oczywiscie na linuxie. 
rozmiary 19×19x36 mm. O_o szok.
[link w topicu]
oczywiscie na linuxie. 
rozmiary 19×19x36 mm. O_o szok.
[link w topicu]
bardzo ciekawy projekt, ktory ma na celu zebranie wszystkich dostepnych driverow do windows xp. paczki pomoga zrobic ultimate unattended installation (;
na os news pojawil sie bardzo fajny art Why I Am Indifferent About Vista. autor opisuje cechy visty, ale oprocz tego stwierdza kilka rzeczy, z ktorymi sie bardzo zgadzam.
podpisuje sie pod tym (:
na osnews pojawil sie bardzo fajny art podsumowujacy wielkie halo wokol temat visty, reasumuje nowosci, ktore sie pojawia.
autor wyciaga tez wnioski, z ktorymi sie zgadzam, dotyczace - czemu win wygrywa z konqrencja oraz podsumowuje cos, co rowniez juz kilqkrotnie pisalem - fajnie, ale czemu ms nie pisze nowego systemu? *zupelnie* nowego.
o simplicity [chyba tak sie nazywal] cos tak sie podnioslo i zdechlo. pewnie przyjdzie poczkac lata, zanim dowiemy sie, czy projekt wogole zyje. pewnie beda probowali zachowac kompatybilnosc z windosem i projket ugrzeznie w gownie.
na binq pojawily sie statsy dotyczace uzywania systemow IM. wg nich najwieksza populatnosc ma MSN.
zstanawiam sie czy wogole uwzgledniane byly systemy multiIM typu miranda czy systemy jabberowe. domyslam sie, ze to i tak jakis tam niewielki procent na swiecie, ale jak to jest mierzone? w polsce, jestem gotow sie zalozyc, GG ma ok. 7o% rynq. msn’a nie uzywa praktycznie nikt z osob, ktore znam. albo GG albo system jabberowy typu tlen czy wpkontakt albo czysy jabber. ci bardziej ‘wtajemniczeni’ uzywaja multikomunikatorow typu miranda czy polski konnekt.
bardzo bym chcial zobaczyc statystyki polski wraz z krotkim opisem JAK byly mierzone.
jak trafiam na arty o uprawnieniach pod linuxem, w dominujacym ext2/ext3, to pusty smiech mnie ogarnia.
ext3 ma sie tak NTFS jak, nie przymierzajac fat32. no moze w skali od o-1oo, bylo by to mniej wiecej:
o - FAT16
1o - FAT32
2o - ext2
25 - ext3
9o - NTFS
brak dziedziczenia, ograniczone, prymitywne uprawnienia oparte o maske rwx, mozliwosc nadania uprawnien tylko ja/grupa/wszyscy …. co za smutek. wymieniajac same cechy NTFS bez opisu nie dalo by sie ich opisac w tak krotkim arcie q:
tu natomiast mozna znalesc porownanie… wydajnosciowe filesystemow.
w epoce kontrolerow i dyskow z transferami po kilkadziesiat MBps, linuxowcy bawia sie w mierzenie opoznien rzedu nanosekund zamiast sqpic sie na mozliwosciach. jak komus zalezy na wydajnosci czy mozliwosciach to inwestuje w rozwiazania SAN albo NAS. jesli chodzi o serwer plikow? w zyciu nie zdecydowalbym sie zrobic tego na linuxie. nie znam mozliwosci raiserfs, ifs czy xfs [moze ktos ma linka do jakiegos streszczenia?] ale nawet jak sa sie je porownac z NTFSem to co dalej? samba? i wutentykacja w domenie?
fuj.
w poszukiwaniu najlepszego file managera zapedzilem sie po directory opusa. ostatnio rozgorzala dysqsja na temat FF i O i podstawowym moim zarzutem do FF sa slabe defaulty i nadmiar rozszezen, co poduje dlugi czas wymagany do skonfigurowania wygodnego srodowiska pracy.
ale rekordzista w obu tych cechach jest direcotry opus. file manager o niespotykanych mozliwosciach. niespotykanych i z baaaardzo rozbudowanymi mozliwosciami konfiguracji widokow i paneli. mozna dokonac sobie rejestracji darmowej licencji na chyba 6o dni z czego jeszcze korzystam, ale pomimo tak dlugiego czasu uzytkownia, nie jestem w stanie okielznac tego programu. wydaje sie na prawde dobry i ma gigantyczny potencjal, ale zeby go wykoryztac, trzebaby chyba zrobic jakis qrs obslugi albo przeczytac gruba ksiazke. defaultowo instaluje sie w tak odmiennej formie niz znane totalcmd, ze po prostu furii mozna dostac zanim znajdzie sie jakies cechy. a konfigurowalne tu jest wszystko [FF ze wszystkimi dodatkami moze by sie zblizyl do ilosci mozliwosci konfiguracji].
polecam instalacje celem przejrzenia - na prawde fajna zabawka. szkoda, ze tak wymagajaca, bo jednak znow - przyzwyczajenia + brak czasu spowoduja, ze po prostu po wygasnieciu darmowego czasu odinstaluje i juz pewnie nie wroce do tego programu. przerosl mnie nie dajac sie dostosowac do moich wymagan, co w tym przypadku oznacza ‘zblizyc sie obsluga do totalcmd’.
tu znow mozna by dysqtowac czy potrzebny jest program, ktory by dzialal podobnie. DO jest po prostu inny. imho moglby zachowac cala funkcjonalnosc, dajac wszytko skonfigurowac osobom, ktore chca sie bawic, ale tuz po zainstalowaniu powinien dzialac jak cos znanego, dajac szanse na grzebanie pozniej - odkrywajac swoje cechy powoli. pierwsze 2-3 h pracy z DO to jest ujezdzanie dzikiej bestii.
nie wiem czemu mi to wczesniej nie dzialalo. ale juz dziala.
http://www.opera.com/support/search/supsearch.dml?index=430
smieszne. za kazdym razem, kiedy usmierce jajca, okazuje sie, ze wcale tak nie jest. przypadkiem trafilem na strone http://jajc.jrudevels.org/ gdzie przeniosla sie strona domowa.
jest tez nowa wersja.. co wiecej jej data jest 18.11.2oo5 a wiec kawalek czasu temu. dziwny sposob przenoszenia strony.
no ale cala otoczka dookola projektu jest dosc dziwna. nie omieszkalem zainstalowac nighbuilda i zobaczymy - jesli nie bedzie sie zawieszal, to pelny sukces.
wit - szybciutko zgas swieczke (;
poniewaz O9b ma pewne mankamenty, zainstalowalem oslawionego FF zeby miec jakas alternatywe pod reka. mozliwosci sa na prawde duze poprzez rozszezenia ale… ale i tak poki co O uwazam, za przegladarke lepsza. szkoda ze nie ma O z mozliwosciami FF.
FF - zalety
Opera - reasumujac
na prawde mam nadzieje, ze poprawia bugi w O bo FF mi do gustu nie przypadl ): kiedy ta cholerna 9 wyjdzie…
zawsze bylem pewien, ze windowsy posluguja sie czasem GMT, systemowo poslugujac sie tym samym zegarem, i wyliczajac tylko przesuniecie wg strefy czasowej. inaczej system z ustwieniem w jednym panstwie nie moglby sie zalogowac do kontrolera w innej strefie czasowej, ze wzgledu na roznice czasu [kerberos pozwala na max 5min roznicy].
ale z ostatniego doswiadczdnia wyglada, jak by tak wlasnie bylo [?!]. postawilem serwer ze strefa ‘warszawa GMT+1′, i workstacje ‘pacyfic time GMT-8′ i co chwila byly z nimi problemy, nie mozna bylo sie zalogwac etc. zrobienie ‘net time /set /y’ zminial na chwile na nich na ta sama h co na serwerze, nastepnie przesuwal o 8h po jakim czasie i znow nie dzialalo.
to bez sensu. cale srodowisko bylo na maszynach virtualnych, ale nie wiem czy to ma jakies znacznie.
na specjalna prosbe czytelnika, umieszczam memorial z walki z svchostem
przygladanie sie wojnom platformowym to ciekawe zajecie.
microsoft ciagle ataqje open source twierdzac, ze to niszczy rynek.sam microsoft ma problemy wewnetrzne, o czym mozna dowiedziec sie z wielu zrodel. co jakis czas pojawiaja sie newsy o stracie czesci rynq na koryms z frontow. tak swoja droga podobno zatwierdzono standard dokumentu. wiec nie za bardzo qmam o co tu chodzi. tymczasem novell ma swoja szanse - byc moze wstrzelil sie w odpowiedni moment. podczas gdy vista sie opoznia, mozna przeczytac informacje o nowej wersji platformy srodowiska pracy oraz Xen - konqrenta VitrtualPC. czy do tej pory niezdobyta przez linuxa czesc rynq - enterprize - zostanie podbita, po raz klejny podcinajac nogi giganta?
no wlasnie. pod systemy *xowe jest sporo narzedzi pozwalajacych debugowac problemy zwiazane z niepoprawnym dzialaniem aplikacji. co prawda temat artu troche nie przystaje do realnego poziomu usera jaki musi prezentowac, zeby sobie poradzic. tak czy inaczej sposoby sa.
na windzie? zapatrzylem sie w caly przybornik sysinternals i co? i nic. nadal nie potrafie odpowiedziec co robi aplikacja, ktora zwisa na minute czy dwie, nie wykazujac dokladnie zadnej aktywnosci. ani na dysq, ani w rejestrze, ani w sieci. po prostu sobie wisi i hgw co robi. a czemu jakas aplikacja sie wywala? mam np. jajca, ktory ma jakis blad w bibliotece do wyswietlania rostra. w pewnym momencie zaczyna zabierac 1oo% procka i nie wyswietla sie. probowalem w jakis tajemniczy sposob podejrzec co sie wtedy dzieje. przeklikalem wszystkie opcje process explorera. nawet doinstalowalem pliki sygnatur, zeby rozpoznawac co siedzi w pamieci. i nic mi to wszystko nie dalo.
jestem tak samo glupi, jak wczesniej.
pytanie: jak zdebugowac windowsowa aplikacje?
I-Interface Pack yeWindows XP family yesiZulu ihlinzeka i-User Interface yesiZulu kwisamba esikhulu se Windows XP User Interface. Le Interface Pack yesiZulu izodinga ukuqinisekiswa kwe-Microsoft Windows yakho ngenkathi yokufakelwa. uQinisekiso lukunikeza iqholo lokuthi usebenzisa ikhophi ye-Windows yangoqobo futhi egunyazwe ngokugcwele. Siza uvakashele u-Genuine Microsoft Software ukuze ufunde kabanzi ngezinzuzo zokusebenzisa isofthiwe ye-Windows yangoqobo.
No dobra, ale po co ?!
aaaa i na zdjęciu nei ma typowego kilogramowego zasilacza ;)
no zasilacza nie ma. 3,3V moznaby teoretycznie z baterii uzyskac, ale nie wiem jak jest z wydajnoscia, bo sie na pierwszej warstwie nie znam, i nie wiem ile to jest 25o mA - czy bateria tyle daje rade?
a po co? no napisane - webserver. zastosowanie moze byc roznorakie. mozesz sobie np. zainstalowac w lodowce, albo jak jestes rewolucjonista i publiqjesz zakazane tresci (; taka pchle wszedzie schowasz.
mysle, ze to jest propozycja sprzedarzy ‘komponentu’ do dalszego wykorzystania bardziej, niz ostatecznego produktu.
ciekawe kiedy w komoorkach beda wbudowane serwery www. robisz fotke i od razu publikacja na www q:
w lodowce jest akurat tyle wolnych przestrzeni, ze moglbym swojego servera tam wcisnąć, a co do ukrytych tresci, to to i tak musi wisiec na kablu …. z Wifi i z atomowa baterią, to by było juz cos … pozatym web server na RAMie … i bateriii ….
>ciekawe kiedy w komoorkach beda
>wbudowane serwery www. robisz
>fotke i od razu publikacja na www
juz są w aparatach
straszny z ciebie malkontent. ciekostki maja nazwe, taka jako maja, poniewasz sa ciekawostkami.
skoro powstalo - na pewno komus bylo do czegos potrzebne, wedle znanej zasady ‘potrzeba matka wynalazkow’.
nikt ci nie kaze przeciez qpowac q:
strrrrasznie sie czepiasz. spowazniales potwornie. takie piekne slonce - przymroz oczy. przez przymrozone, swiat wyglada mniej serio (;
bo to jest bez sensu … wyszli by sie chlopaki lepiej poopalac na te twoje słonce, niz robic dwu centymetrowe web serwery …. szkoda czasu moim zdaniem. w edukacji ciętej riposty miałem dobrego nauczyciela ;) i jakis sie taki wredny zrobiłem hehe ale powazny …. NIGDY!
niech chyba leipej robia te mikro www serwery, tych co sie tylko opalaja i tak od zajebania jest…
choc to zwykle ja narzekam