2.0 na PCI. Jest? Wykręć ją proszę szybko, weź też swój dysk i biegnij do mnie. Będzie wściekły jak się dowie, że zamierzam przerzucić całą firmę na jego dysk z empetrójkami. Żeby cholera z własnej kieszeni ratować cały ten burdel. OK.. Dysk SCSI przerzucamy na IDE, cholera przecież tu nie ma IDE!….
- Zadzwoń do Tomka, niech kupi w Geancie jakąś kartę IDE, tylko niech weźmie fakturę na firmę, nie zamierzam grosza już do tego dokładać. Idzie klonowanie. Zmniejszyliśmy wielkość dysku, bo wtedy kopiuje po plikach a nie sektorach, trick przydatny w wirtualizacji starych trupów za pomocą P2V. Tylko cholera kopiuje wolniej! Gaz, gaz! Karol wleciał zdyszany - IDE będzie za pół godziny.
- Myślisz, że to w ogóle ruszy ?
- A masz lepszy pomysł? Musimy spróbować i tyle. Wychyliliśmy się z pokoju, watahy żądnych krwi programistów, sprzedawców i asystentów chaotycznie przemieszczają się między swoimi wyspami a automatem z kawą. Znowu im się coś popsuło. - gadają do siebie. Przez nich nie możemy przecież pracować - dodają bardziej złośliwi. Mają pretekst. Co z tego, że wszystko mogą zrobić off-line . Przygotować, sprawdzić, zapisać na potem i zbiorczo wszystko wysłać po opanowaniu awarii. To nie ważne, upajają się tym, że ktoś nie dopilnował, by oni mogli być zawsze on-line. Ktoś dał ciała i tym razem nie są to oni, ale jak tylko go zobaczą nie omieszkają się spytać co się stało. Mało tego, będą pytali przez miesiąc. “Co to tam się u was wydarzyło niedawno, słyszałem że Magda nie mogła wysłać wyceny a Robert stracił przyjaciela z randki.pl, mam nadzieje, że już to naprawiliście” I jak tu zachować spokój? Tłumaczyć? Szkoda czasu. Giń poczwaro! Półtorej godziny klonowania. Teraz zmiana boot.ini … zaraz, zaraz jak to było … kontrolery od jedynki… dyski od zera … czy odwrotnie …. KAROL!! … Poszło. Pozostało tylko sprawdzić czy wszystkie usługi wstały. Powywalać ręcznie setki kolejek ze spamem, bo zablokują ważne mejle (o ile w ogóle są tej firmie takie) zobaczyć czy zjechany dysk po muzie z kontrolerem z Geant’a w ogóle się wyrabia i podnieść wszystkie tunele, które nie wiedzieć czemu same się nie podniosły. Potem zamiast słów “super jesteście” czy po prostu “dzięki” zbierać baty od każdego z osobna. Gdzie nasza wina? Chyba tylko w tym, że nie zaczęliśmy pół roku temu strajkować, by zakupić nowy serwer. Ale to był by ewenement na skalę globu, strajk nie dla kasy a dla dobra firmy.
Minęły dwa miesiące. Nadal walczymy o sprzęt, nadal główny serwer stoi na prowizorce a w kuluarach słychać już o tym, że kończy się leasing na samochody zarządu i pora kupić nowe. Obecne do niczego się już nie nadają, przecież mają już trzy lata.
LOL - blog roq
ktos zglosil w-files to konqrsu blog roq (; hehehe pisze ‘ktos’, bo automat raczej nie bylby w stanie go sklasyfikowac. a skoro juz jest zgloszony to niech sobie wisi (:
kliknij jesli masz ochote zaglosowac
MacWorld :)
daro pobudził moją ciekawość w kierunku Apple :)
- Time Capsule czyli sliczny NAS do domu:
USB, LAN, switch, 802.11n, 0.5 albo 1TB

Więcej fotek tutaj
- MacBook Air - co tu pisac :) wystarczy spojrzeć i starczy ;)


Narazie tylko PreOrder.
Źródło fotek engadget.com




o to cos dla mnie :)
mam na koncie juz na koncie 3 laptopy po reinstalacji z visty
w tym 2 bez oficjalnego supportu XPka :) ale dalo rade LOL
Popyt rodzi podaż…
Mistrz!